Reklama

Głodny myszołów nie zwracał uwagi na samochody

01/02/2017 20:00

W ciągu roku trudno spotkać myszołowa posilającego się na dość ruchliwej drodze. Głód spowodowany mrozem i warstwą twardego śniegu, ograniczającą dostęp do gryzoni, zmusił drapieżnika do skorzystania z padliny. Truchło lisa zabitego przez samochód przyciągnęło nie tylko jego. Ptakowi towarzyszyła grupa srok.

Drapieżnik nie uciekał przed nadjeżdżającymi autami, choć kierowcy zwalniali, by z bliska przyjrzeć się ptakowi, który w normalnych warunkach stroni od ludzi. Nawet zatrzymanie samochodu nie spowodowało ucieczki. Odlatywał dopiero wtedy, gdy ktoś z auta wysiadał. Wracał, gdy zagrożenie mijało. Ptak pilnował padliny na tyle skutecznie, że nadbiegający pies, nie chcąc zadzierać ze znacznych rozmiarów drapieżnikiem, zrezygnował z podejścia bliżej. Sroki też czekały.

Zima daje dobre warunki do obserwacji zwierząt. Przy utrzymujących się dłużej mrozach i pokrywie śnieżnej mają one większe kłopoty ze zdobyciem pożywienia i wtedy głód wygrywa ze strachem. Myszołowa przy zabitym lisie spotkaliśmy we wtorek, 24 stycznia, na drodze powiatowej w okolicy Surochowa. Zanim służby drogowe uprzątnęły truchło, spora grupa ptaków z pokaźnych rozmiarów myszołowem na czele miała okazję najeść się do syta.

Reklama


fot.Roman Kijanka
erka
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości