Żeglarstwo dziecięce w Przemyślu nabiera wiatru w żagle. Młodzi zawodnicy sekcji żeglarskiej działającej przy Stowarzyszeniu „Róża Wiatrów” Przemyśl coraz częściej pojawiają się na regatowych trasach, zdobywają doświadczenie, a wraz z nim – pierwsze miejsca na podium. Ostatnie miesiące pokazują, że systematyczne szkolenie, zaangażowanie dzieci i instruktorów oraz inwestycje w profesjonalny sprzęt zaczynają przynosić wymierne efekty.
Tegoroczny sezon regatowy jest dla młodych przemyskich żeglarzy wyjątkowo intensywny. Już w czerwcu br. wystartowały w regatach w Nisku, na Zalewie Podwolina. Była to okazja nie tylko do sportowej rywalizacji, ale przede wszystkim do zdobywania doświadczenia poza macierzystym akwenem i sprawdzenia swoich umiejętności w rywalizacji z zawodnikami z innych klubów.
Kolejne starty odbyły się już na Jeziorze Solińskim, gdzie młodzi żeglarze z Przemyśla dwukrotnie stanęli na starcie regat klasy Optimist. Były to zawody wymagające samodzielności, koncentracji, umiejętności podejmowania szybkich decyzji i – jak zawsze w żeglarstwie – właściwego odczytywania wiatru.
– Każdy kolejny start pokazuje postępy młodych zawodników. Dzieci coraz pewniej radzą sobie na trasie, potrafią wykorzystać zdobyte podczas treningów umiejętności, a efektem systematycznej pracy są pierwsze miejsca na podium regat. To szczególnie ważne, ponieważ dla wielu z nich przygoda z żeglarstwem sportowym rozpoczęła się stosunkowo niedawno. Dziś nie tylko samodzielnie prowadzą Optimisty, ale zaczynają skutecznie rywalizować z zawodnikami z innych ośrodków żeglarskich
– powiedział wiceprezes „Róży Wiatrów” kpt. Jacek Podwyszyński.
Na coraz lepsze wyniki wpływa nie tylko praca młodych zawodników, ale również konsekwentne rozwijanie zaplecza szkoleniowego stowarzyszenia. W ostatnim czasie, dzięki pozyskanym środkom, „Róża Wiatrów” zakupiła żagle regatowe do Optimistów. To niezwykle istotna inwestycja w rozwój sekcji. Odpowiednio dobrany sprzęt pozwala prowadzić szkolenie na coraz wyższym poziomie, uczyć dzieci techniki regatowej i przygotowywać je do rywalizacji sportowej w warunkach zbliżonych do tych, z jakimi spotykają się podczas zawodów.
– Efekty są już widoczne. Nowe żagle, regularne treningi oraz kolejne starty sprawiają, że młodzi zawodnicy zdobywają doświadczenie, poprawiają technikę i osiągają coraz lepsze wyniki sportowe, w tym miejsca na podium. Jednocześnie podkreślamy, że wyniki są ważne, ale nie są jedynym celem szkolenia. Żeglarstwo uczy dzieci samodzielności, odpowiedzialności, wytrwałości, współpracy i szacunku do natury. Regaty są kolejnym etapem tej edukacji – pozwalają sprawdzić siebie, radzić sobie z emocjami i przekonać się, że systematyczna praca przynosi efekty
Reklama
– zapewnił J. Podwyszyński.
Przed młodymi żeglarzami z Przemyśla kolejne wyzwanie – tym razem znacznie większe niż regatowa trasa na Optimistach. W drugim tygodniu września br. piętnaścioro z nich wyruszy na Bałtyk. Dla uczestników sekcji będzie to wyjątkowa okazja, aby zamienić niewielkie Optimisty na prawdziwy pełnomorski jacht i poznać zupełnie inne oblicze żeglarstwa.
Planowana wyprawa będzie prowadzić przez porty polskiego wybrzeża. Młodzi żeglarze odwiedzą m.in.: Gdańsk, Gdynię, Sopot, Jastarnię, Sobieszewo i Hel.
– Nie będzie to jednak wyłącznie rejs szkoleniowy. Wyprawa zostanie połączona ze zwiedzaniem miejsc ważnych dla historii Polski i polskiego wybrzeża. Dzięki temu dzieci będą mogły połączyć zdobywanie doświadczenia żeglarskiego z poznawaniem historii, geografii i morskiego dziedzictwa naszego kraju. Rejs będzie miał także szczególny przemyski wymiar. Na jego trasie znajdą się miejsca związane z historią „Daru Przemyśla” – jachtu, który przed laty rozsławiał nazwę naszego miasta na morzach i oceanach. Dla młodych żeglarzy będzie to okazja, aby poznać tę część lokalnej historii nie z książek czy opowieści, ale właśnie z pokładu jachtu, odwiedzając porty związane z żeglarskimi tradycjami
– wyjaśniła prezes stowarzyszenia kpt. Agnieszka Kowaliw.
Starty w Nisku i na Solinie, pierwsze sukcesy regatowe oraz planowany wrześniowy rejs po Bałtyku pokazują, że dziecięce żeglarstwo w Przemyślu ma coraz większe możliwości rozwoju.
– Do naszej sekcji żeglarskiej mogą dołączać kolejne dzieci, również te, które dopiero chciałyby rozpocząć swoją przygodę z żaglami. Nie trzeba mieć doświadczenia ani własnego sprzętu. Najważniejsze są chęci, ciekawość i gotowość do nauki. Pierwsze zajęcia to nauka podstaw i oswajanie się z łódką. Później przychodzi czas na coraz bardziej samodzielne żeglowanie, treningi, a dla chętnych i najbardziej zaangażowanych – także starty w regatach oraz udział w kolejnych żeglarskich przedsięwzięciach stowarzyszenia
Reklama
– podsumował J. Podwyszyński.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze