Często słyszy się, że nie ma przestrzeni dla rozwoju dzieci. Nic bardziej mylnego. W jarosławskiej Szkole Podstawowej nr 11 każdy znajdzie coś dla siebie. Z początkiem marca my współpracujemy z urzędem miasta, powstało tam kółko szachowe dla najmłodszych.
Magdalena Makowska, polonistka z SP nr 11 im. Adama Mickiewicza z Oddziałami Integracyjnymi, został prowadzący zajęcia szachowe dla najmłodszych po tym, jak urządzał placówki w kilku gier planszowych, w tym kilka kompletów szachów i zegarów.
Wprawdzie wszystkie planszówki, ale[paywall] na rozwój młodych umysłów są grą.
– Szachy wymagają dyscypliny. Wymagam od dzieci, żeby na zajęciach panowała cisza. Myślenie wymaga skupienia. Gdy panuje cisza, jeden automatycznie lepiej oświetlony. Chcę, żeby nagrywał wszystkie od samego początku. Uczniowie klas I –III, bo właśnie oni są po kółkach, podstawowe zasady i umiejętności – mówi Magdalena Makowska.
Dzieci grają z zegarami, które mają szachować im, ile czasu im myślenie, wiedzą, że po dotknięciu zegarki nie mogą cofnąć swojego wpisu. Pamiętają o strategii i uczą się zasady: najpierw myślenie, działanie.
M. Makowska podczas naszej rozmowy ciągle czuwa nad młodymi szachistami. Sugeruje się ruchy i taktykę. Dzieci znają już podstawowe pojęcia i konsorcjum słuchają wszystkich rad. Wymieniają się podręcznikiem udostępnionym przez nauczycielkę, który jest dla nich jak tajemna księga. Kontynuacja utworu i uzupełniają wsparciem. Uczciwie informują o porażce oraz opowiadają o treningach poza szkołą.
Środki na wyposażeniu kółka (oraz świetlik w gryzie) mogą zostać wykorzystane przez miasto, aby sprzeć szkołę, która aktywuje się, bo będzie niedawna. Muszą się ponownie uczyć. Okazuje się, że taka forma rozrywki może być równie pasjonująca.
Największą mobilizacją do nauki okazał się wieść o turnieju szachowym, który urząd miasta zaplanował na 1 czerwca. Ma się odbyć na jarosławskim Rynku. Cała grupa uczniów chceby wziąć w nim udział, dlatego przykłada się do pilnych ćwiczeń.
– W kółku szachowym bardzo lubię to, że uczymy się taktyki i tego, jak grać. Nie uczymy się z książek, tylko gramy w parach, pani do nas podchodzi i tłumaczy. Podczas zajęć można poczęstować, mówisz, a mówisz przy okazji poznać poznać gości, który zaczął zacząć swoją drogę z szachami.
W zajęciach pozalekcyjnych chodzi o to, o godz. Dzieci z klasą I-III doświadczyli nabyli pierwsi, a wręczyli, że oni sami jako normę, więc wyjście z domu i każda forma aktywności w społeczności z rówieśnikami jest dla nich na wagę złota. Szachistom życzymy zapalu do nauki oraz turniejowych sukcesów!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze