20 września br. przemyskie Stowarzyszenie „Damy i Huzary” wyjechało do Krakowa aby promować polską kulturę, miasto Przemyśl i własną działalność. Zapraszało również na organizowany przez siebie w lutym trzeci bal epokowy.
To pierwszy tak daleki wyjazd stowarzyszenia pasjonatów dawnej mody, którzy w liczbie trzydziestu uczestników ruszyli zdobywać serca mieszkańców dawnej stolicy Polski. Swój cel zdecydowanie osiągnęli robiąc wspaniałe widowisko. Zachwyceni Krakowiacy i nie tylko, bo również rzesze turystów, oblegali poubieranych w wyjątkowe stroje członków stowarzyszenia. „Damy i Huzary” podzieliły się na dwie grupy. Pierwsza reprezentowała bogaty barok i w czasie swojego spaceru zaszła aż na Wawel. Zwiedzający sławny zamek zaskoczeni przybyszami z przeszłości z chęcią robili sobie z nimi zdjęcia i zafascynowani pytali o stroje i stowarzyszenie. Druga grupa prezentowała okres skromniejszej, ale nie mniej pięknej Młodej Polski. Ona skupiła się na Rynku i idealnie współgrając z krakowskimi dorożkami ożywiła starego ducha miasta. Zaskoczeni przechodnie początkowo myśleli, że może to kolejna ekranizacja „Lalki”. Szybko dowiadywali się jednak, że to pochodząca z Przemyśla grupa miłośników dawnej polskiej kultury.
Pomimo wielu atrakcji w Krakowie ten dzień w stu procentach należał do „Dam i Huzarów”, którzy zrobili furorę i zgarnęli zainteresowanie przechodniów. Całodniowy wyjazd do „królewskiego miasta” był również wspaniałą możliwością do zareklamowania organizowanego przez stowarzyszenie trzeciego balu historycznego. Odbędzie się on 7 lutego 2027 roku w restauracji „Perła Przemyśla”, mieszczącej się w zabytkowym dworcu przemyskim.
– Wyjazd był bardzo udany, zaprezentowaliśmy nasze stroje, jeszcze bardziej zintegrowaliśmy się jako grupa, no i przede wszystkim zareklamowaliśmy miasto i nasz bal. I o ile osoby obserwujące nas w Przemyślu są już trochę przyzwyczajone do naszego widoku, to widzowie z Krakowa byli zaskoczeni. Ale oczywiście mile zaskoczeni. Przyjęli nas z uśmiechami na twarzach, a to jest dla nas, dla stowarzyszenia bardzo ważne. To daje poczucie pewności, poczucie, że ta praca, którą wykonujemy jest potrzebna i się podoba. Myślę, że może to zaowocować kolejnymi takimi wyjazdami
– powiedział prezes Stowarzyszenia „Damy i Huzary”, Janusz Sorocki.
Miłosz Borzęcki
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze