O tym, że burzowa aura może być szalenie niebezpieczna, przekonali się kilka dni temu 63-letni mężczyzna i jego wnuk, którzy podróżowali na rowerze wiodącą przez las ścieżką rowerową Rozalin – Nowa Dęba.
Jak poinformowała tarnobrzeska policja, do przykrego w skutkach zdarzenia doszło w minioną sobotę (26 sierpnia), o g. 16. Dyżurny tamtejszej jednostki odebrał zgłoszenie dotyczące dwóch rannych osób, które podczas gwałtownej burzy na rowerze jechały ścieżką przez las na terenie gminy Nowa Dęba. Wyrwane z korzeniami przez wichurę drzewo runęło na rowerzystów, przygniatając ich. W zdarzeniu tym ucierpieli 12-latek i jego 63-letni dziadek. To właśnie chłopak połączył się z numerem alarmowym 112, wzywając pomoc i wskazał służbom miejsce, w którym się znajdują. Do czasu przyjazdu pogotowia i strażaków obojgiem zajęli się policjanci z komisariatu w Nowej Dębie.
Przybyła na miejsce ekipa z Jednostki Ratowniczo Gaśniczej w Nowej Dębie usunęła powalone drzewo i wydostała spod niego chłopca – mieszkańca Krakowa. Razem z dziadkiem, który spod ciężaru powalonego drzewa wydostał się sam, trafili do szpitala.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze