16 grudnia br. odbyła się w Przemyślu najważniejsza dla każdego samorządu lokalnego sesja budżetowa. Przemyscy radni – oprócz kilku głosów, będącymi głosami wołających na pustyni – nie mieli ochoty debatować nad zapisami projektu uchwały i stosunkiem głosów 16:7 przegłosowali go.
Bilans „zysków i strat”, czyli dochodów i wydatków w 2025 r. ma się równać zeru. To oznacza, że twórcy przemyskiego budżetu na przyszły rok nie przewidują tzw. dziury budżetowej. Łączna kwota dochodów i wydatków to 658 mln 332 tys. 631 zł. To budżet zrównoważony. W wydatkach określona została wysokość wydatków majątkowych, czyli inwestycyjnych w wysokości 79 mln 128 tys. 867 zł. Planowane rozchody (rozchody publiczne, czyli budżetowe, odzwierciedlają przede wszystkim przeprowadzone przez samorząd lokalny tzw. operacje zwrotne: spłaty zaciągniętych kredytów, pożyczek, wyemitowanych papierów wartościowych – przyp. aut.) ustalone zostały na kwotę 18 mln 251 tys. 300 zł (m.in. spłaty otrzymanych krajowych pożyczek i kredytów to 10 mln 283 tys. zł). Jeśli w 2025 r. pojawiłby się jednak deficyt, prezydent miasta otrzymał limit, do jakiego może zaciągać ewentualne kredyty czy pożyczki. To kwota 54 mln zł. Określony został także limit zobowiązań z tytułu zaciąganych pożyczek i kredytów na spłatę wcześniej zaciągniętych zobowiązań. To z kolei kwota 8 mln 308 tys. 24 zł.
W opisie zadań inwestycyjnych trudno doszukać się większych przedsięwzięć, w których szczególną rolę odegrałyby środki własne, wypracowane przez samorząd. Owszem, kontynuacja budowy kompleksu basenów przy ul. Sanockiej takową inwestycją jest, ale jego powstanie to rządowa dotacja i zaciągnięty kredyt, który spłacają mieszkańcy miasta. W 2025 r. na ten cel w miejskim budżecie przeznaczonych zostało 30 mln 100 tys. zł. 15 mln 100 tys. zł określono jako środki własne, ale pochodząc ze wspomnianego kredytu. Oczywiście wiadomo, że gdyby nie taka możliwość, kompleks nigdy by nie powstał...[paywall]
Drugim co do rangi przedsięwzięciem w nadchodzącym roku będzie przebudowa nawierzchni ulic i chodników na terenie miasta za kwotę 16 mln 356 tys. 500 zł, w tym 1 mln 394 tys. zł to tzw. środki własne, zaś trzecim dokończenie robót termomodernizacyjnych kompleksu sportowego POSiR przy ul. Mickiewicza 30, w tym przebudowa części szatniowo-magazynowej i dobudowa nowych wejść kasowych. Łączna kwota na to przeznaczona to 6 mln 632 tys. 814 zł, w tym tzw. środki własne to 3 mln 900 tys. zł, także uzyskane dzięki kredytowi.
Warto wspomnieć, że w miejskim budżecie na turystykę (wszak to podobno wciąż jest znak firmowy Przemyśla) miasto zamierza przeznaczyć 2 mln 401 tys. 335 zł, a przewiduje z tej dziedziny dochód rzędu... 474 tys. 830 zł. Nie można także nie zauważyć kwot, jakie przypisano po stronie dochodów i wydatków przy Przemyskim Ośrodku Sportu i Rekreacji. Planowany dochód to 3 mln 233 tys. 400 zł, zaś na wydatki w budżecie trzeba było zaplanować 11 mln 707 tys. 121 zł.
Nie były to jedyne zapisy, które powinny były wywołać merytoryczną dyskusję podczas sesji budżetowej. Jednak nie wywołały. Nie wywołały, bo oprócz radnych: Anny Grad-Mizgały, Anny Kalinowskiej, Grażyny Stojak i Ryszarda Kuleja (czyli radnych Koalicji Obywatelskiej), nikt nie miał zamiaru dyskutować.
– Kiedyś w dobrym zwyczaju i w dobrym tonie było, że radni z poszczególnych klubów w radzie miejskiej zabierali głos w dyskusji podczas sesji budżetowej i przedstawiali stanowisko swojego klubu. Dziś, niestety, ta niepisana, ale dobra tradycja według mnie upadła, zanikła. Można się było z nimi zgadzać bądź nie, ale chociaż znaliśmy ich stanowiska i poglądy. Nie rozumiem, dlaczego nikt, oprócz kilku tak zwanych radnych opozycyjnych, z klubów tworzących formalną koalicję nie zabrał głosu na najważniejszej sesji w tym roku. Choć przepraszam, zabrał. Wystąpił z wnioskiem formalnym o zamknięcie dyskusji!
Reklama
– powiedział radny R. Kulej (KO).
– Koalicję tworzą dwa duże kluby, zrzeszające 13 radnych i nikt z nich jakoś szczególnie nie chciał się włączyć w merytoryczne dysputy. Pan prezydent po sesji w mediach społecznościowych tłumaczył to tym, iż wszystkie kwestie zostały ustalone na poszczególnych merytorycznych komisjach rady miejskiej. Chyba jednak zapomniał w tym wszystkim o samych mieszkańcach. Zapomniał, że komisje nie są transmitowane, więc chętni i ciekawi mieszkańcy mają ograniczoną możliwość zapoznania się ze stanowiskiem poszczególnych radnych oraz ich klubów. A może chcieliby poznać głos radnych koalicyjnych, ich stanowisko, spojrzenie na sprawy miasta, co sądzą o budżecie i tak dalej. Mam propozycję na przyszłość: więcej odwagi, drodzy radni koalicji! Nie ma się czego bać ani wstydzić, trzeba bronić swojego głosu i jednocześnie brać pełną odpowiedzialność za rozwój miasta
Reklama
– podsumował R. Kulej.
Wydatki
oświata i wychowanie – 142 mln 429 tys. 248 zł
administracja publiczna – 48 mln 116 tys. 135 zł
rodzina – 40 mln 148 tys. 445 zł
pomoc społeczna – 36 mln 818 tys. 873 zł
Dochody
podatki i opłaty (w tym dochody z PIT i CIT) – 285 mln 310 tys. 404 zł
rodzina – 39 mln 683 tys. 50 zł
gospodarka komunalna i ochrona środowiska – 25 mln 163 tys. zł
transport i łączność – 15 mln 844 tys. 766 zł
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze