Reklama

Daleko od źródeł

15/10/2016 08:00

Przyjmuje się, że jazz pochodzi z Nowego Orleanu, piłka nożna z Anglii, a karate z Japonii. Po głębszej analizie okazuje się, że nie do końca tak jest. Zacząłem się nad tym zastanawiać, kiedy niedawno w jednej z audycji Wojciech Mann puścił rockowy kawałek brzmiący czysto po amerykańsku. Prowadzący też dał się zmylić, czemu dał wyraz w długim wywodzie na ten temat. Usłyszał tę kapelę w jakimś serialu i doszedł po nitce do kłębka. Okazało się, że to zespół z Islandii o wdzięcznej nazwie Kaleo.

Wracając do piłki nożnej. Na Wyspach Brytyjskich zwyczaj ten jest nieznanego pochodzenia. Mógł tam dotrzeć z Celtami, Rzymianami czy Normanami. Karate łączy się z Okinawą, ale wiadomo, że szukać należy wcześniej w Chinach i Indiach. Jazz zaczął się pewnie na Czarnym Lądzie, a stamtąd dopiero zjechał do Ameryki. Tak się ten świat kręci, dokładnie wokół własnej osi. W tej sytuacji nikogo nie powinno dziwić, że do obsady głównych ról w historycznych produkcjach polskich planuje się zaangażować aktorów amerykańskich. Jeśli Tom Cruise potrafił zagrać samuraja, to dlaczego nie może wcielić się np. w Bolesława Chrobrego. „Dopóki ziemia kręci się, dopóki jest tak czy siak, Panie ofiaruj każdemu z nas czego mu w życiu brak” – śpiewał Bułat Okudżawa. Nic dodać, nic ująć.
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości