Jeśli Pogoń-Sokół Lubaczów myśli w tym sezonie o czymś więcej niż tylko o uratowaniu III-ligowego bytu, to takie mecze jak ten z rezerwami ekstraklasowej Cracovii nie może przegrywać.
Tymczasem ekipa Andrzeja Paszkiewicza wróciła z Rącznej, gdzie swoje domowe mecze rozgrywa druga ekipa popularnych „Pasów”, z pozytywnymi ocenami, ale pustymi rękami. Szkoda…
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze