Reklama

Skandaliczne tłumaczenia 24-letniego byłego żołnierza: „napił się, bo odreagowywał trudy służby na granicy”! Usłyszał zarzut usiłowania zabójstwa

Dzisiaj, 2 stycznia br., 24-letni były żołnierz, służący w 3. Batalionie Strzelców Podhalańskich w Gniewczynie Łańcuckiej (gmina Tryńcza) – po wytrzeźwieniu (miał w organizmie prawie 2 promile alkoholu) – usłyszał zarzut usiłowania zabójstwa.

Przed godziną 15 zastępca prokuratora Prokuratury Rejonowej Białystok-Północ ds. wojskowości płk Radosław Wiszenko powiedział w rozmowie z TVN24, że mężczyzna usłyszał zarzut usiłowania zabójstwa w zbiegu z innymi zarzutami (m.in. przekroczeniem uprawnień – zatrzymywał pojazd, choć nie miał do tego uprawnień). Płk R. Wiszenko poinformował, że mężczyzna oddał jeden strzał w kierunku samochodu. Kula trafiła w tył auta i fotel pasażera.

– Gdyby dziewczynka nie uciekła, mogłaby zginąć

– zaznaczył, dodając że były żołnierz, chcąc zatrzymać auto, oddał strzały w powietrze.

Reklama

Kilkanaście minut później komunikat w tej sprawie wydała Prokuratura Okręgowa w Warszawie. Jej rzecznik, prokurator Piotr Skiba, poinformował, że 24-latek posługiwał się służbową bronią MSBS „Grot” kaliber 5,56 mm. Strzelał ostrą amunicją. Łącznie oddał 70 strzałów. Był szeregowym żołnierzem dobrowolnej zasadniczej służby wojskowej od kwietnia 2024 r. Na granicy z Białorusią był od grudnia 2024 r. Jak już wspomnieliśmy, służył w 3. Batalionie Strzelców Podhalańskich w Gniewczynie Łańcuckiej (gmina Tryńcza).

Prokurator P. Skiba podkreślił w komunikacie, że zatrzymany żołnierz miał po zdarzeniu w wydychanym powietrzu niespełna 1 mg/dm³ alkoholu. To około dwóch promili. Wcześniej otrzymał rozkaz pełnienia służby 2 stycznia br. w godzinach od 8 do 20. Za to również usłyszał zarzut dotyczący „wprawienia się w stan nietrzeźwości” po wyznaczeniu do służby lub pełniącego służbę. Grożą za to dwa lata więzienia.

Reklama

Prokuratura zawnioskowała do sądu o trzymiesięczny areszt. Decyzja w tej sprawie ma zapaść w piątek, 3 stycznia br., w godzinach popołudniowych. Mężczyzna ma być skierowany na badania psychiatryczne.

  • „(…) W toku czynności procesowych podejrzany złożył wyjaśnienia, w których częściowo przyznał się do zarzucanych mu czynów, twierdząc jednocześnie, że nie pamięta wszystkich okoliczności zajścia. Wskazał, iż będąc pod wpływem alkoholu, który spożył w celu zredukowania stresu związanego ze służbą, oddaliwszy się wraz z bronią w kierunku pobliskiej drogi, zatrzymał poruszający się nią pojazd. Przyznał, że oddawał strzały w powietrze, ale nie pamięta, aby strzelał w kierunku pojazdu. Wskazał, że prawdopodobnie chciał wyłącznie przestraszyć pokrzywdzonych”

– poinformował w komunikacie prokurator R. Skiba.

Do sprawy odniósł się we wpisie na platformie X wicepremier, minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz.

  • „Żołnierz, strzelający do samochodu w miejscowości Mielnik poniesie odpowiedzialność karną oraz zostanie natychmiast wydalony ze służby. Nie ma pobłażania dla takiego bandyckiego zachowania”

– napisał szef MON.

Komunikat Dowództwa Operacyjnego Rodzajów Sił Zbrojnych im. generała Bronisława Kwiatkowskiego

W związku z dramatycznym zdarzeniem, do jakiego doszło 1 stycznia br. w Mielniku na Podlasiu, a dotyczącym nieuprawnionego użycia broni przez żołnierza – wywodzącego się z 3. Batalionu Strzelców Podhalańskich w Gniewczynie Łańcuckiej (gmina Tryńcza) – operacji „Bezpieczne Podlasie”, Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych im. generała Bronisława Kwiatkowskiego wydało specjalny komunikat.

Reklama

Poinformowało w nim, że w tej sprawie nadal prowadzone są czynności wyjaśniające przez Żandarmerię Wojskową pod nadzorem Prokuratury Rejonowej Białystok – Północ.

Autorzy komunikatu, w imieniu Dowództwa Operacyjnego Rodzajów Sił Zbrojnych zapewnili, że dowództwo operacji „Bezpieczne Podlasie”, jak i żołnierze realizujący zadania w ochronie wschodniej granicy państwowej, potępiają to wydarzenie z całą stanowczością.

  • „To karygodny przypadek i niedopuszczalne zachowanie, które stoi w sprzeczności z wartościami i standardami, jakimi kieruje się Wojsko Polskie”

– napisali m.in.

  • „(…) Każdego dnia w operacji ochrony polskiej granicy przed nielegalną migracją około 6 tysięcy żołnierzy wykonuje swoje obowiązki z oddaniem, budując zaufanie i bardzo dobre relacje z lokalną społecznością. To dzięki ich trudowi i empatii zbudowaliśmy pozytywny wizerunek Wojska Polskiego w rejonie operacji. Ten jednostkowy przypadek kładzie się cieniem na trudnej i odpowiedzialnej służbie naszych żołnierzy. Choć nie znamy motywów działania żołnierza, jedno jest pewne – dla osób, które stanowią zagrożenie dla bezpieczeństwa innych, nie ma miejsca w naszych szeregach. Każdy przypadek takiego zachowania traktujemy z najwyższą powagą (…)”

– można przeczytać m.in. w komunikacie.

Dodali, że zrozumienie i empatia wobec osób dotkniętych tym zdarzeniem są dla Dowództwa Operacyjnego Rodzajów Sił Zbrojnych priorytetem. Dlatego osoby te zostały niezwłocznie objęte stałą pomocą psychologiczną. Dodatkowo, przeprowadzono spotkania z miejscowymi władzami oraz dyrekcją szkoły w Mielniku w celu zapewnienia o incydentalnym charakterze zdarzenia i pełnej gotowości do współpracy, mającej na celu wyjaśnienie okoliczności opisywanego przypadku oraz braku zagrożenia dla lokalnej społeczności ze strony stacjonujących w Mielniku żołnierzy.

Reklama
  • „(…) Wszyscy żołnierze pełniący służbę w ramach operacji mają możliwość korzystania z pomocy psychologicznej oraz zwracania się do organów przedstawicielskich swoich korpusów osobowych w sytuacjach tego wymagających. Zależy nam, by każdy żołnierz czuł się wspierany i miał przestrzeń do rozwiązywania problemów. Wierzymy, że ten incydent nie podważy zaufania do Wojska Polskiego i do żołnierzy, którzy na co dzień pełnią służbę z szacunkiem dla społeczności lokalnej. Nasze myśli kierujemy do osób dotkniętych tym zdarzeniem i ich bliskich. Zapewniamy, że naszymi priorytetami jest dalsze dbanie o bezpieczeństwo na Podlasiu oraz budowanie pozytywnego wizerunku Wojska Polskiego i pogłębianie relacji z lokalną społecznością”

– podsumowali autorzy komunikatu.

Aplikacja na Androida

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 06/01/2025 13:24
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama