Reklama

Dziś sędziowie – jutro ty

04/01/2020 18:33

Pod koniec grudnia w dziesiątkach polskich miast o godzinie 18 odbyły się demonstracje przeciw projektowi ustawy mającej dyscyplinować sędziów. Również w Przemyślu przed sądem rejonowym około stu osób protestowało przeciw nowelizacji złożonej przez PiS, która przewiduje możliwość karania za podważanie skuteczności powołania innego sędziego czy za działalność polityczną. Protesty odbywały się pod hasłem „Dziś sędziowie – jutro ty”. Organizatorami przemyskiego był Komitet Obrony Demokracji oraz „Rebelianty Podkarpackie”.

– PiS wypowiada otwartą wojnę niezależnemu sądownictwu. Planuje represje wobec sędziów i prokuratorów włącznie z wydaleniem z zawodu! Otwarcie nakazuje zaniechanie stosowania prawa europejskiego! To koniec trójpodziału władzy oraz krok w kierunku wyprowadzenia Polski z Unii Europejskiej! Dziś chyba nikt nie ma wątpliwości, że wszelkie argumenty w procesie destrukcji, jakich używa Zjednoczona Prawica, są zasilane swoistą energią kłamstwa – mówił w swoim wystąpieniu Witold Domański z Komitetu Obrony Demokracji.

– Kiedy zarzucano Dudzie, że[paywall] wręczył nominacje do Trybunału Konstytucyjnego Pawłowicz i Piotrowiczowi, obóz rządzący argumentował, że prezydent nie miał innego wyjścia, bo popełniłby delikt. Pomijając to, że prezydent Duda nie skorzystał z żadnych swoich możliwości, choćby perswazyjnych, by ten pomysł wybić PiS-owi z głowy, argument ten został wyświechtany w medialnych przekazach. Tym razem za pomocą tej samej pokrętnej logiki nadaje się decyzji prezydenta szczególną, bezwzględnie wiążącą moc w kwestii mianowania sędziów. Nie mówi się, że prezydent musi wręczyć im nominacje, bo inaczej dopuści się deliktu, lecz wręczenie nominacji czyni ten akt niemal świętym i sankcjonującym wszystko, co go poprzedzało, choćby nawet Kaczyński przypadkowo, podczas dłubania w nosie, nacisnął jakiś guziczek w swojej personalnej loterii na Nowogrodzkiej. Bo że naciska właśnie on, to jest oczywiste. Krótko mówiąc, Duda mianował, lecz się nie cieszył w przypadku Piotrowicza i Pawłowicz, ale w przypadku sędziów KRS jednym swoim gestem zniósł wszelkie wątpliwości co do tego, czy sędziowie przez niego mianowani zostali powołani zgodnie z Konstytucją i europejskim prawem, czy nie. Zrobił to z radością i w poczuciu omnipotencji – kontynuował Witold Domański.

Mają siedzieć cicho

– To nie były decyzje pod presją, lecz akty uświęcające raz na zawsze, bo ramię prezydenta Dudy nie łamie Konstytucji, lecz ją przytula, proszę Państwa. I nawet nie pyta, czy Konstytucja się na to zgadza. A jak już raz przytuli, to wszelkie europejskie traktaty tracą ważność. Tak to działa. Dlatego wszyscy politycy Zjednoczonej Prawicy będą powtarzali z uporem, że sędziowie nie mogą swoimi protestami, pytaniami choćby, paraliżować sądów, bo nie ma takich pytań. Nie ma pytań! Cokolwiek stało się, zanim prezydent przytulił Konstytucję, nie ma teraz znaczenia. To kończy wszelką dyskusję na temat procesu powoływania sędziów w Polsce podczas rządów PiS-u. Mają siedzieć cicho i ani zipnąć, bo jak nie, to to samo ramię prezydenta odeśle ich do kąta. Oczywiście za pomocą sznureczka, którego koniec trzyma Kaczyński w nieco spoconych ostatnio dłoniach. A wystarczy sobie wyobrazić, co by było, gdyby prezydent rzeczywiście był strażnikiem Konstytucji. Po pierwsze, nie łamałby jej przepisów, po drugie nie łamałby przepisów Unii Europejskiej. Nie tworzyłby tym samym okazji ani do popełnienia deliktu, ani nie musiałby zasłaniać PiS-owskiego bałaganu swoją piersią. I dlatego jedyne wytłumaczenie, jakie mam na tę okoliczność, jest takie, że politycy Zjednoczonej Prawicy umierają ze strachu. Znaleźli się w potrzasku. Teraz rządzi Banaś. Właśnie przegląda wszystkie kwity. Dopasuje je do kogo trzeba, a to dopiero oznacza chaos. Wszyscy rzucą się do obrony swoich przyczółków, które z takim zapałem budowali przez cztery lata. Od wielkich w Warszawie po maluczkich na takich prowincjach jak nasza. Cała pajęczyna misternie tkana na Nowogrodzkiej zacznie drżeć. Dlatego potrzebni są posłuszni sędziowie. Tylko tacy skrupulatnie będą niszczyć kwity kompromitujące decydentów politycznych. Tylko tacy są w stanie zatrzymać Banasia i zachować dorobek PiS-owskich aparatczyków oraz ich złotodajne źródła – podsumował Witold Domański.

Reklama

Na zakończenie zgromadzenia wystąpił sędzia Sądu Rejonowego w Przemyślu Maciej Głowacz ze Stowarzyszenia Sędziów Themis, który powiedział, że ważne jest, aby widzieć, że sąd jest ostatnim organem, który w sposób niezależny, zgodny z Konstytucją, może ochronić obywatela oraz że bez wolnych sądów nie ma wolnej Polski. Sędzia podziękował też protestującym za wsparcie sędziów w ich walce o praworządność i przestrzeganie Konstytucji.


JS
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    piotrek.rudi_772 2020-01-04 19:01:37

    Co za same stare dziady? Sędziów bronicie? A co to sami się nie potrafią obronić. SUABO!

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Tadeusz - niezalogowany 2020-01-04 19:29:49

    Za Stalina też nikt nie podskoczył.Ale najbardziej ponure było to że sędziowie byli AK-owcy  zawsze orzekali w sprawie AK-owców.Wyroki były w tych przypadkach bardziej niż srogie a wręcz zabójcze

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    adwokat - niezalogowany 2020-01-04 19:48:12

    Nie mają  niczego pożytecznego do roboty to pryki stoją i protestują, połowa pewnie nie o co w tym wszystkim chodzi, ale stoją. Taki to już ciemnogród pozostanie. Sami starcy, pewnie po proteście pójdą na roraty i dzień zleciał.              

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama