W ciągu kilkunastu ostatnich dni krąg osób kolportujących tę pogłoskę bardzo urósł. Prezydent Przemyśla Robert Choma ma wystartować w zbliżających się wyborach parlamentarnych! Gdyby się dostał, to zrzekłby się fotela włodarza miasta.
Pogłoski były różnej treści. Przekazywane z ust do ust stworzyły historię, której sednem jest stwierdzenie: „Jeśli nie teraz, to kiedy? Jeśli nie z wiadomą partią, to nigdy”. Tą „wiadomą” partią jest oczywiście Prawo i Sprawiedliwość, której prezydent miasta nie jest członkiem (kiedyś był), ale z nią sympatyzuje. Zawiązanie koalicji z PiS-em zaraz po wyborach samorządowych jesienią 2014 r. tę tezę jeszcze wzmocniło. Wiele do myślenia[paywall] autorom pogłoski dają systematyczne wizyty Roberta Chomy w różnych miejscach na Podkarpaciu, co – ich zdaniem – jest przyczynkiem do rozpoczęcia na razie „milczącej” kampanii wyborczej.
Wybory samorządowe do polskiego parlamentu odbędą się w październiku br. Prezydent miasta miałby w nich wystartować z list PiS-u. I prawdę powiedziawszy miałby spore szanse dostać się do Sejmu. Wówczas musiałby jednak dokonać... wyboru. Albo fotel prezydenta Przemyśla do 2018 roku, albo mandat posła na Wiejskiej w Warszawie.
– Cieszę się, że to pytanie padło, bo również o tym słyszałem. Nie chciałem z tym wychodzić przed szereg i prostować czegoś, co jest kompletną bzdurą. Nie otrzymałem do tej pory od żadnej partii żadnej propozycji startu w jesiennych wyborach parlamentarnych. To żart, a tak na poważnie: podpisałem z narodem, który mnie wybrał, kontrakt na cztery lata. Jeżeli będzie mi dane wypełnić go do końca, to wówczas podejmę decyzję. W najbliższym czasie nigdzie się nie wybieram. Żadne z działań, które teraz podejmuję, nie jest wynikiem kampanii, którą niby miałbym sobie prowadzić – wyjaśnił prezydent Robert Choma.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Jakim trzeba byc cynicznym , zakłamanym człowieczyną ,żeby tak lawirować . Najpierw doprowadzić do radykalnego obniżenia się liczby mieszkańców miasta ,cichego przyzwolenia / nic nie robiąc w tej kwestii/ zwijania się nielicznych zakładów przemysłowych w mieście, eksodusu wielu , wielu tysięcy mieszkańców z miasta i powiatu , zaistnienia realnej nędzy w rejonie , a teraz dupsko w troki i do Warszawki . CZYLI , I CO MI MOŻECIE ZROBIĆ SZARACZKI , GŁUPIE I NAIWNE . MIMO ,ŻE NIE CIERPIAŁEM ŻYDA BARTOSZEWSKIEGO / BO I ZA CO GO LUBIĆ?/ , TO NAZYWAJĄC POLAKÓW "BYDŁEM " W JAKIMŚ SENSIE TRZEBA SIĘ ZASTANOWIĆ CZY NIE MIAŁ RACJI .BO JEŚLI LUDZIE SĄ TAK NAIWNI , WRĘCZ GŁUPI , NO TO CO MOŻNA O NICH POWIEDZIEĆ. MAM NA MYŚLI OSTATNIE SPRZED PÓŁ ROKU WYBORY SAMORZĄDOWE , KTÓRE JEDNAK WYGRAŁ STARY , NOWY PREZYDENT.
Choma może zapomnieć o sukcesie w wyborach , bo wiadomo że sekretarz pecha przynosi. Już sekretarza łapy były przełożony startował w wyborach, ale się nie udało.Oj będziemy pisać i przypominać . Widać że PiS brudy chowa tylko na chwilkę pod dywan, a później udaję że nic się nie stało.
Jakim trzeba byc cynicznym , zakłamanym człowieczyną ,żeby tak lawirować . Najpierw doprowadzić do radykalnego obniżenia się liczby mieszkańców miasta ,cichego przyzwolenia / nic nie robiąc w tej kwestii/ zwijania się nielicznych zakładów przemysłowych w mieście, eksodusu wielu , wielu tysięcy mieszkańców z miasta i powiatu , zaistnienia realnej nędzy w rejonie , a teraz dupsko w troki i do Warszawki . CZYLI , I CO MI MOŻECIE ZROBIĆ SZARACZKI , GŁUPIE I NAIWNE . MIMO ,ŻE NIE CIERPIAŁEM ŻYDA BARTOSZEWSKIEGO / BO I ZA CO GO LUBIĆ?/ , TO NAZYWAJĄC POLAKÓW "BYDŁEM " W JAKIMŚ SENSIE TRZEBA SIĘ ZASTANOWIĆ CZY NIE MIAŁ RACJI .BO JEŚLI LUDZIE SĄ TAK NAIWNI , WRĘCZ GŁUPI , NO TO CO MOŻNA O NICH POWIEDZIEĆ. MAM NA MYŚLI OSTATNIE SPRZED PÓŁ ROKU WYBORY SAMORZĄDOWE , KTÓRE JEDNAK WYGRAŁ STARY , NOWY PREZYDENT.
Choma może zapomnieć o sukcesie w wyborach , bo wiadomo że sekretarz pecha przynosi. Już sekretarza łapy były przełożony startował w wyborach, ale się nie udało.Oj będziemy pisać i przypominać . Widać że PiS brudy chowa tylko na chwilkę pod dywan, a później udaję że nic się nie stało.