Kuriozalne, ale i niebezpieczne wydarzenie miało miejsce w okolicach Kopca Tatarskiego w Przemyślu. Mężczyzn postanowił przeparkować pozostawiony tam samochód. I zapewne nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego, gdyby nie postanowił tego zrobić po pijaku. W konsekwencji nieodpowiedzialnego zachowania uszkodził auto i stracił prawo jazdy.
Przemyscy policjanci otrzymali zgłoszenie o tym , że w okolicach Kopca Tatarskiego samochód osoby uderzył w drzewo w nocy ze środy na czwartek. Po przyjeździe na miejsce zgłoszenie się potwierdziło, z rozbitego auta próbował wysiąść mężczyzna, od którego funkcjonariusze wyczuli woń alkoholu.
Jak udało się ustalić, mężczyzna uznał za świetny pomysł by przeparkować swój samochodu po tym jak wychylił kilka głębszy. Zamroczony alkoholem kierowca nie opanował samochodu na skarpie, ruszył i uderzył w drzewo. Nie dość, że rozbił swojego volkswagena, to teraz będzie miał problemy z prawem. Badanie alkomatem wykazało w jego organizmie ponad 1,7 promila. Już teraz policja zatrzymała mu prawo jazdy, a niebawem będzie odpowiadał za swoje postępowanie przed sądem.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
To sobie przeparkowal ale na parking policyjny :D
co porabia towarzyszka Lucy? specjalistka od służby zdrowia.
Gówno Leon