Reklama

Dzielnicowy w masce. Jak wygląda jego praca w czasie pandemii?

20/12/2020 18:42

O tym, jak wygląda praca dzielnicowego w czasie pandemii, rozmawiamy z aspirantem Wojciechem Pelcem.

Ma Pan za sobą już dwanaście lat służby w policyjnym mundurze, z czego większość jako dzielnicowy?

– Przedtem miałem dzielnicę Borelowskiego, potem Bielskiego, a od trzech lat jestem starszym dzielnicowym pierwszego rewiru „Stare Miasto”.

 

Pana rewir, jak wyliczyłem, to osiemdziesiąt pięć ulic. Sporo, ale jak określić ten teren?

– Gdyby stanąć na przystanku przy placu Rotmistrza Pileckiego, to patrząc w kierunku Kopca Tatarskiego, aż po Kruhel Wielki i osiedle Rosłońskiego.

 

Z jakimi problemami spotyka się Pan najczęściej?[paywall]

Reklama

– Kiedyś było łatwiej poznać mieszkańców, bo często mieszkali pod jednym adresem od dziada, pradziada, a teraz ludzie są bardziej mobilni, częściej zmieniają mieszkania, wprowadzają się nowi. Rynek mieszkań sprawia, że jest duża rotacja. Niestety największym problemem, podobnie jak w innych rewirach, jest przemoc domowa, której ofiarami w dziewięćdziesięciu dziewięciu procentach są kobiety. Raz tylko trafił mi się przypadek, że ofiarą był mężczyzna. Trzeba zaznaczyć, że jest to całe spektrum przemocy, a więc fizyczna, psychiczna, seksualna i finansowa. Występuje ona nie tylko w rodzinach patologicznych, ale również w tak zwanych normalnych, zamożnych, których nikt by nie podejrzewał, że coś złego się w nich dzieje. To są trudne sprawy, w które – oprócz policji – zaangażowane są również różne instytucje.

 

Reklama

W marcu, kiedy wybuchła pandemia, zmienił się zakres obowiązków dzielnicowego. Jak teraz wygląda wasza praca?

– W połowie marca do naszych normalnych zadań doszło jeszcze kontrolowanie osób będących w kwarantannie, bo przecież nikt tak dobrze jak dzielnicowy nie zna miasta, a w tym przypadku rejonu. Tak było na wiosnę i w lecie. Jesienią nadeszła druga fala i od niedawna jesteśmy też zobligowani do kontrolowania osób przebywających w izolacji. Różnica jest taka, że w kwarantannie przebywają ci, którzy mieli kontakt z osobami zakażonymi wirusem, a w izolacji osoby chore, które przechodzą to lżej i mogą przebywać w domu. 

Reklama

 

Jak w praktyce wyglądają takie kontrole?

– W przypadku kwarantanny i izolacji procedura jest identyczna. Podchodzimy pod dom, a w miarę możliwości podjeżdżamy do danej osoby, która jest ujęta w naszym wykazie, dzwonimy do niej, następnie przedstawiamy się i prosimy, żeby pokazała się w oknie.

Zawsze pytamy, czy wszystko jest w porządku i czy nie potrzebuje pomocy. Staramy się robić to jak najsprawniej, gdyż mamy dużo takich kontroli. Nieraz na jeden patrol, w czasie jednej zmiany przypada nawet dziewięćdziesiąt kontroli.

Reklama

 

Wynika z tego, że do całego wachlarza przestępstw i wykroczeń, którymi się zajmowaliście, doszły jeszcze nowe związane z pandemią. Jak na to reagują ludzie? 

– Dzielnicowi to policjanci utrzymujący bezpośredni kontakt ze społecznościami lokalnymi swoich rejonów, rozpoznający ich potrzeby i oczekiwania w zakresie szeroko pojmowanego bezpieczeństwa, zarówno indywidualnego, jak i publicznego. Dzielnicowi diagnozują wspólnie z mieszkańcami lokalne problemy, ustalają ich przyczyny i pomagają w poszukiwaniu skutecznych sposobów ich rozwiązania. W okresie pandemii doszły dodatkowe obowiązki dotyczące kontroli osób przebywających w kwarantannie i w izolacji, jak i patroli w galeriach handlowych pod kątem przestrzegania obostrzeń sanitarnych.

Reklama

Choć nasze społeczeństwo jest w miarę zdyscyplinowane, zdarzają się przypadki, że ludzie nie przestrzegają zasad kwarantanny, co stanowi wykroczenie z artykułu sto szesnaście kodeksu wykroczeń. Natomiast nieprzestrzeganie zasad izolacji jest już przestępstwem zagrożonym poważną karą, gdyż osoba chora w świadomy sposób zagraża innym.

 

Na koniec zapytam, czy w związku z kontrolowaniem zdarzyły się jakieś zabawne momenty?

– Owszem. Muszę przyznać, że zdarza się czasami sytuacja, kiedy osoby, które kontrolujemy, w pośpiechu podchodzą do okna w niekompletnym ubraniu.

Reklama

 

Dziękuję za rozmowę i życzę dużo zdrowia.


JS
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    ocieplanie wizerunku nic nie p - niezalogowany 2020-12-22 07:47:51

    No i się zaczęło. A co? A no ocieplanie zszarganego wizerunku tej formacji po jej wyczynach na ulicach dużych miast a zwłaszcza Wa-wy w trakcie tegorocznych jesiennych demonstracji. Kolejny artykulik będzie zapewne o jakimś f-szu, który przebrany za świętego Mikołaja rozdawał cukierki na rogu jakiś tam ulic mieściny, a potem jak to tzw. mundurowi dali utoczyć sobie krwi na rzecz kogoś tam. No a potem znów dupa, bo jakiś siłownik w cywilu skatuje pałką teleskopową jakąś aktywistkę na demonstracji lub patrol złożony z dwóch półgłówków przyczepi się do jakiegoś kierowcy za pewną ilość gwiazdek naklejonych na swoim aucie. Eh, szkoda gadać.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości