Reklama

Były kierownik Działu Sieci PWiK zatrzymany przez CBA

Były kierownik Działu Sieci Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji sp. z o.o. w Przemyślu Dawid R. został zatrzymany przez funkcjonariuszy Centralnego Biura Antykorupcyjnego. Od około pięciu miesięcy był pracownikiem Zarządu Zlewni Państwowego Gospodarstwa Wodnego „Wody Polskie” w Przemyślu.

Kilka dni temu Delegatura Centralnego Biura Antykorupcyjnego w Warszawie wspólnie z Prokuraturą Okręgową w Warszawie zatrzymała dwie osoby. Pierwszą był zastępca kierownika sieci kanałowej ds. eksploatacji w MPWiK w Krakowie, drugą – były kierownik Działu Sieci PWiK sp. z o.o. w Przemyślu. To Dawid R.

„(...) Obaj są podejrzani o[paywall] ustawienie w 2018 r. przetargów na korzyść spółki, która dostarczyła do krakowskiego i przemyskiego przedsiębiorstwa zestaw do inspekcji rur i kanałów oraz samochód specjalistyczny do czyszczenia kanałów” – taki oficjalny komunikat wydał Wydział Komunikacji Społecznej CBA. Trzeba jednak dodać, że Dawid R. nie usłyszał zarzutu przyjęcia korzyści majątkowej.

Reklama

Jak się okazało, to kolejne zatrzymania w prowadzonym przez CBA śledztwie związanym z ujawnionymi przestępstwami o charakterze korupcyjnym, w którym w lipcu 2019 r. zarzuty przedstawiono m.in. dyrektorowi jednej z warszawskich spółek miejskich.

Lewandowski świadkiem w sprawie

Na początku lipca 2019 r. funkcjonariusze CBA wkroczyli m.in. do Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji w Przemyślu oraz do domu byłego prezesa tej miejskiej spółki Ryszarda Lewandowskiego. Agenci zabezpieczyli różne dokumenty, które zostały dobrowolnie wydane przez niego. Nikt nie został zatrzymany, nikomu nie zostały przedstawione zarzuty. W trakcie prowadzonego postępowania okazało się, że R. Lewandowski będzie świadkiem w tej sprawie.

Reklama

Jak poinformował wówczas rzecznik prasowy CBA Temistokles Brodowski, sprawa przemyska miała związek ze śledztwem prowadzonym przez CBA w Miejskim Przedsiębiorstwie Wodociągów i Kanalizacji w Warszawie. Tam agenci CBA zatrzymali dyrektora pionu wsparcia oraz dwóch przedsiębiorców-wspólników spółki ze Śląska. Czynności przeprowadzono w związku z podejrzeniem przyjęcia co najmniej 50 tys. zł łapówki przez zatrzymanego dyrektora. Chodziło o sprawę zamówień publicznych.

Od kwietnia br. Dawid R. nie pracował w PWiK sp. z o.o. w Przemyślu. Przeszedł do Zarządu Zlewni Państwowego Gospodarstwa Wodnego „Wody Polskie” w Przemyślu.

– Nie chcę wypowiadać się w tej sprawie. Od tego są odpowiednie organy. Ten pan w naszym zakładzie nie pracuje od marca tego roku. Obecnie jest pracownikiem oddziały Wód Polskich w Przemyślu – powiedział prezes PWiK sp. z o.o. w Przemyślu Mariusz Kwaśny.
mars
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    kasia128k_68 2020-09-19 07:36:32

    https://www.zycie.pl/informacje/artykul/6855,znowu-konflikt-w-szpitalu-marszalek-wyrzucil-dyrektora

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    kasia128k_68 2020-09-19 18:32:54

    Kłótnie, nieporozumienia, wzajemne oszczerstwa, podważanie kompetencji, brak elementarnych zasad komunikacji międzyludzkiej to elementy kolejnego poważnego konfliktu, który wybuchł w Wojewódzkim Podkarpackim Szpitalu Psychiatrycznym im. prof. Eugeniusza Brzezickiego w Żurawicy. Spór doprowadził do złożenia wypowiedzeń z pracy przez czterech lekarzy, a marszałka województwa podkarpackiego Władysława Ortyla (PiS) do zwolnienia dyrektora placówki Mariusza Kwaśnego.fot. Mariusz GodosNiedawno w Wojewódzkim Podkarpackim Szpitalu Psychiatrycznym im. prof. Eugeniusza Brzezickiego w Żurawicy wybuchł kolejny konflikt.Na początku br. znowu w żurawickim szpitalu zawrzało. Nagle wypowiedzenia z pracy złożyła czwórka lekarzy. – To istny cyrk. Brak czwórki lekarzy może być zagrożeniem dla zdrowia, a nawet życia pacjentów – alarmował jeden z pracowników szpitala.Żurawicki szpital nie ma szczęścia do kierownictwa. Bardzo dobrze wspominają dyrektora Jacka Barketa czy Janusza Kołakowskiego, który zginął tragicznie w wypadku samochodowym. Potem przyszła era Ryszarda Cząstki, byłego wójta gminy Orły. Kierował placówką dwa lata, ale został odwołany. W sierpniu 2014 r. stanowisko objął Mariusz Kwaśny. Człowiek z zewnątrz, który nie miał do tej pory styczności z pracą w tego typu placówce. Kierował szpitalem prawie półtora roku i przez ten okres wybuchły tam dwa poważne konflikty. Pierwszy wiosną 2015 r. Pracownicy szpitala zarzucili dyrektorowi mobbing, straszenie personelu, niezrozumiałe oszczędności. Związki zawodowe wypowiadały się na ten temat ostrożnie, wręcz dyplomatycznie, uważając że słowo mobbing jest zdecydowanie za ostre. Sprawa ucichła. Odpowiedzialny za służbę zdrowia wicemarszałek Stanisław Kruczek zapowiedział jednak kontrolę w placówce.Bomba „tykała”Czwórka lekarzy, w tym zastępczyni ds. medycznych Aleksandra Mazur, złożyła wypowiedzenia z pracy. Z nieoficjalnych źródeł dowiedzieliśmy się, że poszło m.in. o to, że dyrektor M. Kwaśny oskarżył swoją zastępczynię o mobbing, gdy ta zwróciła uwagę jednej z podległych pracownic, że nieodpowiednio zachowuje się wobec pielęgniarek. A. Mazur zdecydowała się złożyć wypowiedzenie, a razem z nią zrobiło to jeszcze trzech lekarzy.Miarka się przebrałaMarszałek Władysław Ortyl miał dość. Dyrektor Mariusz Kwaśny stracił posadę. – Oficjalnie możemy powiedzieć, że w Wojewódzkim Podkarpackim Szpitalu Psychiatrycznym w Żurawicy od kilku miesięcy trwał spór interpersonalny pomiędzy środowiskiem lekarskim a kierownictwem tego podmiotu leczniczego. Pomimo podejmowanych działań zaradczych i prowadzonych rozmów nie osiągnięto konsensusu. W wyniku sporu lekarze wypowiadali umowy o pracę. Zarząd województwa podkarpackiego zdecydował się na krok ostateczny, czyli odwołał dyrektora Kwaśnego ze stanowiska – powiedział nam wspomniany już wicemarszałek S. Kruczek.Jednocześnie zarząd zdecydował, że pełniącym obowiązki dyrektora szpitala w Żurawicy będzie... dyrektor Specjalistycznego Psychiatrycznego Zespół Opieki Zdrowotnej im. prof. Antoniego Kępińskiego w Jarosławiu Józef Długoń, w przeszłości m.in. wójt gminy Wiązownica. Będzie kierował obiema placówkami do czasu ogłoszenia i rozstrzygnięcia konkursu na stanowisko dyrektora szpitala w Żurawicy.– Zgodnie z obowiązującymi przepisami prawa w przyszłości zaplanowano ogłoszenie konkursu na stanowisko dyrektora Wojewódzkiego Podkarpackiego Szpitala Psychiatrycznego w Żurawicy. Wypowiedzenie umów przez czterech lekarzy obecnie nie zagraża bezpieczeństwu pacjentów hospitalizowanych w tej jednostce. Powierzając obowiązki dyrektora panu Józefowi Długoniowi, samorząd województwa ma nadzieję, że uda się osiągnąć porozumienie pomiędzy pracownikami a kadrą kierowniczą. Pan Józef Długoń ma wieloletnie doświadczenie w zarządzaniu podmiotami leczniczymi, w szczególności o profilu psychiatrycznym – stwierdził S. Kruczek.fot. Mariusz Godos– Jestem już po rozmowach z wszystkim pracownikami. Pracują tu wspaniali ludzie, nie rozumiem, jak można było doprowadzić do tak napiętej sytuacji – twierdzi p.o. dyrektora Józef Długoń.Zabrakło zaufania– Obowiązków mi przybyło, ale daję radę. W Jarosławiu wszystko jest poukładane, panuje znakomita atmosfera wśród personelu, więc więcej czasu mogę poświęcić szpitalowi w Żurawicy, aby oczyścić sytuację.  Ta placówka chyba nie ma szczęścia do zarządzających. Jestem już po rozmowach z wszystkim pracownikami. Pracują tu wspaniali ludzie, nie rozumiem, jak można było doprowadzić do tak napiętej sytuacji. Mam nadzieję, że zostanę zaaprobowany przez załogę – twierdzi dyrektor J. Długoń.Dodał: – Z ludźmi trzeba rozmawiać, wysłuchać ich. Zabrakło zaufania. Chciałbym, aby lekarze, którzy złożyli wypowiedzenia, wycofali je. To znakomici fachowcy. Nie wiem, dlaczego doprowadzono ich do podjęcia takich decyzji. Pracuje tutaj niewiele ponad dziesięciu lekarzy, w Jarosławiu mam czterdziestu. Jeśli dojdzie do ostateczności, to będę musiał wesprzeć się nimi. W szpitalu dyżury pełnione są normalnie. Pacjenci mają zapewnioną opiekę i nie ma żadnego niebezpieczeństwa – zapewnił J. Długoń.Będzie połączenie?Pojawiły się plotki, że jeśli nie dojdzie do poprawy sytuacji, szpital w Żurawicy zostanie połączony ze szpitalem w Jarosławiu. Kiedy zapytaliśmy o to wicemarszałka S. Kruczka... wcale nie zaprzeczył! – Być może do tego dojdzie. Połączenie Specjalistycznego Psychiatrycznego Zespołu Opieki Zdrowotnej w Jarosławiu oraz Wojewódzkiego Podkarpackiego Szpitala Psychiatrycznego w Żurawicy będzie rozważane w przypadku dalszego narastania konfliktu w szpitalu – uciął spekulacje wicemarszałek.– Zostałem oddelegowany do Żurawicy z woli marszałka województwa do czasu wyłonienia nowego dyrektora. Co sądzę na temat ewentualnego połączenia obu szpitali? Nie do mnie należy decyzja i nie mnie komentować dalsze kroki. Widzę, że powoli wszystko z Żurawicy wraca do normy i gwarantuję, że wróci – podsumował J. Długoń.Próbowaliśmy skontaktować się z byłym dyrektorem żurawickiego szpitala Mariuszem Kwaśnym. Wykonaliśmy kilkanaście telefonów, aby uzyskać z nim jakikolwiek kontakt (m.in. poprzez szpital w Żurawicy, związki zawodowe czy Urząd Marszałkowski w Rzeszowie). Niestety, nie udało się, więc nie byliśmy w stanie zaprezentować jego stanowiska w sprawie opisanego konfliktu.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    xxx - niezalogowany 2020-10-02 08:29:58

    przemyskie PiSiory, pan Dawid pracował w PWiK, i zdaje się że coś przeskrobał jeszcze za waszej władzy. A Kierował wtedy PWiK z waszego nadania człowiek uprzednio prawomocnie skazany za korupcję. Wody Polskie gdzie ostatnio pracował, to również całkowicie podporządkowana wam instytucja. Podobnie jak CBA, jest w rękach PiSu. Więc uprzejmie zajmijcie się sobą, wszystkim to wyjdzie na dobre

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama