Abonament radiowo-telewizyjny, z którego w głównej mierze powinna się utrzymywać publiczna telewizja i radio, powinny płacić wszystkie gospodarstwa posiadające telewizor lub odbiornik radiowy oraz przedsiębiorstwa, które taki sprzęt mają. W rzeczywistości mało kto płaci, a wszelkie próby przymusu kończą się fiaskiem. Na dodatek coraz to nowe projekty wprowadzenia zmian zmuszających do opłat budzą coraz większe protesty.
Abonament jest pozostałością po czasach, kiedy istniała tylko telewizja publiczna i takież radio. Wtedy wiadomo było, za co się płaci. Dziś TVP i Polskie Radio stanowią tylko ułamek w ofercie radiowo-telewizyjnej. Nakazany prawem abonament mało kto płaci, a coraz gorsza sytuacja Telewizji Polskiej zmusza rząd do znalezienia formy pozwalającej go ściągnąć. Według wyliczeń Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji na koniec 2016 r. ponad 2 mln gospodarstw domowych zalegało z uiszczaniem opłat abonamentowych. Chodzi o te, w których były zarejestrowane odbiorniki radiowe lub telewizyjne, a nie wszystkie z 14 mln gospodarstw w Polsce je zrejestrowało. Za ostanie 5 lat kwota zaległości przekroczyła 3 mld zł. Według szacunków 10 procent posiadaczy telewizorów uiszcza abonament. 70 procent nie płaci, a 20 procent stanowią właściciele zwolnieni.
Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego wystąpiło w ubiegłym roku ze sztandarowym pomysłem mającym opłatę ściągnąć i sytuację publicznych nadawców poprawić. Składka audiowizualna miała wynosić 15 zł miesięcznie od każdego gospodarstwa domowego i być opłacana wraz z rachunkiem za prąd. Pomysł upadł, bo[paywall] okazało się, że na nowe przepisy będzie musiała się zgodzić Komisja Europejska. Dodatkowo sejm nie zdążył nawet uchwalić przepisów pomostowych. Zasady opłat za posiadanie odbiorników RTV pozostały więc na ten rok po staremu.
Miesięcznie za posiadanie odbiornika radiowego należy zapłacić 7 zł, abonament radiowotelwizyjny wynosi 22,70 zł. Rocznie odpowiednio 75,60 i 245,15. Osoby, którym przysługuje zwolnienie, muszą same wystąpić do KRRiT. By to uczynić, powinny złożyć na poczcie dokumenty potwierdzające uprawnienie oraz oświadczenie, które jest dostępne na stronie krajowej rady. Zwolnienia obejmują: osoby, które ukończyły 75 rok życia, osoby zaliczone do I grupy inwalidzkiej kombatantów, którzy są inwalidami wojennymi lub wojskowymi, osoby, które ukończyły 60 lat i mają prawo do emerytury, ale jej wysokość nie przekracza 50 procent przeciętnego wynagrodzenia, osoby niewidome, których ostrość wzroku nie przekracza 15 procent, osoby niesłyszące, u których stwierdzono całkowitą głuchotę lub obustronne upośledzenie słuchu i osoby bezrobotne.
Kolejny projekt zmian w ustawie o opłatach abonamentowych przedstawiony przez ministra kultury wicepremiera Piotra Glińskiego zakłada, że za rejestrację i pobór opłat nadal będzie odpowiadać Poczta Polska, ale do namierzania odbiorców zostaną włączeni operatorzy kablówek i platform satelitarnych. Mieliby oni przekazywać poczcie zgłoszenia o swoich klientach. Projekt już trafił do uzgodnień międzyresortowych. Polsat uznał taką propozycję za niezgodną z zasadą konstytucyjnej równości obywateli wobec prawa i nie zgadza się na ujawnianie danych osobowych swoich klientów.
„Uznajemy taką propozycję zmian legislacyjnych za niezgodną z zasadą konstytucyjnej równości obywateli wobec prawa, a ujawnienie chronionych danych osobowych klientów płatnej telewizji za naruszającą ich prawa konsumenckie i osobiste. Osiągnięcie konsensusu rynkowego w sprawie przyjęcia rozwiązań nowej ustawy abonamentowej uważamy za stosunkowo proste, pod warunkiem stosowania tych samych reguł wobec wszystkich obywateli, bez rozróżniania, czy są klientami sieci kablowych, platform satelitarnych, platform internetowych czy też naziemnej telewizji cyfrowej” – czytamy w komunikacie.
Przed chaosem prawnym i destabilizacją rynku ostrzegają firmy telekomunikacyjne. „Zwracamy się z wnioskiem o zaniechanie prac nad projektem ustawy o opłatach abonamentowych” – apelują do ministra kultury izby samorządu gospodarczego mediów i telekomunikacji. „Rozumiemy potrzebę wypracowania skutecznych rozwiązań finansowania mediów publicznych. Jednak zamiast wadliwych prawnie i tymczasowych półśrodków powinniśmy dążyć do systemowego rozwiązania, które zapewni finansowanie mediów publicznych na oczekiwanym poziomie” – podkreślają wspólnie Krajowa Izba Gospodarcza, Krajowa Izba Gospodarcza Elektroniki i Telekomunikacji, Krajowa Izba Komunikacji Ethernetowej, Polska Izba Informatyki i Telekomunikacji, Polska Izba Komunikacji Elektronicznej oraz Związek Pracodawców Mediów Elektronicznych i Telekomunikacji.
To z kolei złożona w sejmie propozycja ludowców. Ich zdaniem media publiczne powinny być finansowanie z dobrowolnych wpłat i budżetu państwa. Zdaniem Mieczysława Kasprzaka, posła PSL, forma ściągania abonamentu jest obecnie nieskuteczna. Według szacunków tylko 6 proc. gospodarstw domowych go opłaca. Ludowcy chcą też, aby Telewizja Polska oraz Polskie Radio były utrzymywane m.in. z dotacji budżetowej Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego w wysokości 750 mln zł. Oprócz tego finansowanie zapewniałyby dobrowolne wpłaty osób fizycznych, obrót prawami do audycji oraz z reklam i audycje sponsorowane.
– Kwota 750 mln zł proponowana przez ludowców w projekcie odpowiada wielkości wpływów z tytułu opłat abonamentowych za rok 2015 – uważa poseł Kasprzak.
To nie wszystko. Ludowcy domagają się również abolicji dla osób, które zalegają z opłatami abonamentowymi.
– Obywatele czują się zastraszani. Nachodzi ich się, sprawdza się, czy mają odbiorniki telewizyjne, po kilku latach wysyła się komorników. To jest bardzo przykre dla wielu ludzi. Trzeba dać im spokój – mówił M. Kasprzak.
Jak ocenił, Polacy „nie chcą płacić na telewizję”. Forma utrzymywania TVP oraz PR z dotacji budżetowej byłaby według posła PSL formą mobilizacji do „lepszej jakości programów, do zabiegania o odbiorców”.
W większości państw Unii Europejskiej pobierana jest opłata z przeznaczeniem na media publiczne. Mieszkańcy płacą w różnej formie. We Włoszech, Niemczech, Wielkiej Brytanii i Szwajcarii jest abonament. W Finlandii dodatkowy podatek. W Słowacji media finansuje budżet państwa. Czesi płacą abonament z rachunkiem za prąd. W Belgii każdy region ustala, jak sfinansuje publiczne stacje. Warunki są różne. Nie zawsze trzeba posiadać telewizor, by abonament płacić.
Bardzo trudno wyegzekwować opłacanie abonamentu przy obecnie obowiązujących zasadach. Planowane zmiany są w rozsypce mimo tego, że weszły już na drogę legislacyjną. Dzisiaj nie trzeba posiadać telewizora czy radia, by niemal w każdym miejscu korzystać także z programów publicznych mediów. W wielu przypadkach nadawcy mają siedzibę poza granicami Polski. Ich nikt nie zmusi do przekazywania danych o swoich klientach. Gdy telewizor jest monitorem i odwrotnie abonament w dotychczasowej formie się nie sprawdzi. Potrzebujemy przemyślanych i dostosowanych do rozwoju technologii rozwiązań, bo abonament jako pozostałość po minionych czasach przekazu pozostał w tyle. Drugą stroną medalu jest jakość nadawanych programów. Darmowe stacje pokazują publicznym rozgłośniom kierunek, a te, jeśli dostaną wsparcie w formie abonamentu, mogą być w czołówce. Choć dzisiaj, sądząc po zdaniu ludzi, coraz bardziej kuleją.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Nie oglądam TVP, nie słucham Polskiego Radia, w ogóle bardzo mało oglądam telewizji. Za co mam płacić? Ta danina to jawne złodziejstwo, jak się każe ludziom płacić za coś czego nie używają.Jak ich tak bardzo boli że ludzie nie płacą, a mogą oglądać/słuchać to niech zakodują i będzie jak trzeba.
Myślisz w zbyt uproszczony sposób. Przypomnij sobie ,że nie tak dawno w tv , były w formie zachęty , ale jednak były informacje od mieszkańców zachodniej części Eurokołchozu , którzy jednoznacznie stwierdzali ,że u nich ta opłata jest rzeczą naturalną i nie budzi praktycznie żadnych oporów.
PANIE PREZESIE TVPZAKODOWAĆ PROGRAMYALE NIE DA SIĘ ZAKODOWAĆBO TELEWIZJA POLSKA I POLSKIE RADIOSĄ PUBLICZNEA JAK SĄ PUBLICZNE TO ZNACZY OGÓLNODOSTĘPNEDLA WSZYSTKICH - POLAKÓW, PRZYJEZDNYCH OBCOKRAJOWCÓWI KOŁO SIĘ ZAMYKANIE MA PAN NA POBORY DLA SIEBIE - TO MOŻNA JE ZAWSZE ZMNIEJSZYĆPOZDRAWIAM
Suweren będzie przeszczęśliwy mogąc dołożyć do PISoBOLSZEWICKIEGO koryta w reżimowej TVPIS.
A ty nic nie dokładasz do tego, o czym piszesz? Nie płacisz podatków, z których opłacane są wydatki, na które się nie godzisz? Nie finansujesz zadań i spraw, odmiennych od twojego światopoglądu? Pewnie jesteś szczęśliwy z tego powodu. Jak nie jak tak cytując klasyka.
Nie oglądam TVP, nie słucham Polskiego Radia, w ogóle bardzo mało oglądam telewizji. Za co mam płacić? Ta danina to jawne złodziejstwo, jak się każe ludziom płacić za coś czego nie używają.Jak ich tak bardzo boli że ludzie nie płacą, a mogą oglądać/słuchać to niech zakodują i będzie jak trzeba.
Myślisz w zbyt uproszczony sposób. Przypomnij sobie ,że nie tak dawno w tv , były w formie zachęty , ale jednak były informacje od mieszkańców zachodniej części Eurokołchozu , którzy jednoznacznie stwierdzali ,że u nich ta opłata jest rzeczą naturalną i nie budzi praktycznie żadnych oporów.
PANIE PREZESIE TVPZAKODOWAĆ PROGRAMYALE NIE DA SIĘ ZAKODOWAĆBO TELEWIZJA POLSKA I POLSKIE RADIOSĄ PUBLICZNEA JAK SĄ PUBLICZNE TO ZNACZY OGÓLNODOSTĘPNEDLA WSZYSTKICH - POLAKÓW, PRZYJEZDNYCH OBCOKRAJOWCÓWI KOŁO SIĘ ZAMYKANIE MA PAN NA POBORY DLA SIEBIE - TO MOŻNA JE ZAWSZE ZMNIEJSZYĆPOZDRAWIAM