Zapadł wyrok w sprawie burmistrza Adama W., któremu policja w Nisku zarzuca jazdę bez uprawnień i chodzenie bez maseczki. W myśl postanowień sądu włodarz Sieniawy ma zapłacić grzywnę. Na razie to tzw. wyrok nakazowy. Może, ale nie musi być ostateczny.
O sprawie informowaliśmy w marcu br. Jak podawała wówczas oficer prasowy komendanta KPP w Nisku, nadkom. Anna Kowalik, policjanci otrzymali nagrania wideo, na których uwieczniono wykroczenie burmistrza.
Sprawa trafiła do odległego Niska ze względu na pełnioną przez obwinionego funkcję w przestrzeni publicznej.
– Do Sądu Rejonowego w Przeworsku skierowano[paywall] 32 wnioski o ukaranie przeciwko burmistrzowi miasta i gminy Sieniawa za kierowanie pojazdem mechanicznym pomimo zatrzymanych uprawnień do kierowania pojazdami, za popełnione wykroczenie polegające na przekroczeniu dopuszczalnej prędkości powyżej 50 km w obszarze zabudowanym. W 28 przypadkach dodatkowo został przedstawiony zarzut z artykułu 116 § 1a kodeksu wykroczeń, dotyczący naruszenia obowiązku zasłaniania ust i nosa w przestrzeni publicznej w związku z obostrzeniami dotyczącymi występowania stanu epidemii COVID-19 – uzupełniała wówczas Anna Kowalik.
W sprawie zapadł właśnie wyrok.
Ostatecznie burmistrzowi Adamowi W. postawiono 61 zarzutów – 31 dotyczyło jazdy bez uprawnień (art. 94. § 1 kodeksu wykroczeń), pozostałe niedostosowania się do obowiązku zasłaniania nosa i ust w przestrzeni publicznej (116 § 1a kodeksu wykroczeń).
Sąd uznał burmistrza Sieniawy winnym, i ukarał grzywną w wysokości 5 tys. zł oraz obciążył go kosztami administracyjnymi. Niewykluczone jednak, że to jeszcze nie koniec tej sprawy. Kluczowa jest przyjęta tu konstrukcja postępowania nakazowego.
To uproszczona formuła, stosowana, kiedy sąd na podstawie zebranego w postępowaniu przygotowawczym materiału uznaje, że przeprowadzenie rozprawy nie jest konieczne. Rozprawa odbywa się wówczas w oparciu o zebrane dowody, bez udziału stron.
Jednocześnie wydany w ten sposób wyrok ulega kasacji, jeśli podsądny złoży sprzeciw w terminie 7 dni od skutecznego dostarczenia mu pisma z sentencją wyroku.
W momencie zamknięcia bieżącego numeru „Życia Podkarpackiego” ta kwestia pozostawała otwarta – stosowne dokumenty nie trafiły jeszcze do burmistrza.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze