Po pierwszej fatalnej połowie, w drugiej odsłonie przemyślanie zagrali na miarę swoich możliwości. Na miarę świeżo pasowanego III-ligowca. Dzięki temu nie mieli najmniejszych problemów, aby dzisiejszego (30 maja br.) popołudnia wypunktować outsidera z Jasła.
O pierwszej połowie przemyślanie powinni jak najszybciej zapomnieć, bo rozdrabnianie się przy niej mogłoby odbić się czkawką. A i kilka frazesów o braku przyzwoitości także mogłoby paść… W 13. min katastrofalny błąd popełnił Artur Kuźma, źle obliczając lot piłki. Kozłującą piłkę przeciął strzałem głową Bartosz Szopa i murowany już spadkowicz objął sensacyjne prowadzenie. Przemyślanie grali leniwie, piłka nijak nie chciała ich się słuchać. Na szczęście udało się im przed przerwą wyrównać. W 33. min Munia sfaulował w polu karnym Owczara i sędzia wskazał na „wapno”. Pewnym egzekutorem rzutu karnego był Arkadiusz Gosa, który w 44. min mógł wyprowadzić lidera na prowadzenie, ale spartolił sytuację sam na sam.
W II połowie gospodarze zmienili styl gry. Wrócili do starych, skutecznych nawyków. Efektywnie dzielili się piłką, uruchomili wreszcie skrzydła, zaczęli grać na tzw. jeden kontakt. Efekty były oczywiście piorunujące. Strzelili cztery bramki, z czego najskuteczniejszy gracz IV ligi Arkadiusz Gosa trzy, a mogli jeszcze tyle samo. W 49. min Wanat, w 58. min Mikulec, w 77. min Kalawski i w 80. min Gosa znajdowali się w sytuacjach sam na sam z Tylkiem, ale albo zbyt zwlekali z uderzeniem, albo gości ratował słupek.
Piast Tuczempy gościł u siebie Bukową Jastkowice i wygrał pewnie 2:0 (1:0), znacznie zwiększając swoje szanse na awans do III ligi. Dwie bramki dla zespołu prowadzonego przez Marka Strawę zdobył Wiktor Kossak, obie głową w 10. i 64. min.
Także zwycięstwem z mocnym jesienią, ale fatalnie grającym wiosną Rzemieślnikiem Pilzno zakończył swój występ w 27. Kolejce beniaminek ze Skołoszowa. Podopieczni grającego trenera Rajmunda Gorczycy wygrali 1:0 (0:0), a autorem jedynego trafienia był w 71. min Marcin Gołębiowski.
Polonia Przemyśl – Czarni 1910 Jasło 5:2 (1:1)
Bramki: 0:1 Szopa 13. min, 1:1 Gosa 34. min (karny), 2:1 Gosa 53. min, 3:1 Gosa 68. min, 4:1 Świst 70. min, 4:2 Warchoł 74. min, 5:2 Gosa 78. min.
Polonia: Kuźma – Barszczak, Kokoć, Kuźniar, Jaroch – Tabisz – Mikulec (65. Świst), Sedlaczek, Wanat, Owczar (75. Kalawski) – Gosa.
Czarni 1910: Tylek – Munia, Setlak, Dziedzic, Tusiński – Chrząszcz – Tłuściak, Madejczyk, Urban (81. Kamiński), Warchoł – Szopa.
Sędziował: Paweł Charchut (Rzeszów). Żółte kartki: Tabisz, Gosa, Sedlaczek oraz Dziedzic, Tylek i Munia. Czerwona kartka: Munia (90. – druga żółta). Widzów: 500.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Kuźma padalec nie nadaje się do Polonii z taką grą. Wstyd i żenada.
Sam jesteś padalcem.. Cwany/a to sobie stan na bramkę i broń!! Każdemu się zdaza.. Dobra gra chłopaki!!
Jak może robić takie błędy, jak ten w meczu z Jasłem? Plus parę kwiatuszków przy wyjściach w obręb szesnastki w innych meczach. Groźnie to wygląda w takich sytuacjach.
Kuźma padalec nie nadaje się do Polonii z taką grą. Wstyd i żenada.
Sam jesteś padalcem.. Cwany/a to sobie stan na bramkę i broń!! Każdemu się zdaza.. Dobra gra chłopaki!!
Jak może robić takie błędy, jak ten w meczu z Jasłem? Plus parę kwiatuszków przy wyjściach w obręb szesnastki w innych meczach. Groźnie to wygląda w takich sytuacjach.