„To, co stało się w niedzielę w Szeginiach, jest początkiem ataku niektórych naszych polityków na ukraińską państwowość” – stwierdził Wołodymyr Hrojsman, premier Ukrainy, w reakcji na to, co stało się na polsko-ukraińskim przejściu granicznym Medyka – Szeginie. Micheil Saakaszwili, były prezydent Gruzji i były gubernator Odessy, z pominięciem kontroli paszportowo-celnej wszedł na teren tego państwa.
Początek wydarzeniom, o których informowały niemal wszystkie polskie, a także najważniejsze światowe media dała niedzielna, 10 bm. konferencja prasowa przed Dworcem Głównym PKP w Przemyślu. Micheil Saakaszwili – w lipcu br. pozbawiony przez prezydenta Ukrainy ukraińskiego obywatelstwa – przybył tam z[paywall] Rzeszowa, gdzie zatrzymał się w drodze z Warszawy. Towarzyszyła mu Julia Tymoszenko, była premier Ukrainy i europoseł Jacek Saryusz-Wolski. Byłego prezydenta Gruzji niemal non stop otaczało kilkudziesięciu dziennikarzy, operatorów kamer i fotoreporterów, a także zwolennicy. Polityk oświadczył, że zgodnie ze wcześniejszymi zapowiedziami podejmie próbę wjazdu na Ukrainę. Jednocześnie ocenił, że władze Gruzji chcą go usunąć z krajowej polityki i z tego względu wystosowały za nim list gończy, który – w jego ocenie – nie jest respektowany, ani w USA, gdzie wcześniej przebywał, jak również w Europie. Oskarżony m.in. o zawłaszczenia mienia i nadużycie władzy Saakaszwili wielokrotnie podkreślił, że zarówno postępowanie gruzińskich jak też ukraińskich dygnitarzy są na „rękę Rosji”.
Były prezydent i gubernator Odessy wprost z Przemyśla miał zamiar skierować się na polsko-ukraińskie przejście graniczne Korczowa – Krakowiec, gdzie po ukraińskiej stronie czekało na niego kilka tysięcy sympatyków. Ostatecznie zrezygnował z tego, ponieważ – jak oświadczył – bał się prowokacji. W tej sytuacji wybrał pociąg relacji Przemyśl – Kijów, który zgodnie z rozkładem miał odjechać ze stacji kilka minut po godzinie 13. Pomimo oburzenia pasażerów skład nie wyruszył w trasę do momentu, aż znajdowała się w nim „osoba, która nie ma prawa wjazdu na Ukrainę” (komunikat takiej treści wygłosiła kierownik pociągu). Po trwającym zamieszaniu około godziny 16 Saakaszwili w towarzystwie syna i żony wyszedł na peron i skierował się do oczekującego przed dworcem autokaru. Pojechał nim na polsko-ukraińskie przejście graniczne w Medyce, gdzie bez najmniejszych problemów został odprawiony przez polskie służby graniczne, ale niemal w ślad za tym Ukraińcy wstrzymali przyjmowanie i odprawianie wszystkich podróżnych. Na tzw. czerwonej linii rozdzielającej oba kraje stanęli ukraińscy funkcjonariusze, którzy tworząc żywy łańcuch zablokowali granicę. Podobny kordon utworzyli przy wjeździe na przejście od strony Szegin. Po kilku godzinach patowej sytuacji zgromadzony tam tłum zwolenników Saakaszwiliego sforsował zabezpieczenia i wtargnął na przejście.
– Ludzie dobiegli niemal do polskiej strony, gdzie stał były prezydent i po bójce z ukraińskimi funkcjonariuszami, otoczyli go kordonem i z pominięciem kontroli przeprowadzili poza szlaban – relacjonowała Polka będąca świadkiem zajścia.
Wprost z granicy wspomniany pojechał do Lwowa. Tam spotkał się z merem miasta i zorganizował wieczorny wiec i zapowiedział „marsz na Kijów”.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Wreszcie na Ukrainie bedzie Prezydent i banderowcy zgina bardzo szybko
Tak tak, tylko Saakaszwili w Medyce krzyczał "Slava Ukrainie" . To zachodnia Ukraina stoi za nim murem, a wiadomo jakie poglądy dominują na zachodzie Ukrainy...
Poza tym Narodowcy z Polski są nie lepsi... taki sam plankton intelektualny jak Gieroje z Ukrainy...
Hrojsman hahahaha, typowo "ukraińskie" nazwisko.To jest niesamowite, że oni mają wszędzie swoich agentów.A reszta ludzi i tak daje się manipulować i nadal ich popiera.Kiedy świat znormalnieje?
Wreszcie na Ukrainie bedzie Prezydent i banderowcy zgina bardzo szybko
Tak tak, tylko Saakaszwili w Medyce krzyczał "Slava Ukrainie" . To zachodnia Ukraina stoi za nim murem, a wiadomo jakie poglądy dominują na zachodzie Ukrainy...
Poza tym Narodowcy z Polski są nie lepsi... taki sam plankton intelektualny jak Gieroje z Ukrainy...