– Zima jeszcze nie jest w odwrocie, ale chwilowe przebłyski wiosny, z jakimi mieliśmy do czynienia, odkryły co nieco, jeśli chodzi o stan nawierzchni ulic w mieście. Są miejsca, gdzie dziury są potężnych rozmiarów, chociażby na wiadukcie przy dojeździe do Zana, ale takich można znaleźć dużo więcej.
– Drogi się sypią już teraz, choć zima nie powiedziała jeszcze zapewne ostatniego słowa. W niektórych miejscach, wpadając w ubytki z impetem, jak choćby przy ulicy Lwowskiej, można uszkodzić zawieszenie. Myślę, że drogowcy nie mają na co czekać i już teraz zacząć łatanie – zwraca uwagę na problem zmotoryzowany mieszkaniec.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze