15-latek stracił panowanie nad dronem, którego obsługiwał i uderzył w głowę kilkuletniego chłopca. Sprawa będzie miała swój finał w sądzie rodzinnym.
Do zdarzenia dosżło w Ropczycach. Jeden z mieszkańców zgłosił, że jego kilkuletni wnuk został uderzony w głowę przez urządzenie takie jak dron. Funkcjonariusze ustalili, że dronem posługiwał się 15-letni chłopiec. W pewnym momencie stracił panowanie nad urządzeniem, w wyniku czego uderzyło ono w chłopca. Teraz sprawa trafi do sądu rodzinnego.- Pamiętajmy, że dzieci nie powinny sterować dronem bez nadzoru dorosłego. Umiejętność podniesienia drona do góry, przeprowadzenia lotu i jego późniejszego lądowania, to tylko jedna z wielu funkcji, którą musi opanować jego operator. Niezwykle ważne jest także prawidłowe i szybkie ocenienie sytuacji i podjęcie natychmiastowej właściwej reakcji, na to co się dzieje dookoła - przypomina policja.
Bez względu na to czy dron lub model jest eksploatowany w celach sportowo – rekreacyjnych czy komercyjnych na operatorze spoczywa szczególna odpowiedzialność:
Zgodnie z polskim prawem, osoba eksploatująca modele latające jest zobowiązana do wykupienia ubezpieczenia OC.
Nie posiadając świadectwa kwalifikacji, modelem czy dronem można latać tylko w zasięgu wzroku operatora. Za wyrządzone szkody oraz za naruszenie przepisów Ustawy Prawo Lotnicze odpowiada osoba obsługująca urządzenie. W przypadku doprowadzenia do wypadku grozi odpowiedzialność wynikająca z przepisów kodeksu karnego dotyczących uszkodzenia ciała, czy mienia, jak i wypadków lub katastrof w ruchu lądowym, wodnym lub powietrznym.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze