Bieszczadzki Oddział Straży Granicznej podaje, że od początku tego roku ujawnił ponad 670 fałszywych dokumentów. Ostatnio, 4 takie przypadki miały miejsce w Medyce.
Czujność i doświadczenie funkcjonariuszy, specjalistyczny sprzęt i odpowiednie szkolenia pozwalają ujawniać fałszerstwa niemal natychmiast. Po raz kolejny ta teza miała potwierdzenie w Medyce, gdzie tylko w niedzielę, 20 listopada, celnicy wykryli fałszywe zezwolenie na pracę, prawo jazdy i „lewe” stemple kontroli granicznej.
49-letnia obywatelka Ukrainy, która podróżowała autokarem, przedstawiła do odprawy ukraiński paszport, w którym znajdowały się 2 podrobione pieczątki polskiej kontroli. Kobieta przyznała się do winy i dobrowolnie poddała się karze pozbawienia wolności na pół roku, w zawieszeniu na 2 lata.
Niedługo po tym zdarzeniu 33-letni Ukrainiec, który poruszał się mercedesem, przedstawił prawo jazdy, które okazało się w całości podrobione. Mężczyzna również poddał się karze.
Tego samego dnia wieczorem obywatel Armenii, który chciał wjechać do Polski, przedstawił podczas odprawy zezwolenie na pracę na terytorium Rzeczypospolitej. Funkcjonariusze ustalili, że dokument jest sfałszowany. 49-latek przyznał się do winy i został ukarany w tym samym trybie co jego poprzednicy.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze