W poprzednim wydaniu Życia Podkarpackiego pisaliśmy o nastolatce z Czelatyc pod Jarosławiem. Siedemnastolatka o twarzy dziecka pchnęła nożem w okolice serca prawie o dziesięć lat starszego od siebie mężczyznę, swojego partnera, jednocześnie będącego w związku małżeńskim, ojca dwojga dzieci. Cios był śmiertelny. Informacje, dotyczące motywu są sprzeczne, ale prawdopodobną przyczyną ataku była kłótnia, dotycząca uznania ojcostwa. Dziewczyna była w ciąży. Tekst wywołał lawinę komentarzy. Najwięcej dotyczyło sytuacji życiowej młodocianej morderczyni. Dlaczego tak, a nie inaczej postępowała? Dlaczego nikt jej nie wspierał? Dlaczego nikt jej nie pomógł? Jaka bezsilna wściekłość nią kierowała, że musiała sięgnąć po nóż? Odpowiedzi dla tej dziewczyny są już nieistotne. Za swój czyn odpowie, a koszmar dokonanego przez nią morderstwa zatruje całe jej życie. Odpowiedzi są jednak istotne chociażby dla jej dziecka. Ważne dla wszystkich, którzy na co dzień zmagają się z przemocą. Pewnie bym nie poru
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze