Reklama

„Chistoria”

03/05/2015 17:50

Stwierdzenie, że Amerykanie nie znają historii, nie jest żadnym odkryciem Ameryki. Niedawny skandal z wypowiedzią szefa FBI to potwierdził. Czasami wygląda na to, że polski sojusznik traktowany jest jak piąte koło u wozu. Wypowiedź ta nie jest nowością. Nie tylko Amerykanie strzelają takie byki.

Oglądałem kiedyś film na jednej ze stacji satelitarnych. Opowieść o zatopieniu niemieckiego pancernika „Bismarck”. Druga wojna światowa namorzu. Obraz zrealizowali Anglicy. Z poważnych i cenionych źródeł wynika, że niebagatelną rolę w obławie na dumę Kriegsmarine odegrał polski niszczyciel ORP „Piorun”. Kiedy dwupłatowce „Swordfish” nadkruszyły torpedami stery pancernika, okręt zniknął. Odnalazł go „Piorun”, który przez godzinę utrzymywał kontakt ogniowy z kolosem. Przybyły okręty Royal Navy i zatopiły „Bismarcka”. Już samo porównanie danych taktyczno-technicznych obu jednostek budzi respekt i uznanie dla polskich marynarzy. „Bismarck” – 50 900 t wyporności i działa kalibru 380 mm, załoga w liczbie 2090. „Piorun” – 1777 t wyporności, działa – 120 mm, 183 członków załogi. Salwa burtowa Niemca – 8 ton, Polaka – 132 kg.

Chociaż epizod ten nie jest kwestionowany, angielscy twórcy dokumentu o tym zapominają, pomijając ten fragment batalii. Podobnie krótka pamięć albo zamierzone przekłamanie tkwi w filmie Enigma. Pomija się tam całkowicie wkład polskich kryptologów w rozwiązanie tajemnicy niemieckiej maszyny szyfrującej. Skądinąd wiadomo, że złamanie szyfrów miało strategiczne znaczenie dla aliantów. Podobnych przykładów jest więcej. Ostatnio na rynek światowy trafiła gra planszowa firmy Mattel „Apples to Apples”, gdzie mowa jest o „nazistowskiej Polsce”. Choć firma przeprosiła, niesmak pozostał. Sytuacja jest więc niefajna. Z jednej strony, płacimy odszkodowania za więzienia CIA w Kiejkutach, mamy za sobą misje w Afganistanie i poległych tam polskich żołnierzy, brak wiz dla Polaków do USA. Z drugiej, takie kwiatki, jak wypowiedź amerykańskiego urzędnika wysokiego szczebla. To zestawienie rodzi zgorzknienie i negatywne emocje. Pojawiają się tutaj pytania, na które odpowiedzi winna znaleźć polska dyplomacja i decydenci do spraw międzynarodowych. My, jako odbiorcy takich rewelacyjnych odkryć historycznych, możemy odczuwać pewien niedosyt. Można przecież zakwestionować wyprawę Kolumba i odkrycie Ameryki. Można postawić pod znakiem zapytania bohaterską walkę z Indianami, rezerwaty i mit kowboja zdobywcy. Przecież wiadomo, że Winnetou był Francuzem i nazywał się Pierre Brice, walczył na prerii w Jugosławii i mówił po niemiecku. Ale żarty na bok. Bo James Conney, który współodpowiedzialnością za Holokaust obarczył m.in. Polaków, nie żartował. Mówił poważnie. Wypowiedź ta świadczy o elementarnym braku wiedzy. No, chyba że jest to chistoria, a nie historia. A jeśli tak, to sorry…

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    szogun z bulem w D - niezalogowany 2015-05-06 18:53:26

    Amerykanie ,szczegolnie Ci na stanowiskach znaja Historie lepiej albo ,,stety,,od Polakow i nie tylio,bo tym samym moga i potrafia w odpowiedni i nie przypadkawy sposob dokonywac jej przekazu.Coz POWIERZCHWNA i wg.glownego nurtu interpretacja wypowiedzi p/J.Comay nie moze byc inna.Coz ,nawet dzielna postawa polskich marynarzy jak widzimy nie miala praktycznie zadnego znaczenia na CHISTORIE ,kurna proe Pana.......

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    szogun a bulem w D - niezalogowany 2015-05-06 18:56:30

    powinno byc p/J.Comey......przepraszam.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości