– Na ulicy Mokrej, która jest boczną Opalińskiego, jest blisko 40 domostw. Ich mieszkańcy chcą być traktowani przez władze miasta poważnie, tymczasem odnosimy wrażenie, że się nas zbywa i ignoruje. Wieczorem panują tu kompletne ciemności. Interweniowaliśmy już w tej sprawie dwa lata temu, ale wówczas tłumaczono nam, że na inwestycje brakuje pieniędzy. Do tej pory nic się nie zmieniło. Tracimy już nadzieję na to, że sprawa nabierze rozpędu – narzeka mieszkaniec Mokrej.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze