Burmistrz Jarosławia Waldemar Paluch nie zgadza się z zaproponowanymi przez radnych poprawkami w przygotowanym przez niego projekcie budżetu i dlatego nie ma zamiaru wprowadzić żadnej z 60 zgłoszonych zmian. – Na sesji budżetowej przedstawię swoją wizję planu wydatków – zapewnia, zaznaczając, że jeszcze mogą się dogadać. Sesja jest zaplanowana na najbliższy czwartek.
Poszło o inwestycje, a dokładniej opracowywanie koncepcji i ich projektowanie. Burmistrz uważa, że należy przygotować stronę dokumentacyjną tak, by nie było problemów ze staraniem się o unijne dofinansowania. Radni mają inne podejście. – W tegorocznym planie ujęto zadania wskazywane przez mieszkańców na spotkaniach w radach dzielnic, podczas rozmów z[paywall] przedsiębiorcami, z Radą Pożytku Publicznego oraz przekazywane podczas indywidualnych spotkań, a było ich w ubiegłym roku ponad 1200 – wyjaśniał w poniedziałek burmistrz podczas konferencji zwołanej specjalnie po to, by pokazać, że nie może się dogadać z radą miasta.
– Projekt budżetu jest nastawiony na rozwój z naciskiem na przygotowanie projektów unijnych. Wypracowany zgodnie z potrzebami zgłaszanymi przez mieszkańców. Mam nadzieję, że radni uszanują ich wolę i znajdziemy kompromis – mówił W. Paluch, przedstawiając plan gospodarki finansowej.
Według projektu dochody miasta wyniosą w tym roku 137 mln zł. Wydatki 152 mln zł, czyli w miejskiej kasie braknie 15 mln zł i te pieniądze trzeba będzie pożyczyć. Większość wydatków jest ustalona z góry i nic nie można w nich zmienić. Tak jest chociażby w przypadku oświaty, na którą miasto przeznaczy około 30 proc. budżetu, czy pomocy społecznej, która pochłonie 28 proc. Na inwestycje zaplanowano 15 proc., czyli około 22 mln zł. W porównaniu z wcześniejszymi latami jest to wysoka kwota. Te pieniądze mają pozwolić na ubieganie się o unijne dotacje w roku, który będzie rekordowy pod względem ilości współfinansowanych projektów. – Tę propozycję nie do końca pozytywnie przyjęli radni. W poprawkach wycięli między innymi 2,5 miliona złotych na zaprojektowanie głównych ciągów komunikacyjnych w mieście, ponad milion złotych przeznaczonych na remont Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji, pół miliona na bieżące utrzymanie dróg. Zabrali nawet pół miliona z pieniędzy przeznaczonych na budowę nowego cmentarza. W zamian chcą dofinansować wydanie monografii o Jarosławiu, wspomóc fundusz stypendialny czy pomóc w budowie pomnika i tablic – wymienia burmistrz.
W. Paluch zapewniał, że chciał się spotykać z radnymi, by dojść do porozumienia przy planowaniu wydatków. Niestety do tego nie doszło. Podobne zdania można od dłuższego czasu usłyszeć od radnych. Przy ustalaniu budżetu zgadzają się tylko w jednym. Będą go tworzyć na czwartkowej sesji. Może być ciekawie. – Przedstawię projekt bez zmian, jakie proponowali radni – zapewnia burmistrz. – Też konsultujemy swoje decyzje z mieszkańcami. Do planów finansowych burmistrza odniesiemy się bezpośrednio na sesji – odpowiada Mariusz Walter, przewodniczący Komisji Gospodarki i Rozwoju Miasta.
Dla przypomnienia. Rada miasta uchwala budżet, czyli plan dochodów i wydatków. Burmistrz go realizuje.Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.czy Pan Burmistrz już po konsultacjach w "kulkach" ???
No to radni polecieli z p. burmistrzem w "kulki"
Radni od tego są, żeby burmistrz nie zrobił sobie prywatnego folwarku z budżetu miasta.
.. czy radny "etatowy"stetryczały istnieje jeszcze gdzieś w jakimś kaczym dole .. . .czy wyborca wierzy w siłę tetryka... ..czy coś więcej się tu wkradło.......no bo ludzie maja różne sposoby na życie .....
czy Pan Burmistrz już po konsultacjach w "kulkach" ???
No to radni polecieli z p. burmistrzem w "kulki"
Radni od tego są, żeby burmistrz nie zrobił sobie prywatnego folwarku z budżetu miasta.