Gdy w grę wchodzą: miedza, sport i polityka – o pokoju i wzajemnym poszanowaniu mowy być nie może. Te trzy wspomniane okoliczności stały się zarzewiem konfliktu w Bachowie. Groźby, wyzwiska i kalumnie, niszczenie mienia, szukanie haków na przeciwnika, a ostatnio nawet szarpanina i rękoczyny – oto jak sąsiedzi potrafią sobie uprzykrzać życie.
„Chciałabym podzielić się z Państwem informacją na temat sytuacji, jaka ma miejsce w miejscowości Bachów” – pisze jedna z czytelniczek. „(...) Pewna Pani prowadzi konflikt z młodzieżą, która gra w piłkę nożną na boisku przy szkole. Pani ta twierdzi, że w momencie, gdy piłka przeleci przez ogrodzenie boiska, wpada prosto w jej grządki z warzywami. (...) Jasno mówi o tym, że będzie robić wszystko, by doprowadzić do zakazu gry w piłkę na tym boisku... Ostatnio dochodzi już do coraz groźniejszych sytuacji (...), w momencie, gdy piłka rzeczywiście wpadnie na jej posesję, przebija każdą piłkę nożem. (...) Kobieta, o której piszę, jest[paywall] „świetlicową” w Świetlicy Wiejskiej w Bachowie.... a to, jak się zachowuje, wpływa na to, że dzieci boją się teraz chodzić do świetlicy...” – kreśli obraz sytuacji anonimowa mieszkanka. Będąc kilkakrotnie w Bachowie, zapytaliśmy o sprawę mieszkańców:
– Nie chcemy mieć z tą sprawą nic wspólnego, to trzeba rozmawiać z tą panią... Ale anonimowo dodam panu, że tam pobito chłopaka, syn tej pani pobił za to, że tamten grał i kopnął piłkę na jej posesję... – słyszymy od jednej z osób.
– Ona sobie tę parę grządek zasadziła i nic złego w tym nie ma. Zwracała im uwagę kilkakrotnie, bo ta piłka rzeczywiście jej niszczyła rośliny, ale oni bardzo wulgarnie jej odpowiedzieli ... – skomentowała inna.
– Ona tam specjalnie grządki posadziła, ma pretekst. Chłopaki coś muszą robić, jak wakacje mają, drugie boisko to jest pastwisko zwykłe, trawa po kolana, nierówno i jeszcze piłka do Sanu wpada... No to wiadomo, grają tam, nigdy to nikomu nie przeszkadzało – dopowiedział inny mieszkaniec.

fot.Kamil Jacek Zarański
Jak twierdzą niektórzy, rzeczywistość jest bardziej skomplikowana. Lokalny konflikt zahacza bowiem o szkołę, świetlicę i Urząd Gminy w Krzywczy.
Więcej odwagi miała sama zainteresowana i jej syn. – To bzdury. Po pierwsze działka, która sąsiaduje ze szkolnym boiskiem, nie należy do mnie – tłumaczy kobieta. – To działka mojego syna i nie chodzi o to, że dzieciom grającym na boisku piłka czasem wpadnie w moje grządki... Chodzi o dorosłych, co przychodzą na to boisko w godzinach popołudniowych i tłuką piłką specjalnie w moje tyczki i warzywa. Kiedy chcą, wchodzą na posiadłość syna, a na wszelkie prośby i uwagi z mojej strony reagują agresją, wulgaryzmami i wyszydzaniem – skarży się świetlicowa. – Niedawno w trakcie turnieju dorosłych, kiedy zwróciłam uwagę grającym, bo piłka we mnie uderzyła, syn sołtysa z uśmiechem zaintonował Mniej niż zero..., co zaraz podchwycili następni. Rozpłakałam się, co miałam zrobić... – przytacza sytuację.
–Tak nie będzie – mówi Mateusz, właściciel działki. – Kiedy to się zaczęło, byłem we Francji, w pracy, a matka zadzwoniła do mnie z płaczem. Obiecałem, że kiedy wrócę, sprawę załatwię. Najpierw rozmawiałem, ale nic to nie dawało... Tu nie chodzi o przypadek, to specjalne i notoryczne prowokacje. Kiedy rozmowy nic nie dały, dwa razy przebiłem nożem piłki, które wpadły na moją działkę. Tak, zrobiłem to ja i zrobię za każdym następnym razem... Nie dzieciom, tylko dorosłym, którzy robią to na złość i pastwią się nad moją mamą! – dodaje.
– W ostatnim tygodniu też miała tam miejsce awantura, znowu grali i kopali piłkę na moją posesję. Usłyszałem od nich wyzwiska i że „będziemy sobie tam wchodzili, kiedy będziemy chcieli”. Kiedy podszedłem do tego, co tak powiedział, popchnął mnie, więc nie wytrzymałem i go uderzyłem. twierdzi Mateusz.

Lokalny konflikt zahacza o szkołę, świetlicę i Urząd Gminy w Krzywczy. Niedawno pisaliśmy o problemach szkoły w Bachowie. Nowo wybrane władze gminy z powodów finansowych chciały jej likwidacji lub przekazania w ręce stowarzyszenia. Takim rozwiązaniom zdecydowanie przeciwstawiała się część mieszkańców. Szkoła prowadzona przez stowarzyszenie nie podlega pod Kartę nauczyciela, toteż nauczyciele zarabiają w niej mniej. Ze zrozumiałych względów nie spodobało się to rodzinom bachowskich nauczycieli. Zaproponowano, aby zamknąć świetlicę, a zaoszczędzone w ten sposób pieniądze przeznaczyć na ratowanie szkoły. Świetlicowa i jej syn przeciwstawili się takim pomysłom. To tylko pogłębiło od dawna panujące we wsi animozje. Przypomniano sobie, że w niedawnych wyborach samorządowych kobieta popierała obecnego wójta, który taką propozycję wysunął. Niedługo po spotkaniu zaczęły się zacięte mecze na przyszkolnym boisku...
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Po przeczytaniu całego artykułu stwierdzam że to młodzi, robiący na złość ludzie. Brak poszanowania czyjejś pracy. Niski poziom wychowania przez rodziców.
Może niech syn tej pani sobie przypomni jak jeszcze kilka lat temu sam grywał na tym boisku, a gdy piłka tam poleciała kompletnie nikomu to nie przeszkadzało.
Pewnie lepiej żeby te chłopaki całymi dniami przed ekranem komputera i telewizora siedzieli niż biegali za piłką na świeżym powietrzu...absurd!
Cała wioska a rady nie umieją sobie dać z jedną kobietą która załatwia wszystko krzykiem i straszeniem .
Niski poziom wychowania to chyba ma ta pani i jej synowie.
On sobie nie przypomni, bo on tam nie grał i nie wiem czy ma kolegów w Bachowie
Nie chodzi tu o wioskę ,jeżeli ktoś czytał artykuł cytat. (dzieci boją się przychodzić do świetlicy). Gdzie jest Wójt , Radni , Sołtys ,przecież ta pani jest pracownikiem Urzędu Gminy można to załatwić dyscyplinarnie , ale nie bo w Polsce zwiększa się biurokrację i długi.
Wróćmy do problemu z przed kilku lat , na zebraniu wiejskim chciano zwolnić Gajowego bo nie pozwalał kraść . Wtedy Gajowy był wrogiem , ale teraz nie ma problemu.
Pawłowska Zofia zamiast pisać bzdury do gazety na swoją rodzinę powinna zrobić jakieś zajęcia pozalekcyjne dla dzieci,ponieważ w Szkole Podstawowej w Bachowie jest najniższy poziom nauczania w całej gminie !!! wstyd!!! i to własnie od Bachowskich nauczycieli przydałoby się dyscyplinarne zwalnianie z pracy, ale od nowego roku skończy się okradanie państwa jaka praca taka płaca bedzie! :D pensje przez 1/2 :D
a Pan Marek Gonet zamiast umywać tyłek Pani Wandzie powinien wziąć się wreszcie do pracy a nie żebrzeć w GOPS-IE po pare konserw i w KARITASIE stać w kolejce po ubrania dla Przemka Kubusia i Wiktorka. Zdrowy mężczyzna a jedyne co umie robić najlepiej to na złość drugiej osobie!!
a co powiecie Państwo na to że chłopczyk o imieniu Damian który na lekcji p. Zofii Pawłowskiej przesiedział calą lekcję pod ławką i nie chiał wyjść ponieważ był zastraszany, Na wycieczce szkolnej w zakopanem na basenie zaczeła się topić dziewczynka, na drugiej wycieczce zgubiono jedno dziecko, gdyby chłopak nie zacząl biec za autobusem i bić w karoserie to by sobie wszyscy szcześliwie pojechali. Pani Stasia która jest sprzątaczką pilnowała dzieci w klasie ponieważ p. Żóła musiała sb wyjść. Sprzedawano jakieś używane ubrania w szkole, robiła to jedna z nauczycielek, gdy dowiem się szczegółów opisze całą sytuację " szkolnego butiku"!!! Wiktor Gonet gdy przezywał swoje koleżanki Kamilę i Martynkę przy obecności p. Zofii Pawłowskiej został bezkarny a Pani Zofia wyparła sie przy rodzicach dziewczynek że owych wyzwisk nie usłyszała, a czemu? jakby można było ukarać dziecko matki która sprzedaje masło i ser pani Zofii.Teraz można byłoby wysunąć myśl" odpowiedzialność, brak sprawiedliwości strach i dyscyplinarka". także szanowni Państwo najpierw zacznijcie sami patrzeć na swoje błedy a nie robić na złość drugiej osobie
Jak na razie to ty wszystkim dupy obrabiasz , zastanów się nad sobą !!!
bachowianin na podstawie tekstu, cytatu który napisała do gazety Pani Zofia Pawłowska nauczycielka Szkoły Podstawowej w Bachowie chcesz kogoś zwolnić? Pani Zofia od jakiegoś czasu wyjeżdża do różnych szpitali ponieważ chce przejść i przejdzie na wcześniejszą emeryturę . Czytając te oszczerstwa i histerie podejrzewam, że Pani Zofia jest niepoczytalna , dodam że nikt mądry nie traktuje pani Zofi poważnie..
chłopak z bachowa najbardziej lubią spędzać czas pod sklepem
butelka a ty co , musisz tam przesiadywać i liczyć kto siedzi ,roboty się czep konfidencie .
Buraku o IP komputera 77.157.31.6 wiesz co to anonimowość nie powinieneś używać pełnych Nazwisk, poza tym ten kto was zna wie że macie nierówno pod sufitem i człowiek który posiada choć troszkę rozsądku czyta to i leje ze śmiechu!!!
do powtórzony : Twoje IP mozna odczytac w linku poniżej. Dla zainteresowanych zweryfikujcie kraj z ktorego pochodzi IP ;)
http://whatismyipaddress.com/ip/77.157.31.6
ooo proszę, uderz w stół a nożyce się odezwą. Do tej pory jak każdy z was łącznie z tchórzliwą autorka anonimu wylewał na nich wiadro pomyj to było dobrze. A teraz gdy nagle pojawiły się także inne nazwiska zamieszanych w to osób to tragedia się dzieje. To jest zwykła nagonka na nich, chodzi wam o to by ich obrazić, ośmieszyć czy poniżyć na oczach sąsiadów czy innych mieszkańców gminy. Juz po tzw. lajkach artykułu widać kto za tym wszystkim stoi. Są to właśnie te osoby i ich rodziny którym zależy na zrobieniu większego zamieszania. Osoby które jutro będą udawać pobożnych ministrantów i panie z pierwszych ławek kościoła. Osoby które działają w bardzo perfidny sposób, udając przy ludziach porządnych a w rzeczywistości są podli, zakłamani i zdolni do tego by kogoś zniszczyć. A dlaczego żadne z was nie niszczy tego nad czym pracują wasi rodzice? To wszystko miało swój początek na pierwszym szkolnym zebraniu w sprawie oddania szkoły pod stowarzyszenie. Wtedy właśnie zaproponowano wycinanie lasu, rezygnacji z remontu kładki, zamkniecie świetlicy a nawet wyłączenie oświetlenia na drodze. A wszystko dla kilkutysięcznych pensji nauczycieli. Skoro ktoś odważył się powiedzieć o tym na głos wiec teraz trzeba go za to zniszczyć. Na pewno znajdzie się ktoś kto skrytykuje takze i mój wpis. Wiec może dajcie sobie juz spokój i niech każdy zajmie się sobą, bo i wy macie na pewno cos na sumieniu, tylko najłatwiej pisze się o kimś a nie o sobie.
powtórzony nie wiem czy zdajesz sobie sprawę ale żeby użyć nazwiska Niezbędna jest zgoda osoby, której dane zostały wykorzystane, Za naruszenie dóbr osobistych osoby, której dane bezprawnie zamieszczono w internecie, można dochodzić odszkodowania.
Drogi Mieszkańcu coś bardzo cię przejęły te nazwiska bo bardzo dużo czasu temu poświęcasz.
Mieszkaniec, jeśli myśleliście, że bedziecie po kimś jezdzić podpierdalać anonimowo w gazecie i zostanie to bez fali krytyki to myliliście się wszyscy , Mam gdzieś waszą anonimowość tak samo jak wy mieliście gdzieś czyjeś prośby, działkę i jej właścicieli.
dokładnie sklep i piwo a pozniej boisko
Kajman jesteś genialny ! :) gratuluję Tobie :) bystry jestes tylko pytanie, co chciałeś tym osiągnąć. :)
Problem z szkolnym boiskiem był od lat. Bracia Pani świetlicowej jak chodzili do szkoły to też kopali piłkę do ogródka. Po ukończeniu szkoły też z innymi kopali piłkę na szkolnym boisku i też od czasu do czasu wpadała do ogródka i skakali po nią przez siatkę, aż siatka na ogrodzeniu została całkowicie zniszczona. Po remoncie ogrodzenia i wymianie siatki Pan remontujący to, wstawił 3 furtki, Jedną do potoku gdzie tez często wpadała piłka i jedną w stronę ogródka i jedną też w stronę pola, też właścicielki ogródka ( Pani Stasi). Pani Stasia też sporzekała na dzieci i starszych, że chodzą jej po ogródku, Ale Była już starszą kobietą więc i ogródek zaniedbała i nic w nim już nie uprawiała, synowie zmarli i problemu nadal nie było. Teraz chyba po sprawach spadkowych posesję przyjął wnuk ( syn Pani świetlicowej, który też uczęszczając do szkoły wchodził do babcinego ogródka po piłkę). Teraz jest właścicielem ogródka to i jego własność, a własność - święta rzecz, to i ma prawo nie wpuszczać nikogo na swój teren. Jakie widzę wyjście, może podwyższyć ogrodzenie tak jak to zrobił Pan remontujący ogrodzenie od strony szkoły, gdzie ciągle dochodziło do tłuczenia szyb w oknie przez piłkę. Po podwyższeniu problem z szybami się skończył. Tylko skąd pieniądze na to? szkoła ledwie dycha i gmina również. Może faktycznie sprzedać z lasu wiejskiego kilka kloców i pieniądze przeznaczyć na ten cel, Ale czy warto? bo problem może sie lada moment sam rozwiązać, bo szkoła może być zlikwidowana, bo już od dłuższego czasu o tym wróbelki ćwierkają, tylko niektórzy tego nie chcą, trzymając sie stołków rękami i nogami, ale faktów nie da się zmienić. Kryzys w gminie, w szkole i w dzieciach.
no wlasnie tylko zalezy na zarobkach nauczycieli a nie dobro dzieci smieszne,ciekawe jakie maja wyniki nauczania bachowscy magistry
Widocznie, te magistry mają wyniki, skoro dzieci ze wsi studiują w całym kraju i to na renomowanych uczelniach.
Być może nie do końca wiesz jakie "magistry" uczą te "dzieci ze wsi". Uwierz, że w gronie tym znajdziesz taką Panią, co nauczyć gotować się chciała. Jest również ta, co w szkole zwierzęta hodowała. Była i taka co w liceum repetowała... Po tym jednego można być pewnym, "dzieciom ze wsi" od razu diamentowy indeks nie grozi. A na drodze edukacji i rozwoju dzieci studiujących na renomowanych uczelniach stanęli również nauczyciele gimnazjów, a przede wszystkim szkół średnich. Serdeczności.
A to aż tak. We wsi się hoduje zwierzęta. Ale żeby w szkole? I gotować nie umiała? Co to za wieśniaczka. I Liceum tam jest, repetowała? A może wcześniej kończyła w "Cegiełce". Co to za magister.Podstawy są w podstawówce, dla laików.
do abc. skoro tu takie poetyckie wiersze, rymowanki napisałeś(aś) na temat nauczycieli, mogłeś(aś) się uczyć i zasilić ich grono w tej szkole, a efekty nauczania na pewno byłyby większe (hmmm tylko ciekawe w czym)... żałosna jest twoja postawa w tym temacie:) hehe
Tak,droga jest otwarta. Przysłowie, "Obyś cudze Dzieci uczył" Można też inaczej Dzieci edukować. Tylko, kogo to obchodzi. Tak, kasa na etacie jest ważna i krytyka. Można się wykazać a nie krytykować Wieś. To nie jest dobra reklama. Ale,cóż. Myślę,że powinny wysłać te Dzieci na specjalne nauczanie, będzie lepiej, niż promować, to co się ma.
Taka refleksja. Na pewnej Uczelni, pewien Pan Doktor,którego Rodzice pochodzą z Podkarpacia(bliskich okolić). Wyedukował się za pieniądze Podatnika. Powiedział coś,co było nie do przyjęcia (krew zagotowała) Ludzie z tamtych stron,to,"mentalność"będzie jakoś takoś".Nie mają ambicji. Jakoś się przeżyje. Jak czytam teraz te bzdury. Mając na uwadze,że jedna z Pań Nauczycielek, przed którą chylę czoła,która w siedemdziesiątych latach,osiągnęła Dyplom Magistra i to na Uczelni w Krakowie. Myślę sobie,że ten Gość miał rację. Przecież ta ciemnota,myśląca w ten sposób nigdy się nie ogarnie. Najlepiej krytykować." Kalić Własne gniazdo-ale to nie jest dobry Ptak" Na szczęście, są Młodzi, myślący.
Do WIEŚNIAKA. Fatalna składnia, brak odpowiedniej interpunkcji, wielkie litery w środku zdania… Pytam, co to jest? Ten komentarz miał chyba wprawić czytelnika w zachwyt, jednak wyszło całkowicie odwrotnie – wzbudza politowanie! Nie chodzi mi o drobiazgową znajomość zasad gramatyki, bo człowiek jest tylko człowiekiem. Jednak podstawy wypadałoby poznać i zacząć je stosować! Zdania powinny być przejrzyste i poprawnie zbudowane. Uczony Człowieku z dyplomem (bo chyba za takiego chcesz uchodzić), nie każ internaucie czytać jednego zdania po kilka razy w celu znalezienia w nim sensu! A w przypadku Twojej nędznej „refleksji” jest to konieczne. Natomiast czas na rozmyślanie o „ciemnocie”, poświęć proszę na własne oświecenie. Wspaniale jest wiedzieć, że pracowali(!) w szkole nauczyciele, którzy byli porządnie wykształceni już w latach siedemdziesiątych. Widocznie od początku planowali pracę w tym zawodzie. Dlatego właśnie, zdobywali dyplomy potwierdzające ich kwalifikacje w odpowiednim czasie. Gorzej z ich rówieśnikami - tymi, którzy nauczycielami stali się z przypadku, przy okazji, po szkole, która z pracą nauczyciela nie miała nic wspólnego. Wynika stąd, że owi nauczyciele, są właśnie ludźmi o mentalności „będzie jakoś TAKOŚ”. Być może to właśnie w nich, „wyedukowany za pieniądze podatników”(!) Pan Doktor o którym piszesz, dostrzegł tę mentalność. I „jakoś TAKOŚ” czas płynął na tym ciepłym stołeczku. Aż tu nagle, nadeszła druga połowa lat dziewięćdziesiątych. A razem z nią, bezwzględna potrzeba przeistoczenia się z nauczyciela z przypadku w nauczyciela z przymusu. Motywacją do tej zmiany, była oczywiście chęć uniknięcia zwolnienia. Bo to czekało mistrzów z bagażem wiedzy o gotowaniu, rolnictwie i hodowli zwierząt. I tak, żądne dyplomów Państwo, zaczęło zwiedzać weekendami pobliskie uczelnie. No i w końcu, z uczelnianym świstkiem przyszło wysokie mniemanie o sobie. Niestety, dziś za swą amatorską pracę od wiejskich, nieśmiałych ludzi mogą liczyć na podziękowanie, a od ambitniejszych na salwy śmiechu, litość i wielkie rozczarowanie! Dodam, że gnieżdżą się teraz te „dobre ptaki”, dziobią i skrzeczą, któremu to więcej dzieci pod swe skrzydła przypadnie. Warto tylko zauważyć, jak ci ponoć „wykształceni” ludzie manipulują nieświadomym, wiejskim społeczeństwem i bronią jedynie swoich interesów.
A, przeczytałeś/aś/?=? Swój tekst.To,go popraw i również, w prawidłowości składu i interpunkcji. Jeszcze stylistyki. Proponuję zajrzeć, w swój "Diamentowy Indeks",o ile go Masz.
Niestety, dziś za swą amatorską pracę od wiejskich, nieśmiałych ludzi mogą liczyć na podziękowanie, a od ambitniejszych na salwy śmiechu, litość i wielkie rozczarowanie! Dodam, że gnieżdżą się teraz te „dobre ptaki”, dziobią i skrzeczą, któremu to więcej dzieci pod swe skrzydła przypadnie. Warto tylko zauważyć, jak ci ponoć „wykształceni” ludzie manipulują nieświadomym, wiejskim społeczeństwem i bronią jedynie swoich interesów.. Od -kogo?To jest śmiech " rozpaczy".Halo,co to za wypowiedź?
przyszło wysokie mniemanie o sobie. Niestety, dziś za swą amatorską pracę od wiejskich, nieśmiałych ludzi mogą liczyć na podziękowanie, a od ambitniejszych na salwy śmiechu, litość i wielkie rozczarowanie! Dodam, że gnieżdżą się teraz te „dobre ptaki”, dziobią i skrzeczą, któremu to więcej dzieci pod swe skrzydła przypadnie. Warto tylko zauważyć, jak ci ponoć „wykształceni” ludzie manipulują nieświadomym, wiejskim społeczeństwem i bronią jedynie swoich interesów.Pytanie, Czyje mniemanie? Chyba,tak nie jest. Twoja sprawa.Chcesz,coś robić pożytecznego.To,Rób.Nie licz na salwy i nie komentuj. Ostania uwaga,nie gnój, Chcesz zrobić coś dobrego.to po prostu,to rób.
,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,Wspaniale jest wiedzieć, że pracowali(!) w szkole nauczyciele, którzy byli porządnie wykształceni już w latach siedemdziesiątych. Widocznie od początku planowali pracę w tym zawodzie. Dlatego właśnie, zdobywali dyplomy potwierdzające ich kwalifikacje w odpowiednim czasie. Twój,komentarz.: Szkoda,tylko,że Ciebie nie nauczyli" Bo, musiałeś/-a/skończyć,na specjalnym nauczaniu. A,to Byli,Dobrzy nauczyciele,tylko,trochę szkoda,bo Cię nauczyli.Chyba nie ich wina.
Mamy finał! Wykształconych, bezrobotnych, z fenomenalnym pomysłem na życie, z fakultetem. Siedzenie na garnku, Rodziców.
Osoby które jutro będą udawać pobożnych przy Księdzu Osoby które działają w bardzo perfidny sposób, udając przy ludziach porządnych a w rzeczywistości są podli, zakłamani i zdolni do tego by kogoś zniszczyć
Czyj,ten poziom.Chyba Pani Marty. Bo zdaje się,że przekalkulowała swoją wiedzę. O,ile ma coś wspólnego z kalkulacją.
Co , zniknęły nazwiska. Czyżby Jełop, analfabeta się zorientował, co mu grozi ZA UDOSTĘPNIENIE DANYCH OSOBOWYCH?
Może Pani też chce zagrać ? :D
Po przeczytaniu całego artykułu stwierdzam że to młodzi, robiący na złość ludzie. Brak poszanowania czyjejś pracy. Niski poziom wychowania przez rodziców.
Może niech syn tej pani sobie przypomni jak jeszcze kilka lat temu sam grywał na tym boisku, a gdy piłka tam poleciała kompletnie nikomu to nie przeszkadzało.