W I turze wyborów samorządowych w Radymnie doszło do sporej niespodzianki. Dotychczasowy burmistrz Wiesław Pirożek (KWW Wybierzmy Dobro Radymna) uległ Krzysztofowi Romanowi (KWW Odnówmy Radymno), choć walka trwała do chwili zamknięcia lokali wyborczych. Ten pierwszy zgromadził 1210 głosów, drugi – 1271 głosów. Rozmowa z nowym burmistrzem Radymna Krzysztofem Romanem.
Dlaczego zdecydował się Pan kandydować na stanowisko burmistrza Radymna?
– Uważam, że nasze miasto i jego mieszkańcy zasługują na władze, które będą zarządzały urzędem i majątkiem miasta efektywnie, w oparciu o zdrowe, transparentne zasady. Zaproponowałem mieszkańcom Radymna, aby pozwolili mi podąć się tego zadania. Chcę położyć kres stagnacji i postawie sygnowanej hasłem „nic nie robimy, bo się nie da”.
Co w dotychczasowym sprawowaniu władzy przez Pana kontrkandydata do stanowiska burmistrza się Panu nie podobało?
– Przede wszystkim od wielu lat w Radymnie prawie nic się nie zmieniało. Mój poprzednik dbał jedynie o infrastrukturę sportową, zapominając o innych potrzebach mieszkańców. Ale nie chciałbym już wracać do tego, co było nie tak. Wolę koncentrować się na tym, co można zrobić teraz i w przyszłości dla Radymna.
Czy są jakieś projekty, pomysły, które zapoczątkował pański poprzednik, a które Pan będzie się starał doprowadzić do końca? Chodzi mi przede wszystkim o kwestię zagospodarowania radymniańskiego rynku czy ZEK-u.
– Jedynym takim projektem jest kanalizacja miasta, której najtrudniejsze etapy jeszcze przed nami, między innymi skanalizowanie rynku i przyległych ulic, co jest wymagającym technicznie i bardzo kosztownym przedsięwzięciem. Duże nadzieje wiążemy z programem „Błękitny San”. Mój poprzednik nie podjął się rewitalizacji rynku. Stare, zabytkowe kamienice od lat straszą swoim wyglądem i stwarzają niebezpieczeństwo ze względu na odpadające tynki. Działania dotyczące terenów przy ZEK-u były dotychczas dosyć chaotyczne i nieprzemyślane. Tym wszystkim trzeba się dopiero zająć, zaczynając od stworzenia całościowej wizji pożądanych zmian oraz przygotowania szczegółowego harmonogramu prac. Wtedy będziemy mogli rozpocząć odnowę zabytkowej części miasta oraz sukcesywne zagospodarowywanie terenów przylegających do Rady, Sanu i ZEK-u.
Nie macie większości w radzie miasta. To spory problem. Czy będziecie się starali zawiązać jakąś koalicję? A jeśli się to nie uda, to co dalej?
– Nie mam zamiaru „przeciągać radnych na swoją stronę”, bo oni już są po właściwej stronie – zostali wybrani przez mieszkańców naszego miasta i mają za zadanie reprezentować ich interesy. Mam nadzieję, że wszyscy radni będą opowiadać się za takimi zmianami i działaniami, które będą służyły temu miejscu. Wiele oczywiście będzie zależało od ich dobrej woli, otwartości na współpracę i świadomości, że wraz z końcem kadencji wszyscy zostaniemy rozliczeni przez wyborców.
Wykonanie jakich trzech zadań, według Pana, jest potrzebne miastu na już?
– Sprawna infrastruktura wodno-kanalizacyjna, efektywna i przyjazna dla mieszkańców administracja miasta oraz przygotowanie do pozyskiwania i jak najlepszego wykorzystania środków z programów unijnych, od czego w dużej mierze zależy realizacja większych projektów.
Podczas spotkań przedwyborczych mieszkańcy na pewno sygnalizowali swoje problemy, które spędzały i spędzają im sen z powiek? Jakie to były kwestie i czy, Pana zdaniem, są realne do zrealizowania?
– Ludzie chcą żyć w mieście, którego władze po prostu wywiązują się ze swoich zadań i obowiązków. Ich postulaty są związane z zaspokajaniem podstawowych potrzeb. Chcą wyremontowanych dróg, sprawnych wodociągów i kanalizacji, rewitalizacji i uporządkowania rynku oraz zagospodarowania ZEK-u. Chcą przyjść do urzędu miasta ze swoimi problemami i pomysłami z poczuciem, że jest tam ktoś, kto ich rzeczywiście wysłucha i zaoferuje konkretne rozwiązanie. Wszystkie te postulaty są jak najbardziej możliwe do zrealizowania, choć na niektóre z nich potrzeba więcej czasu i większych środków, o które będziemy się ubiegać.
Radymno jest trochę „zastane”. Czy ma Pan pomysł na rozbudzenie miasta?
– Owszem, przygotowałem kilka propozycji, ale chcę, żeby wszelkie projekty były najpierw konsultowane z mieszkańcami, ponieważ jednym z moich priorytetów jest budowa społeczeństwa obywatelskiego. Już w piątek, 12 grudnia, o godzinie 16, w sali narad urzędu miasta odbędą się konsultacje w sprawie dwóch projektów: Strategia Rozwoju Miasta Radymna na lata 2014 – 2025 oraz Lokalny Plan Rewitalizacji Miasta Radymna na lata 2014 – 2025, na które serdecznie zapraszam wszystkich mieszkańców i przyjaciół miasta.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Jaki piękny cesarz normalnie teraz to w radymnie będzie kraj mlekiem miodem płynący,....
Jaki piękny cesarz normalnie teraz to w radymnie będzie kraj mlekiem miodem płynący,....