Reklama

Czy oddział psychosomatyczny zniknie ze szpitala wojewódzkiego?

W związku ze zmianami organizacyjnymi zachodzącymi w przemyskiej służbie zdrowia zrodził się plan przeniesienia oddziału psychosomatycznego z budynków po byłym szpitalu miejskim przy ulicy Słowackiego do Wojewódzkiego Podkarpackiego Szpitala Psychiatrycznego im. prof. Eugeniusza Brzezickiego w Żurawicy. Przeciwny temu jest konsultant wojewódzki w dziedzinie psychiatrii dla województwa podkarpackiego dr n. med. Maciej Kuligowski.

Oddział psychosomatyczny został utworzony w Przemyślu ponad 10 lat temu jako  alternatywa dla pacjentów. Obecnie jest to jedyny taki oddział na Podkarpaciu i cieszy się bardzo dobrą opinią zarówno wśród pacjentów, jak i personelu medycznego różnych specjalności[paywall].

– Przeniesienie oddziału do Żurawicy nie ma, w mojej opinii, uzasadnienia w kontekście Mapy Potrzeb Zdrowotnych oraz Narodowego Programu Ochrony Zdrowia Psychicznego dla Podkarpacia. W obu przypadkach kładziony jest przecież nacisk na decentralizację dużych szpitali psychiatrycznych i tworzenie oddziałów psychiatrycznych w obrębie szpitali wielospecjalistycznych, a szczególnie dotyczy to oddziałów psychosomatycznych, wymagających zaplecza diagnostycznego – tłumaczy konsultant wojewódzki w dziedzinie psychiatrii dr M. Kuligowski.

– Oddział psychosomatyczny musi mieć szybki i pełny dostęp do diagnostyki laboratoryjnej, obrazowej i konsultacji wielospecjalistycznych. W obecnej siedzibie oddziału, czyli przy ulicy Słowackiego w Przemyślu, takie możliwości są zapewnione, natomiast w Żurawicy nie ma takiego zaplecza. Oddział przyjmuje pacjentów z innych oddziałów wielospecjalistycznych i psychiatrycznych, którzy mają równocześnie zaostrzenie choroby somatycznej i problemy ze stanem psychicznym. Miejsce takiego oddziału jest więc w kompleksie szpitali ogólnych, jak to ma miejsce obecnie – dodaje.

Reklama

Z niekorzyścią dla pacjentów

Specjalne pismo w tej sprawie dr Kuligowski wystosował do marszałka województwa podkarpackiego Władysława Ortyla, prosząc o pozostawienie oddziału psychosomatycznego w obecnej siedzibie w Przemyślu (bądź przy ul. Słowackiego, bądź przy ul. Monte Cassino). Dodał, że będące w planach stworzenie opieki paliatywnej i długoterminowej na terenie dawnego szpitala miejskiego przy ul. Słowackiego jest dodatkowym atutem. Wyjaśnia, że inne likwidowane oddziały z dawnego szpitala miejskiego (ortopedia, chirurgia, laryngologia) mają odpowiedniki w Wojewódzkim Szpitalu nr 1 im. św. ojca Pio, a oddział psychosomatyczny nie i miasto pozostanie całkowicie bez stacjonarnej opieki psychiatrycznej. Pacjenci i personel będą zmuszeni jeździć kilka kilometrów do szpitala w Żurawicy.

– Rozumiem, że z punktu widzenia szpitala w Żurawicy wchłonięcie dobrze prosperującego oddziału z wykwalifikowanym personelem i dobrą opinią jest korzystne, jednak w tym wypadku to korzyść pozorna, bez uzasadnienia i ze szkodą dla pacjentów. Szpital w Żurawicy z powodzeniem może utworzyć brakujące jednostki, na przykład psychogeriatrię, oddział leczenia nerwic, zaburzeń afektywnych czy rehabilitacji psychiatrycznej – podsumował konsultant wojewódzki w dziedzinie psychiatrii dla województwa podkarpackiego.

Reklama

Nic nie jest jeszcze ustalone

Dyrektor Wojewódzkiego Szpitala nr 1 im. św. ojca Pio w Przemyślu Piotr Ciompa powiedział, że pod uwagę brane są różne scenariusze, a decyzja co do przenosin oddziału psychosomatycznego do szpitala w Żurawicy jeszcze nie zapadła. – Zdecydujemy o tym do końca pierwszego półrocza. Uważam jednak, że argumenty prezentowane przez konsultanta wojewódzkiego w dziedzinie psychiatrii dla województwa podkarpackiego są przesadzone i jednostronne. Diagnostyka w Żurawicy jest przecież prowadzona. Żurawica jest blisko, a przecież niektórzy mogą narzekać, że muszą kawałek dojeżdżać na Monte Cassino. To może zróbmy szpital na każdej ulicy i wówczas wszyscy będą zadowoleni – skomentował słowa dra M. Kuligowskiego dyrektor przemyskiego szpitala wojewódzkiego.


MG
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    ala - niezalogowany 2017-01-23 22:37:51

    chyba konsultant wojewódzki i ordynator oddziału wie co mówi, jak ma wyglądać taki oddział, co jest potrzebne skoro oddział funkcjonuje 10 lat, a dyr stwierdza że konsultant przesadza?

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    JS - niezalogowany 2017-01-23 23:08:34

    Gdzie w Żurawicy upchnąć jeszcze taki oddział?

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    pola - niezalogowany 2017-01-24 11:05:09

    Chamstwo, aż się wierzyć nie chce.Wszystko do likwidacji, a co mają robić chorzy ? W Żurawicy jest szpital psychiatryczny, ludzie z depresją nie powinni mieć do wybory psychiatryk lub psychiatryk.Może ktoś z naszych władz powinien się leczyć w Żurawicy?

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama