Reklama

Filmowo na krasiczyńskim zamku

Minionej niedzieli ( 04.09.b.r.) melomani i kinomani mieli okazję posłuchać kompozycji najwybitniejszych polskich i zagranicznych kompozytorów muzyki filmowej. Pod batutą Sławomira Chrzanowskiego wystąpili artyści Orkiestry Symfonicznej Filharmonii Podkarpackiej oraz soliści: Adrianna Garstka (sopran) i Jakub Borgiel (baryton).

Koncert otworzyła Adrianna Garstka. Brawurowo wykonała utwory Andrew Lloyda Webbera – twórcy muzyki między innymi do takich musicali, jak „Upiór w operze” czy „Koty”. Jakub Borgiel rozpoczął piosenką Franka Sinatry „Strangers in the Night” (Nieznajomi nocą) z filmu „A Man Could Get Killed” z muzyką Bertholda Kaempferta. W dalszej części koncertu Sinatra wybrzmiał ponownie w kultowej piosence „My Way” (I zamiast brnąć w pochlebstwa dym i karku giąć przed byle kim, rozważ tę myśl, idź, idź swoją drogą…). Następnie publiczność usłyszała motywy[paywall] z filmu „Most na rzece Kwai”. Dyrygent S. Chrzanowski przy głównej linii melodycznej tego filmu zachęcał publiczność do gwizdania. W jego ocenie jest to jedyny utwór, podczas którego muzycy nie obrażają się na wygwizdanie. Potem filharmonicy zaprezentowali wiązankę motywów z „Przeminęło z wiatrem”, a Adrianna Garstka zaśpiewała najsłynniejszą piosenkę balkonową Audrey Hepburn ze „Śniadania u Tiffany’ego”. Muzyka wybrzmiewała zarówno w wykonaniu samej orkiestry, jak i z solistami, śpiewającymi także w duecie.

Dyrygent Sławomir Chrzanowski między utworami wcielał się w rolę konferansjera. Opowiadał anegdoty z życia muzyków. Wspominał wielkich kompozytorów muzyki filmowej, reżyserów, sypał żartami. Publiczność reagowała spontanicznie, przechodząc od salw śmiechu do zadumy podczas lirycznych wykonań. Na krasiczyńskim dziedzińcu brakowało krzeseł. Co chwilę z bocznego namiotu organizatorzy donosili kolejne. Melomani słuchali, stojąc na zamkowych krużgankach, siedząc na schodach. Dziedziniec pękał w szwach. Powoli zapadał zmrok, a muzyka snuła się po parkowych alejkach. Zamek, park, dziedziniec, w refleksach zachodzącego słońca wszystko nabierało filmowego nastroju.       

Reklama

A Frank Sinatra (Jakub Borgiel) śpiewał dla publiczności i co najmniej sześciu par nowożeńców, przechadzających się po dziedzińcu i parku:

 

Nieznajomi nocą

Nieznajomi w nocy, aż do chwili,

gdy po raz pierwszy się przywitaliśmy,

jak niewiele wiedzieliśmy. 

Miłość była zaledwie o spojrzenie od nas,

o ciepły taniec w objęciach

 

Wydarzenie dla fanów muzyki filmowej i kina po raz czwarty przygotowała Fundacja Pro Arte et Historia w ramach dofinansowania Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego.


AW
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości