Reklama

Dynów podkarpacką stolicą miłości

20/02/2017 17:00

Szybkie tempo życia i zachodzące przemiany społeczne weryfikują nasze wyobrażenia o rodzinie i związkach małżeńskich. Mamy coraz więcej rozwodów, coraz więcej par decyduje się dziś na życie w konkubinacie. Istnieją jednak miejsca, w których ludzie nadal częściej się schodzą niż rozchodzą, a ich związki, wbrew ogólnej tendencji, mają się bardzo dobrze.

– Na pewno jest to chlubny wynik – mówi Anna Nowicka-Hardulak, kierownik Urzędu Stanu Cywilnego w Dynowie. – Sądzę, że mieszkańcy Dynowa, w przeciwieństwie do mieszkańców dużych miast, mają dość tradycyjne podejście do instytucji małżeństwa. W Dynowie żyje się dosyć spokojnie, a ludzie mają tu poukładane życie.

Nawet 120 ślubów rocznie

W Dynowie odnotowuje się dość małą liczbę rozwodów – 1,1 na 1000 mieszkańców, co stanowi znacznie niższy wynik od wartości przyjętej dla całej Polski (1,8).

– Niemniej jednak na bazie moich obserwacji, wynikających z prawie 9 lat pracy w Urzędzie Stanu Cywilnego, muszę stwierdzić, że liczba zawieranych małżeństw w Dynowie także spada, choć może nie tak szybko jak w innych miejscowościach – mówi Anna Nowicka-Hardulak.. – W latach 2009-2010 bywało nawet po 120 ślubów rocznie. Wzrasta też liczba rozwodów, najwięcej z nich ma miejsce w okresie do 5 lat po ślubie, ale oczywiście zdarzają się także rozwody małżeństw o dłuższym stażu. Na przestrzeni 9 lat można także zauważyć, że zmieniła się średnia wieku małżonków. Wcześniej sporo małżeństw było zawieranych między osobami w wieku 18 – 20 lat. Aktualnie najwięcej ślubów udzielanych jest osobom w wieku od 23 do 30 lat – podkreśla A. Nowicka-Hardulak.

Reklama

Praca w Urzędzie Stanu Cywilnego to nie tylko suche statystyki. Tu pracuje się z zakochanymi, a ci – jak wiadomo – bywają nieco roztargnieni, stąd nie brakuje zabawnych sytuacji.

–  Jedna z nich, która przychodzi mi do głowy, miała miejsce wtedy, gdy w trakcie załatwiania formalności związanych ze ślubem cywilnym przyszła pani młoda dopytywała, czy w treści przysięgi małżeńskiej jest zawarta formułka „dopóki śmierć nas nie rozłączy”. Z tego co wiem, małżonkowie nadal są razem i są szczęśliwi. Bywa też, że przyszła panna młoda na moje pytanie o stan cywilny,  odpowiada „panna”, a kawaler pytany o to samo mówi: „ja też”. W takich sytuacjach informuję, że zawarcie związku małżeńskiego pomiędzy osobami tej samej płci jest w Polsce niemożliwe. Dopiero wtedy pan młody orientuje się w sytuacji i zaczyna się tłumaczyć.

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    erstyu - niezalogowany 2017-02-21 12:43:50

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości