Reklama

Chaos i niedowierzanie

13/01/2022 09:02

Początek roku zaczął się od wielkiego zdziwienia nauczycieli, nauczycieli akademickich, urzędników, służb mundurowych i pewnie wszystkich pracowników budżetówki, inkasujących pensje z góry, czyli na początku miesiąca za miesiąc bieżący. Co gorsza cięcia dotknęły także część emerytów.

Swoim zdziwieniem podzielił się na niesłusznej antenie TVN 24 nawet poseł Zbigniew Giżyński (koło poselskie Polskie Sprawy, zawodowo nauczyciel akademicki, prywatnie mąż nauczycielki), którego raczej trudno uznać za zwolennika opozycji. Przy okazji zdziwienia powiedział ciekawą rzecz. Pracownicy budżetówki nie musieli dotychczas martwić się o to, jak zostaną naliczone im podatki, bo robione to było według ustalonego przez ustawodawcę rozdzielnika i nikt ich o zdanie nie pytał.

A tu nagle z dnia na dzień dowiedzieli się, że muszą wypełniać jakiś PIT-2, a co gorsza dostali niższe wynagrodzenie. W niektórych przypadkach o kilkaset złotych. Co prawda premier przeprosił za zamieszanie, ale mleko się rozlało. Księgowi i biura rachunkowe przeżywają od początku roku oblężenie, bo szary obywatel nic a nic nie rozumie z założeń fiskalnych Polskiego Ładu. Fachmani od podatków, jeżeli są odpowiedzialni, udzielają informacji asekuracyjnych, skoro nawet pracownicy „skarbówek” poprosili Ministerstwo Finansów o jednoznaczną wykładnię proponowanych przez rząd rozwiązań.

Plusem zamieszania jest ogromne zapotrzebowanie na księgowe i księgowych. W urzędach pracy to najbardziej deficytowy obecnie zawód, najchętniej refundowany. 

Na domiar złego obywatele zaczynają dostawać faktury za gaz i prąd. I tu już wszelkie żarty się kończą. Podwyżka cen gazu średnio o 50 procent (w niektórych przypadkach więcej) może się okazać katastrofą dla wielu rodzin. Przy obecnych wzrostach cen na wszystko budżety w wielu domach już teraz się nie dopinają. A co będzie dalej? Spirala zadłużeń i bardzo konkretne dramaty?

Jak poradzą sobie firmy, opierające swoje biznesy na wykorzystaniu gazu? Odpowiedź poznamy pewnie szybko. Jak też mają się czuć ci wszyscy, którzy uwierzyli w „zieloną”, ekologiczną energię i zlikwidowali „kopciuchy” na rzecz pieców gazowych? Teraz zęby w ścianę?

Reklama

Liczba zgonów w Polsce od początku pandemii przekroczyła 100 tys. osób,  a antyszczepionkowcy utrzymują większość parlamentarną. Mamy bardzo kiepski start w nowy rok. Ale może trudne dobrego początki?      

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości