Bardzo pewne, acz z małą chwilą zapomnienia, zwycięstwo – piąte z rzędu – odnieśli siatkarze Feniksa Heron Przeworsk.
Rywalem ekipy Rafała Buszka w hali MOSiR im. Tadeusza Ruta była Klima Błażowa. Zespół, który dwa ostatnie swoje spotkania przegrał. Przyjechał do Przeworska powalczyć, choć zdawał sobie sprawę, że o jakikolwiek punkt będzie piekielnie trudno. Dwa pierwsze sety tylko te przypuszczenia potwierdziły. Gospodarze na tle rywala imponowali w każdym elemencie siatkarskiego rzemiosła. Byli lepsi w przyjęciu, często niemal perfekcyjnym, z którego rodziły się szybkie i skuteczne akcje. Mieli przewagę w bloku, razili mocną zagrywką. Partie wygrane do 15 to w siatkówce przepaść. Ale właśnie łatwość, z jaką przeworszczanie prowadzili w starciu 2:0, zrodziła chyba spore rozprężenie w ich szeregach. W trzeciej partii mieli sporą chwilę zapomnienia i rywal to wykorzystał. Na trybunach zapanowała spora konsternacja, którą jednak gospodarze w mig przepędzili. W czwartym, ostatnim secie, wszystko wróciło do normy.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze