Reklama

Chłopczyk urodził się w samochodzie na ulicy

28/11/2017 18:00

Każdy poród jest wyjątkowym przeżyciem, ale ten przydarzył się w wyjątkowych okolicznościach. Pani Barbara urodziła syna w samochodzie, podczas drogi do szpitala. Auto, którym podróżowała, eskortowali policjanci.

 – Obudziłam się dokładnie o godzinie 2 w nocy. Wyszłam do toalety i tam po raz pierwszy poczułam ból. Pomyślałam, że to już. Położyłam się, ale bóle nie ustępowały. Powiedziałam do męża, że musimy jechać do szpitala, bo chyba się zaczęło – opowiada Barbara Serafin ze Stubna.

W drzwiach odeszły jej wody. Wtedy nie było już wątpliwości, że poród się zaczął. Tego, jak będzie wyglądał, nikt się jednak nie spodziewał. Małżonkowie sądzili, że spokojnie dojadą do Przemyśla, a poród potrwa nawet kilka godzin. Maluchowi jednak bardzo się spieszyło na ten świat.

Reklama

 

Liczyła się każda minuta

O 2.25 byli w Torkach. – Mówię do męża, że czuję główkę. Zatrzymał się[paywall], wysiadł z samochodu, podszedł do mnie i dosłownie po chwili dziecko wyszło. Wszystko przebiegło błyskawicznie – relacjonuje kobieta.

Chłopczyk urodził się w samochodzie, a poród odebrał mąż Stanisław, z zawodu strażak w przemyskiej komendzie PSP. Wprawdzie karetka była wezwana, ale małżonkowie postanowili jechać do szpitala.

Tej nocy przemyskie ulice patrolowali st. asp. Jacek Hańkowski i mł. asp. Konrad Baran. Na ul. Lwowskiej zobaczyli pędzące audi. – Jeszcze mandat dostanę – powiedział pan Stanisław. – Wątpię – odrzekła jego żona. Nie pomyliła się. Funkcjonariusze zachowali się wzorowo.

Reklama

– Po podejściu do samochodu policjanci zobaczyli zdenerwowanego mężczyznę. Poprosił o pomoc w dotarciu do szpitala. Mundurowi natychmiast na sygnałach ruszyli, zapewniając bezpieczną drogę i szybki dojazd do szpitala świeżo upieczonym rodzicom – mówi sierż. szt. Marta Fac, rzecznik Komendy Miejskiej Policji w Przemyślu.

Liczyła się każda minuta. Przede wszystkim należało uchronić noworodka przed wychłodzeniem, bo na zewnątrz temperatura oscylowała wokół zera stopni Celsjusza. Wprawdzie była noc, więc ulice były praktycznie puste, ale policyjna eskorta ułatwiała dotarcie do szpitala.

Reklama

Samochód z dzieckiem i matką zajechał do garażu, gdzie na co dzień stacjonują karetki. Jeszcze w aucie położna odcięła pępowinę, po czym matka z dzieckiem zostali zabrani na oddział – chłopczyk na noworodkowy, a kobieta na ginekologiczno-położniczy.

 

Dziecko i mama w dobrym stanie

Ratownik Krystyna Rąb pełniła wtedy nocny dyżur na Szpitalnym Oddziale Ratunkowym. Była jedną z pierwszych osób, które zjawiły się przy pacjentach. – Policjanci zachowali się zdroworozsądkowo. Poinformowali nas, że konwojują rodzącą. Zorganizowaliśmy transport, żeby szybko przewieźć panią na oddział ginekologiczno-położniczy. Zarówno mama, jak i dziecko byli w dobrym stanie, noworodek był zabezpieczony przed utratą ciepła – relacjonuje.

Reklama

– Muszę podkreślić bardzo dzielną postawę rodziców. Wszyscy się bardzo przytomnie zachowali – mówi.

Pani Krystyna już kiedyś uczestniczyła w tak szybkim porodzie. Tamten jednak przydarzył się na korytarzu SOR. – Pani zgłosiła się do porodu i w trakcie rejestracji zaczęła się szybka akcja porodowa. Nie było możliwości, by przetransportować ją na salę – mówi.

Dla pani Barbary to drugi poród. Pierwszy, kiedy na świat przyszła córka, również był szybki, ale nie aż tak błyskawiczny, jak ten ostatni.

– Takie sytuacje zdarzają się bardzo rzadko. Pamiętam, jak przed laty, kiedy porodówka mieściła się na Słowackiego, kobieta urodziła w maluchu bliźniaki – mówi położna oddziałowa Ewa Buczko.


fot.Paweł Bugira
W sobotę policjanci odwiedzili panią Basię w szpitalu. Mamie i jej synkowi wręczyli kwiaty i maskotkę.


pb
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    ja - niezalogowany 2017-11-28 22:22:28

    Zdrówka dla całej Rodzinki, niech Synek rośnie na pociechę Rodzicom :)

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    krystyna - niezalogowany 2017-11-29 14:10:58

    niech was bog blogoslawi niech synek zdrowy sie chowa

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    PKS-1965/1984 - niezalogowany 2017-12-01 17:57:53

    Ten pan policjant z upominkiem w niebieskim opakowaniu,to bardzo uczynny,grzeczny i bardzo kulturalny człowiek.Podczas kontroli drogowej nie zachowuje się jak" Pan Władza"wręcz przeciwnie odnosi się wrażenie,że chce służyć pomocą w danym momencie

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości