Kolejny kapitalny występ na swoim koncie zanotował beniaminek I ligi kobiet – siatkarki San-Pajda Jarosław. W trzech setach rozbiły u siebie głównego kandydata do awansu do Ligi Siatkówki Kobiet, dotychczasowego lidera tabeli zespół Enea Energetyk Poznań.
Żartów w tej lidze nie ma z żadną ekipą, ale są mecze, które dla takich zespołów jak team Piotra Pajdy są prawdziwym egzaminem dojrzałości. Siatkarską maturą, której zdanie wprowadza na salony. Spotkanie w Opolu z drużyną Uni – wygrany 3:1 – był swoistym preludium. Pojedynek z niezwykle mocną, wyrównaną i doświadczoną ekipą z Wielkopolski chrztem bojowym. Jarosławianki faworytem nie były, ale przez półtorej godziny na parkiecie hali MOSiR przy ul. Sikorskiego w Jarosławiu zupełnie nie było wiadomo, kto jest nauczycielem, a kto żółtodziobem.
Gospodynie wykorzystywały każdy błąd rywalek. Znakomitym przyjęciem dawały swoim rozgrywającym wiele opcji w ataku. Bardzo solidnie funkcjonował blok. Kąśliwa zagrywka często wprowadzała zamęt po drugiej stronie siatki. Efekt? Pierwszy set wygrany minimalnie, ale przy stałym prowadzeniu miejscowych. Drugi set – cymes, majstersztyk! Gospodyniom wychodziło wszystko, a lider mógł tylko przyglądać się uniwersalności i mądrości prowadzonych akcji. Trzecim setem, grając bardzo konsekwentnie i z żelazną wręcz dyscypliną taktyczną beniaminek podsumował niesamowity występ.
Triumf do zera sprawił, że San-Pajda Jarosław został liderem tabeli. W trzech meczach „Biszkoptowa Armia” zdobyła 9 punktów, a i bilans setów ma niesamowity: 9:1. Liderem będą pewnie chwilowym, bo jarosławianki mają jeden mecz mniej od rywalek, ale przed rozpoczęciem rozgrywek nikt nawet o tym nie marzył.
San-Pajda Jarosław – Enea Energetyk Poznań 3:0 (25:23, 25:19, 25:22)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze