Reklama

Ciężka przeprawa przez drogi regionu

27/01/2021 19:07

W nocy z niedzieli (24.01) na poniedziałek (25.01) w naszej części Podkarpacia sypnęło śniegiem. Poniedziałkowy poranek był więc trudniejszy niż zwykle. Drogi pokryła gruba warstwa białego puchu, pod którą tworzyła się gdzieniegdzie zmrożona lub ubita śliska warstwa lodu. Służby drogowe nie nadążały z odśnieżaniem. Efekt? Zatkane główne arterie miast, ciężarówki niemogące pokonać podjazdów, stłuczki, samochody w rowach.

Tydzień w regionie rozpoczął się nerwówką. Obfite opady śniegu mocno utrudniły życie kierowcom. Niektórzy mieli problemy z opuszczeniem własnej posesji czy parkingu, bo drogi dojazdowe do znajdujących się dalej od głównych szlaków komunikacyjnych często pozostawały zasypane. Wielu mieszkańców regionu ze względu na zdarzenia drogowe – zwłaszcza ciężarówki, które miały trudności w pokonywaniu stromizn – miało problem z dotarciem do pracy.

Wszystkie 10 interwencji zaliczyli pomiędzy 5.30 rano a 13 po południu. Pierwsze dwa zdarzenia w Wólce Pełkińskiej i na obwodnicy Jarosławia dotyczyły niedostosowania prędkości do panujących warunków, w obu przypadkach kierowcy – odpowiednio opla i renault – stracili panowanie nad pojazdami, powodując kolizje z jadącymi z naprzeciwka samochodami.

Kilkanaście minut po 7 w podobnych okolicznościach doszło do zdarzenia w Bystrowicach. Tu kontrole nad pojazdem stracił kierowca autobusu Autosan, w wyniku czego uderzył w stojący ciągnik. Prawie w tym samym czasie na A4 ciężarowy man z naczepą uderzył w barierę energochłonną oddzielającą kierunki ruchu. Kolejne zdarzenia rozegrały się już po południu.

W Łowcach kierujący skodą, jadąc w kierunku Chłopic, stracił panowanie nad pojazdem, zjechał na pobocze, a potem do przydrożnego rowu. Przykre zdarzenie rozegrało się znów na A4. Na szybę czołową skody przejeżdżającej pod wiaduktem WD13 ze ściany wiaduktu spadł zamarznięty śnieg.  Uderzenie doprowadziło do uszkodzenia pojazdu.

Policjanci byli też angażowani w kierowanie ruchem tam, gdzie z powodu trudnych warunków atmosferycznych ten nie odbywał się płynnie. Taką interwencję zaliczyli tuż po 7 rano, kiedy tiry utrudniały wjazd na obwodnicę miasta, tuż po 9 dwie ciężarówki stworzyły zator na ul. Pruchnickiej, a pół godziny później, kierując ruchem, rozładowali korek na rondzie w Szówsku.

Reklama

– Kierująca bmw 32-letnia mieszkanka powiatu jarosławskiego nie dostosowała prędkości do warunków na drodze. Straciła panowanie nad pojazdem, a następnie uderzyła w bariery ochronne – relacjonuje J. Urban. Na szczęście nikomu nic się nie stało. – 32-latka za stworzenie zagrożenia bezpieczeństwa w ruchu drogowym została ukarana mandatem karnym – puentuje sprawę rzecznik prasowy przeworskich policjantów.

Względnie spokojnie było w powiecie lubaczowskim, tu zgłoszenia przyjmowane przez policję często przekazywane były do strażaków. I tak do godziny 9 rano potrzebne były interwencje w Lisich Jamach i Załużu, gdzie zerwane zostały przewody telekomunikacyjne.

Do południa policjanci wzywani byli jeszcze do zdarzenia w Kobylnicy, gdzie dwa pojazdy zderzyły się lusterkami. Poważniej było po południu, najpierw w Lubaczowie na ul. Jasnej doszło do kolizji dwóch osobówek. Potem w Kobylnicy Ruskiej drzewo złamane pod ciężarem śniegu zablokowało wjazd na posesję.

Wreszcie późnym popołudniem, tuż przed osiemnastą, złamało się kolejne drzewo. Konwekcje były jednak poważniejsze. – W kompleksie leśnym na trasie Kowalówka – Ruda Różaniecka drzewo przewróciło się i wierzchołkiem uszkodziło zderzak, reflektor i szybę czołową w dostawczym busie – relacjonuje oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Lubaczowie mł. asp. Mateusz Maź. – Nikt nie ucierpiał – dodaje. 


pac
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama