Reklama

Chcę pozwolić sobie zaświecić. Z przemyślanką Magdaleną Pamułą rozmawiamy o magicznych miejscach w Przemyślu, dzieciństwie spędzonym na ulicy Franciszkańskiej i miłości do teatru i muzyki

W połowie listopada w rodzinnym Przemyślu swoje pierwsze muzyczne dziecko – płytę „Doświtek” – promowała aktorka warszawskiego Teatru Lalka Magdalena Pamuła. Talent muzyczny, aktorski, poetycki i kompozytorski 30-letniej przemyślanki dostrzegł m.in. kompozytor i twórca piosenki literackiej Zygmunt Konieczny oraz aranżer, pianista, wokalista, kompozytor i poeta w jednej osobie Grzegorz Turnau.

Doświtek to wrażliwość, natura i słowo. To muzyka autorska, pieśni ludowe i poezja. Słowa, które mają swój początek w starych uliczkach Przemyśla” – tak brzmi fragment opisu Pani debiutanckiej płyty. Pani dzieciństwo i dorastanie nierozerwalnie są związane z Przemyślem?

– Tak, to moje rodzinne miasto, natomiast aktualnie mieszkam i pracuję w Warszawie. Po drodze był jeszcze Kraków, gdzie spędziłam studenckie czasy. Studiowałam na Uniwersytecie Jagiellońskim kierunek wiedzę o teatrze. Ale przez jakieś 7 – 8 lat przemieszczałam się właściwie pomiędzy Krakowem a Lublinem, bo z racji tego, że dostałam angaż w Teatrze Gardzienice pod Lublinem, część studiów realizowałam indywidualnym tokiem i prowadziłam życie na walizkach. Dopiero po pandemii przeniosłam się do stolicy.

Reklama

Wróćmy do Przemyśla. Z jaką dzielnicą miasta wiąże się Pani dzieciństwo?

– Całe moje dzieciństwo to ulica Franciszkańska, gdzie nadal mieszkają moi rodzice. Znam na wylot wszystkie uliczki przy kościołach w sercu miasta i sam Rynek.

Ma Pani artystyczną duszę. Teatr, muzyka, śpiew – czy to w Przemyślu stawiała Pani swoje pierwsze kroki w tej materii?

– Swoją przygodę z muzyką zaczęłam w Zespole Państwowych Szkół Muzycznych w Przemyślu. Grałam na flecie, ale w którymś momencie poczułam, że instrument nie jest tym, co mnie w pełni uszczęśliwi. Usłyszałam o zajęciach w Klubie Garnizonowym, który wówczas mieścił się przy Grodzkiej. Tam zaczęłam się uczyć śpiewu u pani Anny Jakubiak. Finalnie od słowa przeszłam do teatru. W naszej rodzinie nie ma tradycji teatralnych, ale tato grał w dzieciństwie na saksofonie i puzonie, więc ta muzyczność zawsze była w moim domu. Dużo śpiewaliśmy i dużo muzyki słuchaliśmy. To mnie ukształtowało. Dziś, kiedy uczę śpiewu, wiem, że bardzo ważne jest, z czego wyrastamy i jaką relację z muzyką mają nasi rodzice. Przez okres gimnazjum, a później liceum – uczęszczałam do Gimnazjum nr 2, a potem przemyskiej „Morawy” – śpiewałam w Klubie 5. Batalionu Strzelców Podhalańskich. Z ramienia wojska, już w okresie studiów, zdobyłam na finałach OKR w Słupsku tytuł laureatki ze swoim monodramem. Element teatralny w swoim życiu bardzo lubię, jednak najbliżej jest mi do muzyki, w tym poezji, piosenki literackiej i Piwnicy pod Baranami, czyli kompozycji Zygmunta Koniecznego.

Reklama

Jak trafiła Pani do Teatru Gardzienice, a potem do stołecznego Teatru Lalka[paywall]?

– O alternatywnych teatrach usłyszałam na studniach. Gardzienice do takich właśnie należą. Dostałam się do tamtejszej Akademii Praktyk Teatralnych Gardzienice i tam moje doświadczenie teatralne zaprocentowało. Po pierwszym roku zostałam zaproszona do głównego składu zespołu. Po 7 latach pracy tam poczułam jednak potrzebę szukania dalej. Tak trafiłam do Warszawy. Poszłam na casting do Teatru Lalka mieszczącego się w Pałacu Kultury. Wówczas jego dyrektorem naczelnym i artystycznym był Jarosław Kilian. Zaprosił mnie do spektaklu „Boska Komedia”, do którego muzykę robił z kolei Grzegorz Turnau. Tak zaczęła się moja znajomość i późniejsza współpraca z Grzegorzem. Zrobiliśmy wspólnie kilka spektakli. Zawsze czułam pewien rodzaj życzliwości z jego strony i dlatego to właśnie Grzegorza Turnaua poprosiłam o rekomendację mojej płyty. Większość jego utworów znam na pamięć i zawsze bardzo go ceniłam jako artystę.

Reklama

Teatr Lalka to szczególne miejsce, nastawione na kontakt z młodym widzem. Trudniej się aktorowi gra dla dziecięcej publiczności?

– Młody widz to widz bardziej wymagający. Granie spektakli dla dzieci jest przyjemnym wyzwaniem. Bardzo lubię obserwować dziecięce oczy, które chłoną to, co się dzieje na scenie. Ale na spektakle razem z dziećmi przychodzą też dorośli. W Teatrze Lalka gramy m.in. świetny spektakl „Dzieci z Bullerbyn”, który na pewno nie jest nudny dla dorosłego widza, a jednocześnie bardzo satysfakcjonujący dla dziecka.

Reklama

Pani płyta „Doświtek” jest poniekąd wynikiem znajomości z kompozytorem Zygmuntem Koniecznym, muzycznym liderem krakowskiej Piwnicy pod Baranami i wspólnych spotkań z nim w krakowskich kawiarniach.

– Owszem. To projekt muzyczny stworzony we współpracy z pianistą Frankiem Raczkowskim i skrzypkiem Mikołajem Kostką, przy obecności Zygmunta Koniecznego – jako autora czterech kompozycji oraz głosu obecnego na płycie (utwory przeplatane są fragmentami rozmów wokalistki z Z. Koniecznym – przyp.). Praca nad płytą trwała jakieś 4 lata, a zalążkiem był mój koncert w Piwnicy pod Baranami. Co do nazwy, słowo „doświtek” oznacza czas tuż przed wschodem słońca. Sama jestem właśnie na takim etapie swojego życia. Chcę pozwolić sobie zaświecić. Na płycie, oprócz autorskich kompozycji, m.in. z udziałem palestyńskiego muzyka Ahmada Sharabati, oraz kompozycji Z. Koniecznego, są też pieśni ludowe. Myślę, że to płyta idealna na wieczór, choć są też na niej i temperamentne utwory.

Reklama

Przemyśl i odsłuch premierowy płyty „Doświtek” w pracowni Ceramiczny Lis był kolejnym punktem na mapie Pani trasy promocyjnej?

– W zasadzie drugim. Pierwszym był Kraków, tam odbyła się premiera. Podobne wydarzenie planuję też w Warszawie. Odsłuch to bardziej spotkanie wokół płyty, natomiast koncerty premierowe planuję na przyszły rok i wierzę, że pojawię się z takim koncertem m.in. na zamku w Przemyślu.

W takim razie życzę sukcesów i kolejnej sentymentalnej wizyty w rodzinnym Przemyślu.

 

Aplikacja na Androida

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 17/12/2024 19:45
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama