– Był księdzem z powołania. Ciepły i cierpliwy. Oddany szkole i parafii. Bardzo skromny. Nie afiszował się. Starał się nie zawracać innym głowy ani swoją osobą, ani też chorobą, z którą się zmagał – wspomina Małgorzata Flis, dyrektor Szkoły Podstawowej w Manasterzu.
Ks. Krzysztof Zygar, proboszcz parafii w Manasterzu, zmarł 6 lutego br. Miał 46 lat.
Urodził się 1 sierpnia 1970 r. W 1996 r. przyjął w przemyskiej katedrze święcenia kapłańskie. Był wikariuszem w kilku parafiach, m.in. w Przeworsku Gorliczynie. W 2015 r. objął funkcję administratora parafii Manasterz w gminie Wiązownica. Od września ubiegłego roku[paywall] był katechetą w miejscowej szkole. Przygotowywał dzieci do Pierwszej Komunii Świętej. Zmarł po ciężkiej chorobie. Pogrzeb odbył się 8 lutego w rodzinnych Pystynach, w pow. krośnieńskim. W pożegnalnej mszy św. wzięła udział liczna grupa wiernych z Manasterza z delegacją i pocztem sztandarowym z miejscowej szkoły. – Kapłaństwo było jego marzeniem. Służył Bogu tak, jak zamierzał – mówił przewodniczący mszy, ks. abp Adam Szal. Metropolita przemyski wspominał ks. K. Zygara z czasów pobytu w seminarium. Był wtedy jego wychowawcą. Zaznaczył, że żegnany proboszcz był pełen nadziei i bardzo chciał wrócić do Manasterza, do swoich wiernych. W imieniu parafian ks. Krzysztof Majder podkreślił, że proboszcz za szybko odszedł, ale odcisnął piętno dobroci, życzliwości, pokory i ofiarnej pracy dla innych.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze