Zarząd Zakładów Usługowych „Południe” sp. z o.o. w Krakowie wystosował pismo do prezydenta Przemyśla Wojciecha Bakuna, w którym wyraził swoje zaniepokojenie odbiorem butelek PET na terenie miasta przez bliżej niezidentyfikowaną firmę bez przetargu i z pominięciem należącego do nich Zakładu Mechaniczno-Biologicznego Przetwarzania Odpadów Komunalnych przy ul. Piastowskiej 22 w Przemyślu. Taka praktyka w ostateczności może doprowadzić do tego, że mieszkańcy miasta będą musieli zapłacić (znowu!) więcej za śmieci. Oby to była ostateczność...
Na przełomie maja i czerwca br. w 10 miejscach w Przemyślu (na osiedlu Kmiecie przy bloku Grunwaldzka 121, przy bloku Wybrzeże Jana Pawła II 80 i 82; na ul. Focha koło Bierdonki, na osiedlu Kazanów przy ulicy Opalińskiego obok boisk do gry, na ul. Ofiar Katynia przy transformatorze, na ul. Wysockiego, przy blokach TBS, na ul. Wróblewskiego przy blokach PSM oraz na osiedlu Warneńczyka, przy ul. Grunwaldzkiej i Narutowicza) stanęły kosze na plastikowe butelki PET.
Akcję pod nazwą „Przemyśl Wolny Od Plastiku” zorganizowało Stowarzyszenie Osiedla Kmiecie[paywall]. Na swoim oficjalnym profilu na facebooku napisali m.in. „Akcję uważamy za rozpoczętą i teraz od nas wszystkich zależy, ile posegregowanych plastikowych butelek trafi właśnie do tych pojemników. Celem akcji jest przede wszystkim odpowiedzialność społeczna, a także edukacja nas wszystkich na działania ekologiczne w naszym mieście. Cały zebrany plastik odbierze firma recyklingowa, a uzbierane fundusze będą przeznaczone na różne akcje charytatywne oraz imprezy organizowane przez nasz zarząd osiedla”.
Pieniądze za sprzedaż butelek zebranych w całym mieście, miały zostać przeznaczone na jedno osiedle...
I wszystko byłoby w porządku, gdyby nie fakt, że na organizację takiej – ze wszech miar pożytecznej akcji – musi być zgoda firmy, która ma monopol w Przemyślu na odbiór i zagospodarowanie odpadów komunalnych, w tym butelek PET. Ktoś, kto wydał na to zgodę, nie miał chyba takiej świadomości.
– Ta akcja to przede wszystkim promocja ekologicznych zachowań, jej zadaniem jest więc edukowanie mieszkańców naszego miasta. Inicjatorem ustawienia pojemników na butelki PET z naszej strony był Wydział Gospodarki Komunalnej i Ochrony Środowiska po uzgodnieniu z prezydentem miasta. Partnerem jest natomiast jest firma usługowo-handlowa Eko-Marpol – powiedział nam Witold Wołczyk z Wydziału Promocji i Kultury UM w Przemyślu.
Ani PGK sp. z o.o. w Przemyślu, która – w imieniu prezydenta miasta – parafowała umowę (po uprzednim przetargu) z Zakładami Usługowymi „Południe” sp. z o.o. w Krakowie na zagospodarowanie odpadów komunalnych (czyli m.in.: metali, tworzyw sztucznych, opakowań wielomateriałowych oraz opakowań z tworzyw sztucznych), ani tym bardziej monopolista na przemyskim rynku gospodarowania odpadami nie mieli pojęcia o tym fakcie.
A powinni, wręcz musieli zostać poinformowani, aby nie doszło do nieporozumień.
Ktoś poinformował o tym fakcie krakowską firmę i 16 czerwca br. wiceprezes zarządu tej spółki Antoni Szczepka wystosował pismo do prezydenta W. Bakuna w tej sprawie.
Możemy w nim przeczytać m.in. „(...) Zaproponowana w przetargu cena za przyjęcie do zagospodarowania 1 Mg ww. odpadów została wyliczona w założeniu, że wszystkie frakcje tworzyw sztucznych będą dostarczane do naszej instalacji, które po procesie sortowania zostaną przekazane do recyklingu i odzysku w celu osiągnięcia wskaźnika procentowego, wynikającego z zapisów umowy (...)”.
Inaczej mówiąc: PGK sp. z o.o. wyznaczył krakowskiej firmie pułap, który musi osiągnąć, zagospodarowując odpady z tworzyw sztucznych, w tym butelek PET. Jeśli go nie osiągnie, może zostać nałożona na firmę kara.
A tę firma będzie musiała sobie jakoś zrekompensować (bo nie powstała z ich winy), więc możliwa byłaby kolejna podwyżka cen za śmieci dla mieszkańców. To tylko teoretyzowanie, ale...
W wspomnianym piśmie możemy przeczytać także:
„(...) Opakowania z tworzyw sztucznych, w tym butelki PET stanowią około 50 procent surowców poddawanych recyklingowi z dostarczonych do naszej instalacji frakcji odpadów (...).
Ograniczenie dostępu do przetwarzania opakowań z tworzyw sztucznych uniemożliwi osiągnięcie wskaźników recyklingu i odzysku dla tworzyw sztucznych w 2021 r. oraz może znacząco wpłynąć na koszty (cenę) zagospodarowania odpadu w latach następnych. Takie działanie zleceniodawcy, bez wcześniejszego uzgodnienia w nami oraz zmianą warunków umowy jest niedopuszczalne, zwłaszcza że obie strony zobowiązały się do ścisłego współdziałania w prawidłowej jej realizacji (...)”.
Skontaktowaliśmy się z Zakładami Usługowymi „Południe” sp. z o.o. w Krakowie. Usłyszeliśmy, że firma oczekuje natychmiastowego usunięcia pojemników z terenu miasta. I do tego doszło.
Na wspomnianym profilu Stowarzyszenia Osiedla Kmiecie na facebooku 29 czerwca br. pojawiła się informacja, że akcja zbiórki i segregacji plastiku została wstrzymana.
„(...) Naszym celem było nauczanie prawidłowej selekcji śmieci przez mieszkańców, a także miało na celu niezaśmiecanie rożnych miejsc plastikiem. Przez ponad miesiąc, we wszystkich koszach zebraliśmy ponad 300 kg plastikowych butelek, które przynosiły dzieci, zbierając je w różnych miejscach naszego miasta, serce rosło, że malutkimi kroczkami idzie to w dobrym kierunku, ale niestety, spółka ZU Południe, po interwencji radnego Kamińskiego, zbulwersowała się utratą 300 kg plastikowych butelek w swoich magazynach i wystosowała oficjalne pismo z zaniepokojeniem tak potężnej straty (...)” – napisali m.in. członkowie stowarzyszenia, oskarżając przewodniczącego Rady Miejskiej w Przemyślu Macieja Kamińskiego (PiS) o donos do krakowskiej firmy w tej sprawie. Ten napisał jedynie interpelację...
– W mieście ustawionych zostało 10 pojemników na butelki PET. Waga jednego pełnego pojemnika na butelki PET to około 40 kilogramów. Przyjmując, że będą one po wypełnieniu odbierane po dwóch miesiącach, daje to około 200 kilogramów na miesiąc, czyli rocznie jest to około 2,4 Mg (ton). Z umowy z ZU Południe wynika, iż miasto Przemyśl musi oddać do zagospodarowania około 1150 Mg (ton) odpadów zbieranych w żółtych pojemnikach i workach. W tym znajdują się zmieszane odpady, do których zalicza się butelki PET. Tak więc butelki PET zbierane w pojemnikach rozstawionych w 10 miejscach w Przemyślu, mogłyby stanowić ledwie około 0,2 procent całości odpadów przekazanych do zagospodarowania. Taka ilość w naszej ocenie nie stanowi „kompletnie niezrozumiałego niewywiązywania się z podpisanej umowy”. Trzeba też podkreślić, za odbiór i zagospodarowanie tych butelek wrzucanych do specjalnych pojemników miasto nie ponosiło żadnych kosztów. W Przemyślu prowadzona jest także akcja zbierania plastikowych korków, a jednak pojemniki w kształcie serduszek nie wzbudziły już takich protestów – podsumował W. Wołczyk.
Ktoś jednak zdecydował się na swoistą samowolkę, która błyskawicznie została wychwycona przez monopolistę na przemyskim rynku odpadów komunalnych. Nie było to fortunne.
Życzyć sobie i mieszkańcom trzeba, aby osiągnęła wskaźniki recyklingu zawarte w umowie...
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.W Niemczech kupuję sześć butelek wody mineralnej w pet, w kasie mam doliczany tzw.pfand czyli kaucja w kwocie 0.25 eurocent po wypiciu zbieram te butelki idę do automatu w sklepie wrzucam i dostaję kwit zwrotny i nie ma znaczenia czy ja dziś kupie te butelki w Monachium a za tydzień oddam je w sklepie w Berlinie zawsze w każdym dużym sklepie gdzie jest automat do zwrotu nie będzie problemu ze zwrotem.Większość sieci niemieckich jak Lidl,Rewe,Penny,Netto przyjmują pety oraz inne opakowania zwrotne.Jestem już kupe lat w reichu i nie znalazłem w śmieciach ani na ulicy żadnych petów,puszek i innych opakowań zwrotnych...
Więc ustawione pojemniki na zakrętki są nielegalne?
Krzyś, hallo - to Przemyśl mie żadne niemce. Tutaj pety jedynie na ulicy leżą
Biznes śmieciowy się kręci a na plastiku można sporo zarobić, jeszcze trzeba płacić za odbiór odpadów..
A skąd firma dowiedziała się o zbiórce butelek? Czy to prawda, że Maciej Kamiński doniósł na nas - mieszkańców? Dlaczego on tak nie lubi Przemyśla?
Czyli moje wiatraczki na działce do odstraszania kretów z PET sa NIELEGANE>>>>>>
Kapuś.Masz nasrane w głowie?Co to znaczy doniósł?Jest urzędnikiem i to jego obowiązek, łaski nie robi.Winny jest ten, kto podpisał ta umowę.Więc niech ja teraz zmieni.Kto podpisał????
Przecież wyraźnie pisze, ze imieniu prezydenta.Więc chyba jasne!!!!!
W tym poj....m kraju nic nie jest normalnie!! Tu nie chodzi o czystość , tu nie chodzi o segregację tu chodzi o kasę ! Lobby śmieciowe ma swoje macki w rządzie który uchwalił chore przepisy stąd taki cyrk z plastikiem.prawie każdy segreguje śmieci które później dziwnym trafem ulegają samozapalenia, ha ha ha i w finale wszyscy wdychamy ta truciznę! Znam przypadek taki gdzie właściciel wysypiska zapełnił chałę pod dach i nie chcieli mu tego odebrać to po jakimś czasie problem sam się rozwiązał chała w marcu spłonęła hi hi hi ale maszyny ocalały . I taka jest prawdą z cała ta segregacją , to jest fikcja wystarczy pojechać na którykolwiek wysypisko żeby się przekonać!
Donosi, bo to jego obowiazek? On jest urzędnikiem od śmieci? Donosi, bo taką ma naturę.
Nie rozumiem. Umowa jest podpisana w imieniu Pana Prezydenta. Umowa jest ,koniec i kropka. W czym tu problem????? Reszta juz do prawnikow. Uwazam ze sprawa jest powazna i miasto moze za to beknac. Niewazne czy 300 czy 500 butelek. Takie tlumaczenie uwazam z dziecinade. To nie przedszkole. W ten sposob stajemy sie niewiarygodni. A za wszystko odpowiemy my mieszkancy. Jakiego Prezydenta wybralismy ,to teraz mamy. narzekac mozemy ale tylko na siebie.
Czyli Przez działania Prezydenta czy kogoś innego z urzędu możemy zapłacić więcej za śmieci ? A kto na tym zarobi bo ponoć to czysty zysk z recyklingu ten PET?
Do Znak- trafne wnioski, z tym że Prezydent ma sztab urzędników, którzy powinni być kompetentni, merytoryczni i czuwać nad przestrzeganiem umów.Rację ma Znak - nieważne czy 10, 200 czy 500 butelek.Ważne czy było to zgodne z zawartą umową.Tłumaczenia Urzędu - żenujące.Czy na pewno skonsultowane z prawnikami.mam wątpliwości- ale jak widać nie tylko ja.
Umowę podpisał były prezydent miasta i on ponosi za wszystko odpowiedzialność. Obecny prezydent powinien po objęciu stanowiska zgłosić do prokuratury wniosek o wszczęcie postępowania w związku z podejrzeniem działania na szkodę miasta. Ta umowa była przekrętem, miasto wybudowało za olbrzymie pieniądze nową " komorę " a następnie ją wydzierżawiło na 30 lat, zwrócą jak będzie pełna. Komuna była państwem prawa w porównaniu z tym co się dzieje przez ostatnie 30 lat. A swoja drogą ustalono już przyczyny pożaru jaki miał miejsce niedawno?
Do Antoniego,widze ze masz dokladna i szczegolowa wiedze,wiec nie bede tego negowac.Ale,dlategp wlasnie zastanawiam sie ,dlaczego prezydent Bakun nie spelnia swoich obietnic przedwyborczych. Np. Audyt stoku. miasta,czy chocby zglosil do prokuratury dzialanie poprzednika na szkode miasta. Wtedy dzis sprawa plastikowych butelek przedstawialaby sie zupelnie inaczej. Dzis byc moze Stowarzyszenie Osiedla Kmiecie mogloby zbierac sobie butelki, prezydent Bakun nie musialby sie tlumaczyc i nikt nie oczernialby przewodniczacego Kaminskiego. Wszyscy zwalaja wine jeden na drugiego. A wiec jesli jest tak jak Antoni piszesz,prezydent nie spelniajac swich obietnic , nie wprowadza miasto w coraz wieksze bagno? I pelna zgooda z gosciem,ktory pisze,ze to wlasnie prezydent powinien czuwac nad przestrzeganiem umow. Wiec,PREZYDENCIE BAKUN,JAK PAN CZUWA?Dlaczego nie rozliczyl Pan poprzednika,tylko dalej Pan brnie?
Bakun nie chce wojny z pisiorami a poprzedni prezydent do nich się zalicza. Myślisz jak wyjdzie na tym miasto, wstrzymają taką wojenkę z partią rządzącą?
Do RP - myslisz,ze ktos kto sie boi powinien piastowac tak wysoki urzad. A tak wogole,co tzn,bac sie ???? Nie rozumiem. Czy nie powinien dotrzymac przedwyborczych obietnic???? Sam zobacz co sie narobilo. Czy w miescie nie powstaje chaos ? Kto dzis za ta umowe poniesie odpowiedzialnosc? Kto???
Znak - jak mało człowieku wiesz o układach partyjnych w samorządzie i w W-wie, którzy powiązani są POWROZAMI, SUPŁAMI I HAKAMI ze sobą na szczeblu samorządowym i nie tylko. OŚMIORNICA to mało powiedziane im nawet mafia nie dorosła do pięt . 1 LOTNIK RP mimo takiego przewału naszych podatnika pieniędzy,AFERY podkarpackiej ma się dobrze ,ZERO konsekwencji i kaska płynie dalej do jego kieszeni ,a były prezydent Przemyśla za pozostawiony zadłużony beznadziejny stan finansowy kasy miasta OTRZYMAŁ w nagrodę stołek na którym teraz zasiada i dalej garnie kasę .
Poniesiemy niestety my mieszkańcy, umowa została podpisana i obecny prezydent praktycznie nic nie może zrobić w tej sprawie, rozliczając poprzednika doleje tylko oliwy do ognia. Też mi się to nie podoba ani bałagan i zadłużenie wygenerowane przez poprzednika. Teraz trzeba zaciskać pasa i mądrze gospodarować budżetem miasta.
Maciuś głupio ciągnie temat bo jak zwykle nic nie wie, dostał odpowiedz na interpelację i milczy, urząd nie ma nic wspólnego z zbieraniem butelek, taka jest odpowiedz, ale jak sie okazuje im gorzej tym lepiej..
W Niemczech kupuję sześć butelek wody mineralnej w pet, w kasie mam doliczany tzw.pfand czyli kaucja w kwocie 0.25 eurocent po wypiciu zbieram te butelki idę do automatu w sklepie wrzucam i dostaję kwit zwrotny i nie ma znaczenia czy ja dziś kupie te butelki w Monachium a za tydzień oddam je w sklepie w Berlinie zawsze w każdym dużym sklepie gdzie jest automat do zwrotu nie będzie problemu ze zwrotem.Większość sieci niemieckich jak Lidl,Rewe,Penny,Netto przyjmują pety oraz inne opakowania zwrotne.Jestem już kupe lat w reichu i nie znalazłem w śmieciach ani na ulicy żadnych petów,puszek i innych opakowań zwrotnych...
Więc ustawione pojemniki na zakrętki są nielegalne?
Krzyś, hallo - to Przemyśl mie żadne niemce. Tutaj pety jedynie na ulicy leżą