Reklama

Boso uciekały z pożaru. Straciły wszystko. Rodzina potrzebuje pomocy! [ZDJĘCIA]

29 października w Średniej spłonął dom 54-letniej Lidii Sitnik. Obecnie nie nadaje się do zamieszkania. Rodzina dzięki finansowemu wsparciu najbliższych wynajmuje tymczasowe lokum. Pożar strawił też cały dobytek. Pani Lidia wraz z niepełnosprawną córką i wnuczkami zostały z niczym.


fot.zbiory rodzinne
14-letnie bliźniaczki Amelka i Julka dziękują za każdą formę wsparcia.



Chcesz pomóc?

Wejdź na www.zrzutka.pl/f7vbhh


 

W domu mieszkały 4 kobiety. 14-letnimi bliźniaczkami Julią i Amelią babcia opiekuje się od pierwszych dni ich życia. Jest ich opiekunem prawnym i rodziną zastępczą. Zajmuje się także swoją najmłodszą córką. 29-letnia Zuzanna jest osobą niepełnosprawną i wymaga stałej pomocy w codziennym egzystowaniu.

– Dom od zawsze był na utrzymaniu mamy, z własnych funduszy go remontowała, wymieniała stolarkę okienną i drzwiową. Tydzień przed tragedią wymieniła instalację wodną i grzewczą, wykopała studnię głębinową i kupiła nowy piec na ekogroszek. Remont pochłonął całe jej oszczędności. Nie ma nic – mówi Agata Sitnik, córka pani Lidii.

Reklama

Uciekały z płomieni

– Straż pożarna wydała zaświadczenie, że dom w tej chwili nie nadaje się do zamieszkania. Z zewnątrz nie widać ogromu strat, ale wewnątrz ogień strawił wszystko. Wymaga gruntownego remontu, ale my tego nie chcemy. Dom jest bardzo duży i nie jest własnością mamy, więc za pieniądze potrzebne na remont chcielibyśmy wszyscy znaleźć dla nich coś małego w innym miejscu – mówi Eliza Szmyd, również córka pani Lidii.

– Pożar wybuchł koło godziny 15, gdy dziewczynki miały zdalne lekcje. Gdy mama zauważyła ogień, paliły się już drewniane schody i obudowana boazerią klatka prowadząca do pokoju dziewczyn. Mama krzyczała, żeby uciekały, więc one jak siedziały, tak pobiegły: w bluzkach na ramiączkach, boso przez te płomienie. Nic nie zdołały zabrać. Pobiegły do stawu i wiadrami nosiły wodę aż do przyjazdu straży pożarnej. Przeżyły szok i koszmar. To będzie trauma na całe życie, nie chcą wracać do tego domu, ja również nie mogę się do tego zmusić. Mój mąż jeździ – opowiada pani Eliza.

Reklama

We wtorek policja potwierdziła pogłoski. Dom, w którym przebywała jego rodzina, podpalił były mąż pani Lidii. Mężczyzna zajmował osobne lokum w budynku. Podłożył ogień na klatce schodowej. – Sprawca usłyszał zarzuty. Na wniosek prokuratury Sąd Rejonowy w Przemyślu zastosował wobec mężczyzny środek zapobiegawczy w postaci 3-miesięcznego aresztu – informuje p.o. oficer prasowy st. asp. Małgorzata Czechowska. 

Każdy może pomóc

Pomoc rodzinie zaoferowali już wójt gminy i sołtyska. – Jesteśmy w stałym kontakcie z panią Lidią i będziemy się starać pomóc na miarę jej potrzeb. Byliśmy na miejscu, Gminny Ośrodek Pomocy Społecznej rozeznał sprawę i będziemy działać. Gmina nie posiada w zasobach mieszkań, w których od ręki można kogoś ulokować, ale wiedzieliśmy o pustych i podpowiedzieliśmy, więc mają już tymczasowe lokum. Tę rodzinę spotkała wielka krzywda, ich sytuacja jest naprawdę trudna – mówi wójt Wacław Pawłowski.

Reklama

Kierowniczka GOPS-u Anna Żak poinformowała, że rodzina w sobotę dostała część niezbędnych rzeczy od przemyskiego Powiatowego Centrum Pomocy Rodzinie, zaś GOPS wsparł ją pierwszą dotacją celową, w przyszłości rodzina może liczyć na kolejne.

Potrzeby są wielkie

Julia i Amelia są uczennicami Publicznej Szkoły Podstawowej im. 11. Karpackiej Dywizji Piechoty w Krzywczy. W pomoc zaangażowała się więc i szkolna społeczność. – To moje uczennice, więc czuję się za nie odpowiedzialna. To bardzo sympatyczne i dobrze wychowane dziewczyny. Są uważne, staranne, odpowiedzialne, warto im pomóc i przywrócić wiarę w lepsze jutro. Uczyłam dziewczyny, że zawsze trzeba dawać z siebie, świat wzbogacać, bo dzięki temu jesteśmy ludźmi! Więc teraz, w tej dramatycznej sytuacji, musimy wszyscy to udowodnić. Apeluję do ludzi dobrej woli o pomoc – przekonuje wychowawczyni Bernadeta Kaszycka.

Reklama

Nauczycielka jest też jedną z opiekunek szkolnego klubu wolontariatu, który ruszył z akcją o nazwie „Pomoc rodzinie po pożarze”. Za pierwszy zebrany tysiąc nauczycielka zabrała bliźniaczki na zakupy. Kupiły rzeczy pierwszej potrzeby: bieliznę, ubrania, przybory kosmetyczne. Teraz trwa kolejna „zbiórka do kapelusza”.

– Mamy już 2 tysiące i zbieramy dalej, by dziewczynom kupić laptopy do nauki. Wysłałam pisma do Banku Spółdzielczego w Krzywczy, także do zarządu sklepu Piotruś Pan, który nas wielokrotnie wspierał. Działamy na gorąco, co przychodzi do głowy, to robimy. Chcemy zaangażować uczniów i ich rodziców. Podziwiam panią Lidię za starania włożone w wychowanie wnuczek, robi to dobrze. Teraz ta rodzina musi uporządkować życie od nowa. Muszą czuć, że nie są sami – podkreśla B. Kaszycka.

Szkoła w Krzywczy prowadzi zbiórkę przedmiotów codziennego użytku. Można przynieść pościel, ręczniki, chemię gospodarczą, koce, poduszki, kołdry, a także odzież i przybory szkolne. Ze względu na sytuację epidemiologiczną najlepiej nowe. Dary można dostarczyć do szkoły w g. 8 – 15.

Reklama

Każda złotówka ma znaczenie

– Cieszy mnie wsparcie szkoły, chodziłam do niej ja i moje rodzeństwo, znają nas tam wszyscy. W domu było nas siedmioro. Mam wychowywała nas sama, od podstaw wszystko musiała tworzyć. Dziś nadal sama zajmuje się wnuczkami i naszą chorą siostrą. Przez to nie pracuje, dorabia sobie, choćby sprzedając ludziom grzyby. Przez tę tragedię jest nerwowo wykończona, dlatego mówię w jej imieniu. Ale też muszę podkreślić, że jest wzruszona, cieszy się, że ludzie pomagają i nie jest sama. Chciałabym, aby cała czwórka miała nowy dach nad głową i wierzę, że damy radę wspólnymi siłami, jest wielu ludzi dobrej woli – mówi E. Szmyd.

Zbiórka na nowy dom dopiero ruszyła, więc w dniu przygotowywania tego tekstu na koncie jest zaledwie kilkaset złotych. Cel to 300 tys. zł.

Reklama

Chcesz pomóc?

Wejdź na www.zrzutka.pl/f7vbhh


 




AN
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    fidelf - niezalogowany 2020-10-26 09:23:37

    ...brawo...

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    cyk cyk - niezalogowany 2020-10-26 21:15:15

    rozgoscili sie ukraincy na dobre w polsce jezdza po pijaku awanturuja sie wszczynaja burdy polak na ukrainie by mial powazny problem a ukraincy czuja sie jak u siebie w domu

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości