Setki zalanych domów, zakładów pracy i pól oraz zniszczone drogi – to skrótowy bilans nawałnicy, jaka wczoraj przeszła przez gminę Bircza. Malutkie strumyki okazały się niezwykle niebezpiecznym żywiołem. Na szczęście nikt nie został ranny.
Bardzo ciężko jest także w gminach: Dubiecko i Jawornik Polski.
Od wczorajszego popołudnia strażacy mają pełne ręce roboty. Do pomocy wezwano wojsko. Najwięcej interwencji jest w powiatach: rzeszowskim, łańcuckim, przeworskim i przemyskim.
pb
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Gdyby Lasy Państwowe nie wycinały tu na masową skalę lasów, więcej wody zostałoby w lesie i nie byłoby powodzi na taką skalę. Dla LP liczy się tylko pieniądz, a przyroda sama w sobie nie ma dla nich wartości. Nie liczą się ani lasy, ani zwierzęta, ani ludzie, którzy dopiero zaczną cierpieć w skutek ich rabunkowej gospodarki w czasach katastrofy klimatycznej. To co się dzieje, to dopiero początek.
W takim razie idź mieszkać do lasu pseudoekologu gdyby Arłamów nie miał helikoptera to zwierzyna nie uciekałaby z lasu
Na taką ilość wody to żaden las nie pomoże, to tak jak by wypić w 10 minut wodę z wiadra
jak zawsze kiedy ktoś z krytykuje korporacje Lasy Państwowe, odzywają się leśni trolle nie ma co dyskutować z faktami. Fakty są takie że wycinka ma ogromny negatywny wpływ na retencję koniec tematu trolle leśnicy.
Oprócz wycinki przyczyniła się do tej tragedii regulacja potoków powyżej Birczy. Fale powodziowe z potoków spłynęły bardzo szybko, i zderzyły się w Birczy.
Regulacja rzek, wycinka lasów, wykładanie kostką, pozwolenia budowlane bez analizy zagrożenia - takie są skutki burzy, które od wieków były i nie zalewały w taki sposób. Szczególnie to ostatnie, to że prości ludzie nie mogą przewidzieć że w zlewni cieku może dojść do czegoś takiego to rozumiem, ale żeby w gminie nie było osoby która przeciwdziałałaby wydawani pozwoleń samowolek? Zalało nie tylko stare domy ale te wybudowane nawet kilka lat temu.
https://m.facebook.com/story.php?story_fbid=3007497109496695&id=100007093054723A propos tego że las nie pomoze
Gdyby Lasy Państwowe nie wycinały tu na masową skalę lasów, więcej wody zostałoby w lesie i nie byłoby powodzi na taką skalę. Dla LP liczy się tylko pieniądz, a przyroda sama w sobie nie ma dla nich wartości. Nie liczą się ani lasy, ani zwierzęta, ani ludzie, którzy dopiero zaczną cierpieć w skutek ich rabunkowej gospodarki w czasach katastrofy klimatycznej. To co się dzieje, to dopiero początek.
W takim razie idź mieszkać do lasu pseudoekologu gdyby Arłamów nie miał helikoptera to zwierzyna nie uciekałaby z lasu
Na taką ilość wody to żaden las nie pomoże, to tak jak by wypić w 10 minut wodę z wiadra