Do przodu posuwa się remont około 620-metrowego odcinka ulicy Dworskiego. Jeszcze przed startem prac prezydent miasta podzielił się pomysłem wprowadzenia przy ich okazji zmian w organizacji ruchu na wspomnianej ulicy, zakładających wyłączenie jednego pasa. Z ostatnich komunikatów wynika jednak, że decyzja w tej sprawie została odroczona.
Przebudowa fragmentu drogi krajowej nr 28 – ulicy Dworskiego, która od dawna prosiła się o remont, trwa w najlepsze. Rozpoczęła się na wysokości skrzyżowania z ulicą Konarskiego i prowadzona jest w stronę oddanej do użytku po przebudowie ulicy Siemiradzkiego.
Zakres robót obejmuje w szczególności: rozebranie istniejącej i wykonanie nowej nawierzchni jezdni, chodników i zjazdów wraz z wymianą krawężników i obrzeży betonowych, a także poprawę warunków odwodnienia i regulację istniejących urządzeń infrastruktury podziemnej. W grę wchodzi też: remont elementów sygnalizacji świetlnej na skrzyżowaniu z Konarskiego oraz wykonanie dwóch przejść dla pieszych. Całość (łącznie z nadzorem nad robotami) pochłonie 3 mln 742 tys. 944,93 zł, przy czym miasto mogło liczyć na prawie 1 mln 780 tys. zł dofinansowania z tzw. rezerwy subwencji ogólnej.
Na początku lipca prezydent miasta W. Bakun w mediach społecznościowych podzielił się pomysłem wprowadzenia po zakończeniu prac zmian w organizacji ruchu na ul. Dworskiego. Chodziło o wyłączenie jednego pasa ruchu, dzięki czemu przestrzeń do parkowania zyskaliby właściciele pojazdów. Koncepcja zakładała bowiem zorganizowanie na wyłączonym z ruchu pasie parkingu, ale też zatoczek dla autobusów i drogi dla rowerów. W tej sprawie miasto zaprosiło też zainteresowanych mieszkańców na spotkanie do przemyskiego „Elektronika”. Opinie co do przedstawionego konceptu były różne. Od bardzo pozytywnych, przyklaskujących pomysłowi, po sceptyczne. Mniej optymistycznie nastawieni do zmian byli ci, którzy obawiali się spowodowanych nimi korków na Dworskiego w godzinach szczytu i kłopotów z włączeniem się do ruchu z bocznych ulic. Finalnie ogłoszono, że zmiany w organizacji ruchu w zaproponowanym kształcie zostaną mimo wszystko wprowadzone, jednak wyłącznie w formie eksperymentu, który będzie poddany analizie. Okazuje się jednak, że przemyślanie – przynajmniej na razie – nie przekonają się na własnej skórze, jak będzie się jeździć jednopasmową ulicą Dworskiego.
Kilka dni temu W. Bakun ogłosił...
Przeczytałeś tylko fragment tekstu. Chcesz przeczytać całość i inne artykuły premium? Nieograniczony dostęp do pełnych tekstów od 19 groszy dziennie! Masz już wykupiony dostęp? Zaloguj się
Pozostało 41% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępTwoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Jeszcze kilka miesięcy temu powtarzałem, że dopóki władze miasta nie przedstawia projekt z uwzględnieniem zaproponowanych przez Prezydenta Bakuna zmian, to nie uwierzę jemu. Miałem rację. Władzom nie zależy na gruntownych zmianach infrastruktury , na bardziej przyjazna dla pieszych i rowerzystów. Myśla tylko o samochodziarzach. Ale i Ci tez nie będa zadowoleni na dłużej. Takie błędne koło. Z takimi władzami Przemyśl nie będzie przyciagał ludność z zewnatrz ani zatrzymywał młodych, aby tu zakładali swoje rodziny. Prymitywne myślene.
Jeszcze kilka miesięcy temu powtarzałem, że dopóki władze miasta nie przedstawia projekt z uwzględnieniem zaproponowanych przez Prezydenta Bakuna zmian, to nie uwierzę jemu. Miałem rację. Władzom nie zależy na gruntownych zmianach infrastruktury , na bardziej przyjazna dla pieszych i rowerzystów. Myśla tylko o samochodziarzach. Ale i Ci tez nie będa zadowoleni na dłużej. Takie błędne koło. Z takimi władzami Przemyśl nie będzie przyciagał ludność z zewnatrz ani zatrzymywał młodych, aby tu zakładali swoje rodziny. Prymitywne myślene.