Reklama

Czy nauczycielka znęcała się psychicznie nad uczennicą?

– O incydentach, które miały i mają miejsce w tej szkole, słyszałem od dawna, ale nie znalazł się żaden rodzic, który przeciąłby ten wrzód. Bali się i boją. Ja powiedziałem dość! Nie będę dalej patrzył, jak moje dziecko cierpi, płacze, a wręcz wpada w histerię po każdej lekcji matematyki. Przeniosłem córkę ze szkoły w Maćkowicach do Szkoły Podstawowej numer 4 w Przemyślu – powiedział Zbigniew Dratwa z Maćkowic w gminie Żurawica.

Zespół Szkół im. św. Stanisława Kostki w Maćkowicach to mała szkoła. W podstawówce i gimnazjum uczy się łącznie ponad 100 dzieci. Klasy w szkole podstawowej liczą kilka osób. Nauczyciel doskonale zna uczniów, a uczniowie są w stanie błyskawicznie odgadnąć, jaki jest stosunek nauczycieli do nich. Kamila, córka Zbigniewa Dratwy, chodziła do piątej klasy podstawówki, która liczyła siedmioro dzieci. Wychowawczynią i nauczycielką matematyki jest Barbara Zabłocka.
– Czara goryczy przelała się w połowie marca tego roku. Pani wychowawczyni oskarżyła Kamilę o zniszczenie klasowej gazetki. Do szkoły wezwana została żona. Poszła, porozmawiała, wróciła bardzo zdenerwowana. Następnego dnia, podczas jednej z lekcji, pani wyprosiła córkę z klasy, a pozostali uczniowie mieli wypełnić ankietę, co o niej sądzą – opowiada Z. Dratwa[paywall]. – Wybrałem się do dyrektora i zapytałem, czy wie, co moja córka robiła podczas lekcji. Nie wiedział, więc mu powiedziałem. Poszedłem dalej i zapytałem, czy wiedział o tym, że inna uczennica tej szkoły przez tę panią leżała kilkanaście dni w szpitalu na Monte Cassino w Przemyślu, bo tak była gnębiona i zestresowana. Nie wiedział. Zapytałem więc, czy on w ogóle wie, co dzieje się w jego szkole – dodał.

Karczemna awantura

Wybraliśmy się do szkoły w Maćkowicach, aby porozmawiać z dyrektorem placówki i nauczycielką matematyki. Oboje chętnie przystali na rozmowę. Dyrektor Bartłomiej Haśkiewicz, podobnie jak nauczycielka matematyki Barbara Zabłocka mają zupełnie inny pogląd na ten temat. Dyrektor zaznacza, że do tej pory w specjalnym zeszycie skarg i zażaleń nie ma ani jednego wpisu. Owszem, przychodzili rodzice z pretensjami co do jednego czy drugiego nauczyciela, ale – jak to określił – potrafili cywilizowanie porozmawiać.

Reklama

Z Kamilą były problemy wychowawcze

Nauczycielka matematyki i jednocześnie wychowawczyni klasy, do której chodziła Kamila, Barbara Zabłocka uważa, że problem wziął się z zupełnie innej kwestii, którą dziewczynka potem sama próbowała „zrzucić” na przedmiot. – To nieprawda, że na kogokolwiek się uwzięłam. Absolutnie nad dziewczynką nie znęcałam się psychicznie. Kamila miała pewne problemy z matematyką, ale nie było tak, aby zupełnie sobie z nią nie radziła – uważa. – Mam zwyczaj zadawania kilku zadań do domu w zeszycie ćwiczeń. To prawda, ale nikt do tej pory nie narzekał. Z Kamilą były pewne problemy wychowawcze.  Bardzo lubiła dokuczać innym dzieciom. W zeszłym roku szkolnym upatrzyła sobie inną dziewczynkę z klasy. Interweniowała nawet mama tej uczennicy. W tym roku szkolnym zaczęła dokuczać z kolei koledze. Pewnego dnia przyszedł do mnie zapłakany, że Kamila zniszczyła jego gazetkę klasową na 8 marca. Na jednym z rysunków była kobieta, która, zdaniem Kamili, miała zbyt krótką spódnicę. Według relacji uczniów Kamila dorysowała spódnicę aż po same buty i stwierdziła, że to szatański rysunek i że poskarży się księdzu. Przy całej klasie powiedziałam, że nie ma prawa oceniać, co może na gazetce wisieć, a co nie – relacjonuje B. Zabłocka. – Wezwałam matkę, która mi zarzuciła, że nazwałam jej dziecko szatanem. Odpowiedziałam jej, że nie dam sobie włożyć w usta czegoś, czego nigdy nie powiedziałam. Nie chciała słuchać żadnych informacji związanych z zachowaniem córki, tylko z miejsca zaatakowała mnie, że znęcam się nad nią podczas lekcji matematyki.

Wójt czeka na wyjaśnienia

Zbigniew Dratwa odwiedził wójta gminy Żurawica Krzysztofa Składowskiego, składając oficjalną skargę na postępowanie nauczycielki z ZS w Maćkowicach. Wójt – będący organem prowadzącym placówkę – mówi, że to nie pierwsza skarga na tę panią. – Od kilku lat słyszę, że w Maćkowicach są problemy, ale do tej pory nikt nie złożył oficjalnej skargi. Bywali rodzice, opowiadali różne rzeczy. Chciałbym znać stanowisko dyrekcji w tej sprawie, ale do tej pory pan dyrektor Haśkiewicz jakoś się do tego nie kwapi. Na pewno sprawa nie zostanie zamieciona pod dywan. Nie wyobrażam sobie, abyśmy jej nie wyjaśnili i nie rozwiązali do końca – zapewnił K. Składowski.

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    ozzMaN - niezalogowany 2016-04-26 21:26:28

    YOUTUBE.COM - ZIELONE ŻABKI - SZKOŁA

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Barbara Gacek. - niezalogowany 2016-04-26 21:35:44

    To dobra postawa Rodzica,,,,,,chylę czoła. Dziecko zgnebione,oddychanie, i uspokoi się Pozdrawiam serdecznie Barbara. 

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Anonim - niezalogowany 2016-04-26 21:56:19

    Nie jest to jedyny przypadek w tej szkole... Dzieci są zastraszane i się boją.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości