Powybijane szyby, pozawalane dachy, rozkradzione dosłownie wszystko, czym warto się było zainteresować – tak, niestety, wygląda większość gospodarstw będących pozostałościami po dawnych pegeerach. To jednak nie musi być reguła, jak pokazuje przykład dużego ekologicznego gospodarstwa „Ekorodzina” w Starym Dzikowie.
Podstawową działalności firmy jest produkcja dżemów, pulp, marmolad z różnych gatunków świeżych owoców, które trafiają do sprzedaży bezpośredniej. Firma produkuje pod marką własną, a także sprzedaje zagęszczone soki i aromaty owocowe. Oprócz przetwórstwa prowadzi również sprzedaż wysokiej jakości owoców, spełniających wszystkie wymagania jakościowe, co potwierdza certyfikat „Ekogwarancja” PTRE.
– Niestety znakomitą większość budynków musieliśmy stawiać od nowa, te stare były już naprawdę zniszczone. Jedyny, który jest pewną kontynuacją wcześniejszego obiektu, to budynek biurowo-ogólno-gospodarczy. On także wymagał solidnej przebudowy, ale znajduje się na fundamentach starego – mówi właściciel gospodarstwa.
– Dlaczego akurat tutaj założyłem biznes? Cóż, tak się złożyło. Chciałem kupić ziemię pod gospodarstwo, tu była taka możliwość, cena również nie była wygórowana, postanowiłem zaryzykować i się udało. Czy łatwo jest zagospodarować teren po starym pegeerze? Nie jest to takie proste, bo zazwyczaj te pola są mocno zniszczone i wymagają stuprocentowej rekultywacji. Oczywiście łatwiej jest zagospodarować te o wysokiej kulturze rolnej, szczególnie tyczy się to upraw ekologicznych, bo muszą spełniać rozmaite wymogi. Natomiast i w miejscu po byłym pegeerze, przy odpowiednich środkach, da się to zrobić – dodaje.

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze