W sezonie ogródki działkowe tętnią życiem. Przy sprzyjającej pogodzie łatwo stracić czujność, tymczasem pozostawione w ogrodach urządzenia i inne wartościowe przedmioty to łatwy łup dla złodziei.
Wraz z rozpoczęciem tegorocznego sezonu działkowego nie brakowało przypadków kradzieży na zlokalizowanych na terenie Przemyśla ogrodach działkowych. Teraz, kiedy na działkach codziennie kręci się więcej użytkowników, na szczęście panuje w tym temacie względny spokój, ale lepiej nie tracić czujności i nie kusić losu, należycie zabezpieczając altany przed wizytą złodzieja. W ostatnim czasie przypominali o tym działkowiczom przemyscy policjanci, odwiedzając ich na ogródkach w ramach programu profilaktycznego „Bezpieczny Ogród” i zachęcając do zgłaszania wszelkich niepokojących zdarzeń.
Warto pamiętać, że otwarte lub słabo zabezpieczone altany to dla złodziei potencjalne źródło łupów, takich jak kosiarki, sprzęt ogrodniczy, sprzęt rtv i agd, butle gazowe oraz portfele czy telefony komórkowe.
– Kradzieże na działkach to coroczny problem. Do takich przypadków na przemyskich ogródkach działkowych dochodziło w tym roku zaraz na starcie sezonu, czyli na wiosnę. Odpowiadała za nie ta sama szajka młodocianych, która na szczęście została namierzona i zatrzymana przez policję. Działali na różnych ogrodach, głównie tych większych, jak Ogród Przemysława, Tulipan czy Polna. Wydaje mi się, że tam, gdzie jest dobry podjazd samochodem. Część członków grupy czekała w samochodzie, a reszta szła na tak zwany szaber – mówi Arkadiusz Drzewi, kierownik Delegatury Rejonowej OP PZD w Przemyślu.
Co zwykle padało łupem szabrowników? – Głównie sprzęt taki jak: kosiarki, wiertarki, agregaty prądotwórcze. To musiały być osoby, które były doskonale zorientowane, co kto trzyma na działkach i wiedziały, gdzie uderzyć – dodaje.
– Na szczęście w tej chwili nie docierają do mnie sygnały o włamaniach na działki, co wynika pewnie z tego, że jest na nich dużo więcej osób, co z pewnością nie ułatwia zadania potencjalnym złodziejom. Dlatego najwięcej kradzieży jest wiosną i jesienią. Lepiej więc nie zostawiać cennych sprzętów na działkach i nie kusić losu – podsumowuje.
– Idziemy w tym kierunku, żeby ogrody posiadały monitoring, który zmniejsza ryzyko kradzieży, przynajmniej przy bramach wjazdowych. Niektóre wprawdzie zamykają się całkowicie, udostępniając klucze użytkującym działki, ale dla chcącego nic trudnego. Jak zechce i tak sposobem dostanie się na teren ogrodu – mówi A. Drzewi. I dodaje, że część[paywall] działkowców decyduje się na założenie indywidualnego monitoringu wyłącznie na własnej działce. Apeluje też, by niepotrzebnie nie prowokować nieprzyjemnych zdarzeń i nie pozostawiać na widoku rzeczy, które mogą być atrakcyjne dla złodzieja. A taką może być choćby złom, który można sprzedać za parę groszy.
– Przypadki tego typu mieliśmy choćby w zeszłym roku. Na terenie ogrodów „Przemysława” ktoś dwa razy wszedł na teren tego samego ogródka działkowego, w zasadzie omijając domek i zabierając jedynie to, co było na zewnątrz. Ciężko jednak ludziom wytłumaczyć pewne kwestie. Nierzadko nie zdają sobie sprawy, że lepiej jest na przykład zasłonić okna w domku, by nie było z zewnątrz widać, co kryje jego wnętrze. Albo koszą pół działki, podpowiadając złodziejowi, że pewnie sprzęt służący do skoszenia reszty znajduje się w działkowej zabudowie. Zawsze zwracamy działkowcom uwagę, by lepiej nie pozostawiali kosiarek na terenie ogródka. Lepiej odwieźć sprzęt do miejsca zamieszkania, choć może być to kłopotliwe – apeluje A. Drzewi.
Swój apel do działkowców skierowała też przemyska policja, przypominając, by zabezpieczali właściwie altany i nie zostawiali w nich przedmiotów wartościowych bez nadzoru oraz zwracali uwagę na podejrzanie zachowujące się osoby kręcące się na terenie ogrodów. Policja radzi też: nie zabierać na działkę dużych sum pieniędzy, kart płatniczych, biżuterii, cennych przedmiotów elektronicznych, a gotówkę, dokumenty i telefon komórkowy trzymać przy sobie, a jeśli jest to niemożliwe, zamknąć w altance. Lepiej też nie mówić osobom postronnym, jaki sprzęt przechowujemy na swojej działce, wychodząc – nawet na chwilę – zawsze zamykać za sobą altankę, dobrze jest też zapisać w sobie znanym miejscu numery fabryczne lub seryjne wartościowych przedmiotów, co ułatwi ich identyfikację w razie kradzieży. Cennych przedmiotów lepiej też nie zostawiać w zaparkowanym przy działkach samochodzie. Podstawą bezpieczeństwa są też oczywiście solidne zamki w altanie i mocne, bezpieczne drzwi.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze