Reklama

Gmina sprzedała nie swoje mieszkanie. Jest wyrok sądu

15/02/2017 17:03

Gmina Oleszyce nie ma prawa własności do kamienicy, w której znajduje się mieszkanie Marty Murawskiej. W skrócie oznacza to, że urząd sprzedał kobiecie lokal, choć nie miał do tego prawa. A pani Marta i jej mąż muszą liczyć się z koniecznością eksmisji. – To jest bardzo skomplikowana sprawa – przyznaje rzecznik Sądu Okręgowego w Przemyślu Małgorzata Reizer.

Na ten temat pisaliśmy na łamach Życia Podkarpackiego kilkukrotnie. Sprawa ciągnie się od 2011 r., kiedy małżeństwo z Oleszyc otrzymało pismo od pani B., obecnie mieszkającej na Śląsku, z żądaniem opuszczenia mieszkania w ciągu trzech miesięcy. – Myśleliśmy, że to pomyłka – mówi Marta Murawska.

Pismo jednak pomyłką nie było – kobieta była przekonana, że żąda swojej własności. Na dowód przedstawiła akt notarialny z 1950 r., z którego wynika, że jest ona właścicielem sąsiedniej kamienicy, bezpośrednio przylegającej do mieszkania M. Murawskiej. I według pani B. to mieszkanie również jest jej własnością.

Reklama

Lokal znajduje się na działce pani B.

Ale akt notarialny mają również obecni lokatorzy. Został sporządzony w 1999 r. Pani Marta przez 25 lat mieszkała w tym mieszkaniu ze swoją mamą. Kilka lat po jej śmierci, 8 grudnia 1999 r. kupiła mieszkanie od gminy. Akt notarialny został sporządzony w obecności pani Marty, ówczesnej burmistrz i jej zastępcy przed notariuszem wyznaczonym przez oleszycki urząd. Wszystko było dobrze do grudnia 2011 r., kiedy przyszło pismo od pani B.

Sprawa przed sądem w Lubaczowie długo nie mogła ruszyć z miejsca. Zostali wyznaczeni dwaj biegli: z dziedziny budownictwa i z dziedziny geodezji. Przygotowanie opinii przez jednego z nich trwało prawie półtora roku.

Pierwszą kwestią, która była do rozstrzygnięcia było uzgodnienie treści księgi wieczystej ze stanem faktycznym. W sierpniu 2016 r. zapadł wyrok w pierwszej instancji. Lubaczowski sąd uznał, że mieszkanie M. Murawskiej znajduje się na działce, która należy do pani B.

Reklama

Urząd Miasta i Gminy Oleszyce, który był stroną w postępowaniu, wniósł apelację. Sąd Okręgowy podtrzymał wyrok pierwszej instancji.

– To jest bardzo skomplikowana sprawa. Mówiąc najprościej: okazało się, że lokal znajduje się na sąsiedniej działce, do której gminie nie przysługuje w jakimkolwiek zakresie prawo własności – wyjaśnia rzecznik Sądu Okręgowego w Przemyślu Małgorzata Reizer.

Według uzasadnienia sądu, gmina[paywall] nie potrafiła wykazać żadnego dokumentu, który świadczyłby o tym, że jest właścicielem spornej części budynku.

Reklama

Nieprecyzyjny akt notarialny

Urzędnicy mieli jednak zarzuty co do pracy jednego z biegłych. Podnosili również pewną nieścisłość: z aktu notarialnego pani B. wynika, że powierzchnia jej nieruchomości wynosi 165 m kw. Według biegłego należy się jej jednak 256 m kw. Rodzi się zatem pytanie: skąd przybyło prawie sto metrów?

Według sądu akt notarialny z lat 50. jest bardzo niedokładny – jest w nim jedynie ogólna informacja z kim nieruchomość sąsiaduje oraz, że oprócz pomieszczeń wykończonych, znajduje się część niewykończona. Nie jest uwzględnione, czy 165 m kw. to powierzchnia całej działki, czy może tylko części wykończonej lub niewykończonej. Opinia biegłych wskazuje natomiast, że budynek w całości znajduje się na działce pani B. i już wtedy musiał mieć 256 m kw.

Reklama

Burmistrz Andrzej Gryniewicz jest zaskoczony tym wyrokiem. – Nasze argumenty nie przekonały sądu. Jestem tym rozczarowany – mówi. Urząd miał też zastrzeżenia do pracy biegłych. Sąd jednak ich nie uwzględnił.

Co z eksmisją?

Wprawdzie gmina nie ma już możliwości odwołania od tego orzeczenia, ale wyrok nie kończy wcale tematu. W zawieszeniu są jeszcze dwie sprawy: o zasiedzenie przez gminę i o eksmisję małżeństwa z zajmowanego lokalu. Gmina nie ma jednak lokalu zastępczego. – Będziemy musieli płacić czynsz za tych państwa do czasu zakończenia sprawy – mówi burmistrz Andrzej Gryniewicz.

Reklama

Małżeństwo jest wprawdzie w trakcie budowy domu, ale jest on w stanie surowym i nie można się jeszcze do niego wprowadzić. – Gdyby nie ta sprawa, sprzedalibyśmy mieszkanie i mielibyśmy pieniądze na dokończenie budowy – mówią.

Zauważają, że w remont mieszkania włożyli sporo pieniędzy. Oprócz tego, ponieśli koszty niematerialne: ze względu na toczącą się sprawę nie mogli nigdzie wyjechać, a przeciągające się postępowanie wiązało się ze stresem. Teraz będą żądać od gminy odszkodowania. – Mamy nadzieję, że gmina wyjdzie z tej sytuacji z twarzą i nie będzie stwarzać problemów. Liczymy, że sprawa nie będzie się przeciągać – dodają.

Burmistrz zaznacza, że nie może jednak wypłacić zadośćuczynienia na zasadzie uznaniowości. Konieczne będzie powołanie biegłego, który oszacuje wartość mieszkania i poniesione przez małżeństwo koszty.
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    WEBCAM - niezalogowany 2017-02-15 22:18:57

    Tacy to żyją. .. ludzie mowia :zakładanie spraw nie winnym mieszkańcom Oleszyc, nagrywanie dyktafonami, kamerami, świecenie laserami po oczach i latarka mi. Dzwonienie na 997 i donoszenia. Wieczne stanie w oknie, spacerowanie po Oleszycach szukając ofiary i prowokujac. A ponad to wszystko Ukraina.... i jeszcze Korczowa! 

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    hrycajko - niezalogowany 2017-02-16 22:00:04

    >>ludzie mowia :zakładanie spraw nie winnym mieszkańcom Oleszyc, nagrywanie dyktafonami, kamerami, świecenie laserami po oczach i latarka mi. Dzwonienie na 997 i donoszenia. Wieczne stanie w oknie, spacerowanie po Oleszycach szukając ofiary i prowokujac. A ponad to wszystko Ukraina.... i jeszcze Korczowa!<<  Mógłbyś to przetłumaczyć na jęz. polski i gramatycznie napisać?

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    kamerka na balkonie - niezalogowany 2017-02-17 05:41:59

    WEBCAM może nie jest mistrzem pióra, ale napisał prawdę. 

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości