Reklama

Czarni zostaną czarnym koniem ligi?

03/07/2015 13:18

W imponującym stylu Czarni Oleszyce wracają na boiska V ligi. W zakończonym sezonie wygrali 22 mecze, przegrywając trzy i jeden remisując oraz zdobywając 91 bramek. Trzonem drużyny są wychowankowie klubu.

Tegoroczny awans do „okręgówki” jest trzecim w ostatnim dziesięcioleciu. Pierwszy był w sezonie 2005/2006, kolejny w 2008/2009. Jak do tej pory nie udawało się w tej klasie rozgrywkowej pozostać na dłużej i po jednym sezonie Czarni wracali do klasy A. Czarna seria Czarnych zaczęła się w sezonie 2009/2010, kiedy najpierw zostali zdegradowani do klasy A, a w kolejnym sezonie spadli do klasy B. – W okręgówce graliśmy w dużej mierze zawodnikami wypożyczonymi i młodymi. Zespołowi brakowało doświadczenia i ogrania – mówi kapitan drużyny Tomasz Dworak. To jeden z nielicznych zawodników, który od początku swojej przygody z piłką pozostaje wierny Czarnym Oleszyce. Zadebiutował w 1999 r. jako junior młodszy i był z klubem i w dobrych i w złych chwilach.
Zespół postanowił szybko się odkuć. Przebudowali drużynę i postawili na swoich wychowanków. Szybko wyszli z klasy B, a rok temu zabrakło kilku punktów, żeby wrócić do „okręgówki”.

Grali równo przez cały sezon

Sezon 2014/2015 był bardzo udany. W 26 meczach doznali tylko trzech porażek. Raz ulegli głównemu rywalowi w walce o awans Gwieździe Wielkie Oczy i dwukrotnie Victorii Stary Dzików. – Ten zespół nigdy nam nie leżał. Patrząc wstecz, często z nim przegrywaliśmy – przyznaje T. Dworak. Victoria miała sposób na faworytów, bo pokonała także Gwiazdę. Czarni zremisowali jeden pojedynek z Juvenią Cieszanów. Pozostałe 22 mecze wygrywali, często bardzo wysoko. Ogólny dorobek bramkowy to 91 strzelonych i tylko 25 straconych. Szczególnie udana była wiosna, kiedy Czarni szli jak burza. W rundzie rewanżowej zdobyli 36 punktów, strzelając 49 bramek i tracąc tylko 11. Ale przez cały sezon drużyna z Oleszyc grała równo.[paywall]
– To zasługa przede wszystkim grającego trenera Władysława Jaremko. Dobrze przepracowaliśmy okres przygotowawczy, dobrze były prowadzone treningi, na których była wysoka frekwencja – wymienia główne przyczyny sukcesu prezes klubu Krzysztof Młodowiec.
Atutem Czarnych była długa ławka rezerwowych. W całym sezonie zagrało 28 zawodników, spośród których 21 strzeliło przynajmniej jedną bramkę. Najwięcej trafień, bo 15, ma na swoim koncie Hubert Ważny, który grał tylko w rundzie wiosennej. – Jak widać nie mieliśmy jednego czołowego strzelca. Każdy coś wniósł do tego awansu – mówi K. Młodowiec.

Plan minimum

Od sierpnia ekipa z Oleszyc znów będzie występować w klasie okręgowej. Jaki cel sobie stawia? – Utrzymanie to plan minimum i mamy nadzieję, że uda się go zrealizować. A może powalczymy o środek tabeli. Trudno teraz przewidzieć, czego się spodziewać po tej lidze – mówią.
Trzon drużyny będzie tworzyć kolektyw, który wywalczył awans. Ale na początku sezonu zabraknie kilku czołowych graczy, którzy wyjechali na wakacje za pracą. – To jest problem, który dotyka nas co roku – zauważa K. Młodowiec.
Mimo tych problemów, Czarni nie są bez szans. W minionym sezonie w rozgrywkach Pucharu Polski udało im się wyeliminować Wiązownicę, która ostatnio wywalczyła promocję do IV ligi, a III-ligowa Wólczanka Wólka Pełkińska musiała się sporo natrudzić, nim strzeliła oleszyckiej drużynie cztery gole.
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama