Sporo radości wniosła do codzienności podopiecznych Niepublicznego Zakładu Opiekuńczo-Leczniczego „Ostoja” wizyta najmłodszych związana z obchodami Dnia Dziecka.
Nietypowo, bo w murach NZOL „Ostoja”, świętowały Dzień Dziecka dzieci pracowników wspomnainej placówki, a także mali mieszkańcy pobliskiej wioski. Impreza przyniosła wiele radości zarówno najmłodszym, jak i pensjonariuszom ośrodka, stanowiąc dla nich rodzaj terapii. Jesień życia nierzadko przynosi bowiem ze sobą choroby i niedołężność. Rodziny, które nie mają warunków do opieki nad seniorami, oddają ich do takich placówek, jak NZOL „Ostoja”. Pomimo profesjonalnej opieki i świetnie wyposażonych gabinetów do rehabilitacji starsi ludzie zwyczajnie tęsknią jednak za swoimi najbliższymi, czyli dziećmi i wnukami. W ośrodku przebywa obecnie stu pensjonariuszy. – Do części tych osób przyjeżdżają bliscy, ale jest też grupa , która nawet nie chce ich widzieć – opowiada jedna z pielęgniarek. – Zjawiają się po 30 procent pieniędzy z emerytury, które im się należą. Również w okresie świątecznym pensjonariusze nie zawsze wyjeżdżają do swoich domów. – Na stu pacjentów w święta wielkanocne do domu wypisaliśmy czterech – poinformował nas inny pracownik.

fot.Marcin Materniak
Największą atrakcją okazały się nadmuchiwane zjeżdżalnie.
Na nie zawsze łatwą i wesołą rzeczywistość świetną metodę znalazła dyrektor NZOL w Podemszczyźnie i jednocześnie radna gminy Horyniec- Zdrój Waleria Rejman. W sobotnie popołudnie, 4 czerwca, na terenie placówki pojawiły się dzieci. Codzienną monotonię i ciszę przerwała radosna wrzawa. –Zaprosiliśmy dzieci pracowników, a także dzieciaki z pobliskiej wioski – zdradziła nam. – Chciałam, żeby maluchy wypełniły pewną pustkę w życiu naszych podopiecznych. Oni często nie widują swoich wnuków – dodała. I rzeczywiście, na twarzach wielu seniorów pojawiły się uśmiechy i zainteresowanie przybyłymi dziećmi. Dyrekcja NZOL „Ostoja” zadbała o wiele atrakcji. Dla najmłodszych przygotowano szereg zabaw i konkursów. Dla nich też pojawiły się na dziedzińcu placówki dmuchane zjeżdżalnie, które stały się największą atrakcją. Do zabawy uczestnikom spotkania przygrywał zespół, w specjalnie postawionych namiotach przygotowano też poczęstunek.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze