Reklama

Czy asfalciarnia znowu rozpali emocje?

09/06/2021 07:18

Takiego konfliktu nie spodziewali się najstarsi górale. Niecałe trzy lata temu opisywaliśmy protest mieszkańców osiedli Łukasińskiego i Przemysława w Przemyślu, usytuowanych w pobliżu przemyskiej strefy ekonomicznej. Pod urzędem miejskim kategorycznie sprzeciwiali się powstaniu – ich zdaniem – nieprzyjaznej ekologicznie wytworni mas bitumicznych.

Na nic zdały się zapewnienia inwestora o najwyższych standardach, jakie planowana inwestycja miała spełniać. Prezydent miasta Wojciech Bakun przychylił się do woli mieszkańców. Zgody nie wydał. Wszyscy byli zadowoleni, oprócz oczywiście inwestora i – jak można sadzić – byłego prezydenta Roberta Chomy, za którego kadencji inwestor na nieszczęsną strefę się znalazł.

Określenie nieszczęsna strefa jest tu ważne. Od kiedy powstała, znalezienie chętnej firmy, która zechciała na niej zainwestować, graniczy z cudem. Kiedy już cud był bliski ziszczenia, okazało się, że musi być (co i słusznie) ekologiczny.

Wydawało się, że sprawa upadła, ale nie. W ubiegłym tygodniu kandydująca na prezydenta Rzeszowa wojewoda Ewa Leniart podpisała dokument unieważniający decyzje prezydenta Przemyśla. W jej ocenie decyzja W. Bakuna zawierała wiele formalnych nieścisłości, na które – jak sądzę – będzie powoływał się inwestor asfalciarni. Problem po trzech latach wrócił niczym bumerang.

Czy mieszkańcy rozpoczną protesty na nowo? Pytanie dzisiaj jest otwarte. Ich sytuacja jednak mocno się skomplikowała. O ile pierwsze protesty mógł autoryzować prezydent Przemyśla, o tyle tym razem temat jest zamknięty. Od decyzji wojewody nie ma odwołania.  Od strony prawnej mieszkańcy stoją na straconej pozycji. Wiele zależeć będzie od ich determinacji. Decyzji wojewody podważyć się nie da, a inwestor będzie dochodził swoich praw. I tak naprawdę od niego zależy, jaką przyjmie strategię. Bo całkowicie ignorować opinii mieszkańców chyba nie zechce.

Nie podejmuję się oceny merytorycznej decyzji prezydenta Przemyśla. Działał pod presją pikietujących mieszkańców swojego miasta. Zdecydował po ich myśli, zgodnie z ich wolą. Nikt z nas nie chciałby mieć pod oknami dymiącej asfalciarni, ale… Ale czy to zwalniało go od przygotowania decyzji w taki sposób, aby pani wojewoda miała solidny argument, podtrzymujący w mocy jego stanowisko?

Odpowiedź znamy. Nie znamy natomiast zamiarów niedoszłego inwestora. Stracił wiele czasu, a czas to pieniądz. Obym był złym prorokiem, ale o pieniądze może teraz rozpocząć się batalia. A strefa, jak świeciła pustakami, tak świeci.          

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Tadeusz - niezalogowany 2021-06-09 07:30:28

    Na władzę nie poradzę .Skoro obecna władza jest przeciwko Przemyślowi ,jego mieszkańcom oraz Prezydentowi  a znalazła argument prawny to wykorzysta go.Wola mieszkańców ,ich zdrowie,zagrożenie ekologiczne nie liczy sie  .Liczy się interes nazwijmy to inwestora,który liczy tylko pieniądze ale ma obecnie układy.Dziwi mnie to,że Wojewoda nie jest po stronie mieszkańców swojego regionu  a jeszcze chce zostać Prezydentem Rzeszowa.Wielka szkoda,ze marzemiem obecnych władz jest niszczenie mieszkańców.Ale takie czasy jak mawia mój Dziadek

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    piotrek - niezalogowany 2021-06-09 07:49:14

    Drogi Tadziu! Wiadac że średnio jarzysz. Czy wojewoda nazywałaby się Leniart, Sreniart, Sreniart, a miast Przemyśl, Sremyśl, Dupemyśl czy jakkolwiek inaczej, a partyja PiS, SriS czy WriS nie zrobiła tego celowo. Takie, Drogi Tadziu, są przepisy. Facet miał prawo się odwołać. A zapier...ł bakun. Bo jakby w papierach było wszystko ok, nawet niesprzyjająca miastu wojewoda nawet by nie piernęla. Gdyby nie wydała takiej decyzji, facet poszedłby z papuga wyżej j też by wygrał kolejny przykład zupełnej niekompetencji tej bakunowej ferajny

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Tadeusz - niezalogowany 2021-06-09 08:00:46

    Moze i masz rację.Problem jest nie w przepisach a w szkodliowci działania inwestora na najbliższe otoczenie w głównej mierze okolicznych mieszkańc ow.W normalnym państwie dobro człowieka jest najważniejsze .A przepisy tworzą ludzie.Ale są też ludzie dla których szkodzenie ludziom sprawia satysfakcje.Tak jest i w tym przypadku.To jest tylko zła wola i satysfakcja z dowalenia Przemyślowi niezależnie kto jest Prezydentem jeżeli nie jest z władzą nalezy mu dowalić.Widzieliśmy to w Gdańsku,Gdyni,Sopocie,Łodzi czy Warszawie.Widzieliśmy też walkę prezydentów tych miast. Na razie wygraną.Do tego grona dołącza Przemyśl wraz ze swoim Prezydentem.Model działania jest dokładnie ten sam 

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama