Reklama

Czy warto studiować w Anglii?

19/07/2022 13:06

Jakub Kowalczyk, absolwent I Liceum Ogólnokształcącego im. Juliusza Słowackiego w Przemyślu, jest studentem ekonomii na Uniwersytecie Lancaster. Jak ocenia dwa lata studiów w Wielkiej Brytanii?

Dlaczego wybrałeś akurat to miejsce na kontynuowanie swojej nauki?

– Zdecydowałem się na Wielką Brytanię, ponieważ chciałem doświadczyć studiowania za granicą, a co za tym idzie poznania nowej kultury. Liczyłem też na podszlifowanie języka angielskiego, który jest naszą nową łaciną. Bez jego znajomości trudno dzisiaj coś osiągnąć.

Uniwersytet Lancaster był dla mnie opcją rezerwową. Nie przypuszczałem, że będę tu studiował. Ostatecznie zdecydowałem się na tę możliwość, ponieważ ktoś mi to doradził.

Reklama

Jak podsumujesz dwa lata spędzone na tej uczelni? Czy z perspektywy czasu był to dla Ciebie dobry wybór?

– Nie żałuję tej decyzji. Chociaż tak naprawdę przez te dwa lata studia w całej Wielkiej Brytanii[paywall] wyglądały tak samo. Z powodu pandemii koronawirusa wszystko odbywało się online.

Dopiero w tym roku wróciły pierwsze wykłady i egzaminy stacjonarnie. Jestem jednak zadowolony, ponieważ mam tutaj bardzo łatwy dostęp do światowej literatury w języku angielskim, w tym do najnowszych dzieł ekonomicznych. Pod ręką mam także jednych z najlepszych fachowców w dziedzinie ekonomii, a uczelnia sprowadza wykładowców z samej Ameryki.

Reklama

Jakie etapy musiałeś przebyć, aby tu się dostać?

– Droga na studia w Anglii jest kompletnie inna niż w Polsce. O tym trzeba myśleć już ze sporym wyprzedzeniem. U nas jest tak, że można aplikować dopiero wtedy, kiedy się otrzyma wyniki matury. Jeśli się marzy o studiach w Wielkiej Brytanii, to trzeba to robić już na samym początku klasy maturalnej. Należy mieć przygotowany personal statement, czyli coś w rodzaju listu motywacyjnego, gdzie uwzględnia się swoje największe osiągnięcia. Trzeba napisać też, dlaczego uniwersytet ma przyjąć cię na dany kierunek.

Reklama

Potrzebna jest jeszcze opinia od nauczycieli oraz przewidywalne wyniki matury, której jeszcze się nie napisało. Na podstawie wszystkich tych czynników uczelnia decyduje, czy chce złożyć ci ofertę studiowania.

Kiedy już to otrzymasz, podejmujesz decyzję, który uniwersytet będzie twoim pierwszym wyborem, a który rezerwowym. Już po otrzymaniu ostatecznych wyników matury wiesz, czy spełniłeś warunki uczelni, ponieważ one wcześniej ustalają, jakich rezultatów od ciebie oczekują. Jeśli są one satysfakcjonujące, dopiero wtedy cię przyjmują.

Reklama

Studia w Anglii nie należą jednak do zbyt tanich…

– To prawda. Jednak wszystko zależy, do którego kraju Wielkiej Brytanii się wybierasz. W Szkocji jeszcze do niedawna studia były darmowe dla obywateli Unii Europejskiej. W Anglii, Walii i Irlandii Północnej kosztowały ponad 9 tysięcy funtów rocznie, ale rząd angielski udzielał na to czesne kredytu na preferencyjnych warunkach, więc tak naprawdę nie trzeba się tym martwić, ponieważ większość osób tego nie spłaca.

Niestety przez brexit  wiele się zmieniło. Od tamtej pory studenci z Unii nie mają dostępu do kredytów na czesne. Trzeba wyłożyć z własnej kieszeni dużo więcej pieniędzy. Zmieniła się także sama jego wysokość. Teraz to nie jest 9250 funtów rocznie, tylko ponad 27 tysięcy. To ogromny skok. Mój rocznik był ostatnim, który załapał się na zasady, jakie obowiązywały przed brexitem.

Reklama

Co najbardziej Cię zdziwiło na tych studiach?

– Na pewno zaskoczył mnie sposób oceniania. W Polsce jest dokładnie powiedziane, że od danej liczby procentów jest konkretna ocena, np. że od 90 procent dostajesz piątkę. W Anglii jest trochę inaczej. Najwyższą oceną jest first, czyli jeden. Później mamy wyższą i niższą dwójkę, następnie jest trójka, zaliczenie i brak tego zaliczenia. Byłem zaskoczony samym sposobem oceniania. Tutaj nie liczy się, jak ty napisałeś dany test, tylko jak wypadłeś na tle swojej grupy.

Reklama

Jeśli twój sprawdzian jest dobry, ale na tle innych wypada średnio, to możesz dostać wyższą bądź niższą dwójkę. Natomiast jeśli napiszesz w ten sam sposób kolokwium, ale grupa wypadnie gorzej, to prawdopodobnie dostaniesz jeden, czyli najwyższą ocenę. Ten system oceniania był dla mnie nowością. Inną sprawą są kryteria, według których nas oceniają. Nie ma tu tylko egzaminów, często trzeba pisać eseje albo robić prezentacje.

Jak spędzasz czas poza nauką?

– W wolnych chwilach dorabiam sobie w sklepie na pół etatu. Nie mam żadnego problemu z pogodzeniem ze sobą tego wszystkiego. Czasem biorę nadgodziny, aby więcej zarobić. W Anglii jest o tyle dobrze, że skupiasz się jedynie na swoim przedmiocie. Nie ma się żadnych dodatkowych, np. WF-u czy języków obcych. Studiuję ekonomię, więc skupiam się tylko na niej, dzięki czemu mam dużo więcej czasu na swoje zainteresowania czy pracę.

Reklama

Co powiesz o samej okolicy, w której mieszkasz?

– Miasto jest średniej wielkości. Jest tutaj dużo terenów zielonych, a do morza jest niedaleko. W samym Lancaster nie ma zbyt dużo do zwiedzania, ale sama lokalizacja jest naprawdę dobra, ponieważ niedaleko mamy np. Manchester czy Liverpool, więc zawsze można się tam wybrać pociągiem.

Co byś doradził młodym osobom ze szkół średnich, które marzą o podobnych studiach w Wielkiej Brytanii?

– Trzeba brać pod uwagę to, że mogą wystąpić sytuacje niespodziewane. Nieważne, ile myślałem o studiach, ile planowałem, to nigdy bym nie przewidział, że w roku 2020 będziemy mieli pandemię koronawirusa i wszyscy wylądujemy w lockdownie. Natomiast w kontekście samych studiów w Wielkiej Brytanii doradziłbym, żeby zrobić rozeznanie, czyli poszukać różnych fundacji albo uczelni, które są w stanie pokryć koszty czesnego.

Reklama

Pomimo tego, że studia są teraz naprawdę drogie, to jednak wciąż są realne. Na pewno nie są już tak osiągalne jak kiedyś, ale przecież są także Stany Zjednoczone, Francja czy Niemcy, gdzie dostęp do uniwersytetów jest dużo łatwiejszy, a studia są wciąż na dobrym poziomie. Z mojego doświadczenia mogę powiedzieć, że zawsze warto wykorzystać te jedne z najlepszych lat życia, aby rzucić się na głęboką wodę i po prostu aby być bogatszym o to doświadczenie.


AK
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości