Reklama

Bój o plac zabaw przy Tuwima, czyli bałagan w magistracie

Sąd Okręgowy w Przemyślu zwrócił się do władz miasta z wnioskiem o nabycie bez ogłaszania przetargu terenu po byłym ogródku jordanowskim przy ulicy Tuwima, gdzie chciałby wybudować budynek administracyjno-biurowy. Tyle, że dwa lata wcześniej te obiecały stworzyć w tamtym miejscu... plac zabaw!

Jakież było zdziwienie przewodniczącej Zarządu Osiedla nr 16 „Mickiewicza” Janiny Ścibiwołk, kiedy podczas ostatniej sesji Rady Miasta Przemyśla okazało się, że jednym z głosowanych projektów uchwał było zbycie w drodze bezprzetargowej miejskiej działki przy ulicy Tuwima. W uzasadnieniu projektu można było przeczytać m.in., że z wnioskiem o jej nabycie wystąpił Sąd Okręgowy w Przemyślu, który zamierza w tym miejscu wybudować „(...) obiekt użyteczności publicznej – budynek administracyjno-biurowy wymiaru sprawiedliwości wraz z obiektami i urządzeniami towarzyszącymi (...)”. Wnioskodawca wyjaśnił, że istniejąca baza lokalowa sądu jest niewystarczająca dla zachowania żądanej sprawności działania. – Przecież walczyłam od lat o to, aby w tamtym miejscu powstał plac zabaw. Kompletnie nie rozumiem tej decyzji – stwierdziła krótko przewodnicząca J. Ścibiwołk[paywall].

Sprawą zajęła się przewodnicząca Zarządu Osiedla nr 16 „Mickiewicza” Janina Ścibiwołk. – Na tym popularnym ogródku jordanowskim wychowywały się dzieci moje i dzieci dziesiątek oraz innych moich znajomych. Był kiedyś piękny i zadbany plac zabaw. Nikt tego nie konserwował, więc urządzenia stały się niebezpieczne i zostały usunięte – wspomina. – Monituję w tej sprawie już od kilku lat. Dwa lata temu stworzyliśmy nawet projekt pod nazwą „Ogród integracyjny Tuwima” w ramach budżetu obywatelskiego (koszt: 38 tys. zł). Niestety, przegrał rywalizację z innymi – dodała.

Dwa razy tak!

Jak wspomniała przewodnicząca, starania o odtworzenie placu zabaw czyniono znacznie wcześniej. Doszło do kuriozalnej sytuacji, że władze miasta – zanim stworzyły projekt sprzedaży terenu przemyskiemu sądowi – dwukrotnie obiecywały już plac zabaw! W połowie września 2012 r. padła propozycja stworzenia tam skweru z kilkoma urządzeniami zabawowymi, np.: kiwakiem, ważką, huśtawką wahadłową i ławkami. Na początku października 2013 r. Wydział Gospodarki Komunalnej, Ochrony Środowiska i Gospodarki Odpadami pozytywnie zaopiniował powstanie społecznego placu zabaw, który byłby dostępny dla wszystkich mieszkańców miasta. Pozytywnie o pomyśle wyraziła się Podkarpacki Wojewódzki Konserwator Zabytków w Przemyślu Grażyna Stojak.

Reklama

Wilk syty i owca cała?

Najwyraźniej w przemyskim magistracie jest bałagan w dokumentach. Innego wniosku nie można wysnuć, kiedy słyszy się, że najpierw teren obiecuje się jednemu podmiotowi, by potem diametralnie zmienić zdanie, bo zapomniało się o wcześniejszych zobowiązaniach. Instytucji samorządowej to nie przystoi.
– Decyzją rady działka przy ulicy Tuwima zostanie sprzedana w trybie bezprzetargowym na rzecz Skarbu Państwa. Rzeczywiście, mieszkańcy dzielnicy, a w ich imieniu zarząd osiedla, czynili starania o wybudowanie w tym miejscu placu zabaw. Jednak w trakcie szczegółowej analizy dokumentów okazało się, że w 2006 roku na ten teren została wydana przez prezydenta miasta – na wniosek prezesa sądu okręgowego – decyzja o ustaleniu lokalizacji inwestycji celu publicznego, zakładająca budowę budynku administracyjno-biurowego, a więc rozbudowę siedziby Sądu Rejonowego w Przemyślu. Po zapytaniu z naszej strony, czy ten zamiar inwestycji jest podtrzymywany, otrzymaliśmy pozytywną odpowiedź, dlatego budowa placu zabaw nie mogła zostać zrealizowana. Nie znaczy to, że możliwości utworzenia placu dla dzieci w tej dzielnicy nie istnieją. Może powstać na bezpośrednio sąsiadującej działce, graniczącej z przeznaczoną do sprzedaży nieruchomością. Oczywiście budowa będzie możliwa dopiero po zabezpieczeniu pieniędzy na ten cel – wyjaśnił rzecznik przemyskiego magistratu Witold Wołczyk.
– Słyszałam o tym pomyśle i jestem zadowolona. Można powiedzieć, że wilk będzie syty i owca cała. Jeśli rzeczywiście uda się tam stworzyć nawet miniplac zabaw, podziękuję zarówno władzom miasta, jak i naszym radnym – podsumowała J. Ścibiwołk.

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Ktos - niezalogowany 2015-11-11 11:30:24

    Zniszczyli jedyne miejsce zabaw z mojego dziecinstwa, ludzie wychodza tam z psami a pijaki maja gdzie w spokoju wypic kubusia!  Zrobili marny plac zabaw przy szkole, wszedzie jest bez przerwy slonce zero zieleni!  Wystarczylo by dwie hustawki,  karuzela,  zjezdzalnia i piaskownica a dzieci z tych obrzydliwych brudnych podworwek mogly bawic sie tak jak za dwanych czasow.  Pamietam wszedzie rozlozone koce, zabawy lalkami itd.  Teraz co drugie dziecko jest grube jak beka, siedzi przy komputerze i je hipsy powod?  Nie ma miejsca do zabawy!  

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Piter - niezalogowany 2015-11-11 11:46:58

    A to nie można wykorzystać potężnego budynku przy Dworskiego 26? Oni tak srają kasą, że chcą nowy budynek? Ale im się powodzi....

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    prorok - niezalogowany 2015-11-11 21:09:11

    A czy szanowny czytelnik myśli, że sędziów Sądu Okręgowego obchodzą jakieś tam dzieci zasiedlające slumsy przy ul.Dworskiego i Mickiewicza? Ci państwo to jest inna kasta, która nawet butów sobie nie brudzi na powykręcanych chodnikach ww. ulic i dociera do i z pracy w swoich klimatyzowanych salonowych pojazdach z domków jednorodzinnych Lipowicy, Prałkowiec czy też Ostrowa. Jak trzeba będzie to postawią tam sobie szopę na grabie dla sądowego ciecia, a na plac zabaw dla potomstwa tych, których jednym swoim podpisem wysyłają na lata za kraty zgody nie dadzą.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama